Zagłębie Sosnowiec powoli wychodzi na prostą. Klub poradził sobie po ostatnich zawirowaniach kadrowych, czyli pożegnaniu Sebastiana Dudka i Krzysztofa Markowskiego.

Piłkarze Zagłębia powoli wychodzą na prostą i wracają na zwycięski szlak. Sosnowiczanie w dwóch ostatnich meczach (4:0 z MKS-em Kluczbork i 2:1 z Górnikiem Zabrze) pokazali charakter z zgarnęli komplet punktów. Czy w sobotę pójdą za ciosem i pokonają Podbeskidzie Bielsko-Biała?

– Ostatnie dwa mecze pokazały, że liczymy się w grze o cele, które wszyscy sobie tutaj postawiliśmy. Zespół pokazał trochę inny styl. Myślę, że wiele osób zaskoczyliśmy zmianą ustawienia. Zaczęliśmy lepiej bronić, więcej kontratakować. Najważniejsze, że są z tego pozytywne efekty – tłumaczy trener Dariusz Banasik.

Zagłębie Sosnowiec - fot. Maciej Wasik/zaglebie.eu

Teraz czas na Podbeskidzie

W sobotę do Sosnowca przyjedzie Podbeskidzie Bielsko-Biała. Czy gracze Zagłębia pójdą za ciosem i odprawią rywali z kwitkiem?

– Pojedynek z Podbeskidziem jest dla nas kolejnym wyzwaniem. Wcześniejsze dwa spotkania kosztowały nas dużo sił i tych fizycznych i psychicznych. Najbliższy rywal odpoczął i będzie zdecydowanie bardziej świeży – zauważa trener Banasik. – Dobrze byłoby jednak zapunktować na własnym terenie, odnotować trzecie zwycięstwo z rzędu. Mamy nadzieję, że te dwie ostatnie wygrane poniosą nas – dodaje.

Zagłębie Sosnowiec - fot. Maciej Wasik/zaglebie.eu

Podbeskidzie Bielsko-Biała z dorobkiem 36 punktów plasuje się obecnie na dziesiątym miejscu w tabeli i do miejsca premiowanego awansem traci siedem punktów.

– W tej lidze żaden zespół nie odpuści, czy jest to Podbeskidzie, czy MKS Kluczbork, każdy ma swoje cele, które chce zrealizować. Nie można wskazać, który mecz jest lub będzie łatwiejszy. Sztab szkoleniowy już jest przygotowany na to spotkanie, robimy badania zawodnikom, żeby sprawdzić poziom zmęczenia po meczu z Górnikiem. Wiele czynników i argumentów będziemy brali pod uwagę, przy zestawianiu jedenastki – przekonuje Dariusz Banasik.

Michał Fidziukiewicz - fot. Michał Wasik/zaglebie.eu

Kapitan Fidziukiewicz

W starciu z Podbeskidziem faworytem wydaje się być Zagłębie. Fani sosnowieckiej drużyny liczą na Michała Fidziukiewicza, który odnalazł się w trudnych dla zespołu chwilach.

– To była ciekawa sytuację, gdyż sztab szkoleniowy podjął decyzję, ale tylko odnośnie trzech kandydatur. Z tych trzech piłkarzy, to koledzy z drużyny mieli wybrać. Głosowanie było bardzo wyrównane, do końca ważyły się losy opaski, chyba ostatni głos zadecydował o Michale Fidziukiewiczu. Kapitan sprawdza się, Michał odbudował się psychicznie, strzela bramki, asystuje, a najważniejsze jest to, że jest kapitanem, który nie przegrywa podkreśla trener Dariusz Banasik.

Pojedynek Zagłębia Sosnowiec z Podbeskidziem Bielsko-Biała w sobotę 15 kwietnia. Początek spotkania o godz. 17.45.

Wielkanoc - fot. TZ

  • armak

    Podziękujcie innym drużynom z czołówki że w poprzednich meczach grały też słabo jak my.