U zbiegu ulic Staropocztowej i Browarnej w Sławkowie przez wieki znajdowało się wzniesienie, zwane popularnie „zamczyskiem”. Jak się okazało, niewielki pagórek skrywa prawdziwą archeologiczną sensację.

Ruiny zamku biskupów krakowskich z 2. połowy XIII w. w Sławkowie są unikalnym przykładem trzynastowiecznej murowanej architektury obronnej. Usytuowany był na skłonie wzniesienia opadającego w kierunku Białej Przemszy. Miał za zadanie bronić dostępu do miasta od strony Krakowa. Potwierdza ten stan rzeczy nietypowa lokalizacja zamku poniżej miasta od strony ówczesnej przeprawy.

Zamek biskupów krakowskich - fot. UM Sławków
Zamek biskupów krakowskich – fot. UM Sławków

Budowę zamku rozpoczęto przypuszczalnie przed rokiem 1283 z inicjatywy biskupa krakowskiego Pawła z Przemankowa. W 1283 prace zostały przerwane z powodu uwięzienia i odebrania własności biskupowi przez księcia Leszka Czarnego. W roku 1284 książę i biskup zawarli ugodę i dzięki odszkodowaniu budowę zamku wznowiono.

Pierwotne założenie budowli było bardzo nowatorskie. Tego typu obiektów próżno szukać w Małopolsce, występują dopiero w architekturze obronnej książąt śląskich (m.in. zamek na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu i zamek na Ostrówku w Opolu). Sensacyjne stało się porównanie do tego pierwszego z zamków, gdyż wydaje się obecnie, że zamek w Sławkowie był niemal identyczny. Z dużą dozą prawdopodobieństwa przypuszczać można, że biskup krakowski przeniósł tu gotowy wzorzec zamku Henryka I i Henryka IV Probusa. W tym czasie prawdopodobnie zamek na Wawelu w Krakowie miał jeszcze drewniano-ziemne obwałowania.

Zamek biskupów krakowskich - fot. UM Sławków
Zamek biskupów krakowskich – fot. UM Sławków

Pierwsza zachowana wzmianka na temat zamku sławkowskiego pochodzi z 1289 roku, wówczas zdobył go Henryk IV Probus, który, walcząc o tron krakowski, zmierzał ze swoimi wojskami z Wrocławia do Krakowa. Kilka lat później zamek i miasto będące własnością biskupa krakowskiego Jana Muskaty stały się głównym wsparciem dla Czechów w walce o tron krakowski z księciem Władysławem Łokietkiem.

To właśnie Jan Muskata rozbudował zamek, otaczając go wałem ziemnym z budynkiem bramnym (być może w formie wieży) i fosą. Budynek bramny, do którego przylegał aneks, zaopatrzony był w dodatkowe urządzenie obronne – tzw. suchy basen, tj. rodzaj suchej fosy, zajmującej najniższą kondygnację. Rozbudowa objęła również samą wieżę mieszkalną, do której dobudowano wzmacniające przypory oraz ułatwiającą komunikację zewnętrzną klatkę schodową. Z wieży poza teren zamku biegła też tzw. wycieczka, czyli tajne przejście, zachowane do czasów współczesnych.

Zamek biskupów krakowskich - fot. UM Sławków
Zamek biskupów krakowskich – fot. UM Sławków

Przez lata zmieniali się właściciele i różne były koleje warowni. W 1309 roku znajdowała się w rękach Władysława Łokietka. W roku 1327 zamek zajęły wojska czeskie Jana Luksemburskiego. Interwencja króla Węgier Karola Roberta, sojusznika Łokietka, spowodowała wycofanie się wojsk czeskich. Papież Jan XXII w 1328 roku nakazał wycofanie wojsk węgierskich ze Sławkowa. Kolejna interwencja papieska spowodowała, iż zamek i miasto zostały zwrócone jego właścicielom – biskupom krakowskim.

W 1455 roku zamek wraz z miastem został zniszczony przez wspomagane ochotnikami śląskimi nieopłacone zaciężne oddziały polsko-morawskie Jerzego Stosza i Jana Świeborowskiego, walczące u boku Kazimierza Jagiellończyka przeciwko Krzyżakom. Brutalność najazdu spowodowana była osobistym konfliktem Jana Świeborowskiego z wójtem sławkowskim, Mikołajem Guni. Po tym wydarzeniu prawdopodobnie nie został już odbudowany. Nie są znane losy zamku w okresie potopu szwedzkiego.

Zamek biskupów krakowskich - fot. UM Sławków
Zamek biskupów krakowskich – fot. UM Sławków

Zamek biskupów krakowskich jest jednym z najstarszych reliktów przeszłości i cennym zabytkiem. W latach 1983-1990 przeprowadzono w tym miejscu kompleksowe badania archeologiczne, a prace ziemne odsłoniły ruiny trzynastowiecznego zamku biskupów krakowskich. Dzięki tym fenomenalnym odkryciom, 30 października 1990 roku utworzono rezerwat archeologiczny. Sławków dzięki temu odkryciu na stałe wpisał się do literatury archeologicznej.

Przy okazji tych odkryć wśród mieszkańców zaczęły krążyć opowieści o uwolnionej klątwie sławkowskiego zamku. Podobno dawni mieszkańcy biorą odwet za to, że ktoś naruszył ich wielowiekowy spokój. Mieszkańcy twierdzą, że, gdy mury ponownie ujrzały światło dzienne, w mieście doszło do wypadków u ludzi czy niewyjaśnionych przypadków psujących się urządzeń domowych, które wcześniej działały bez zarzutu.

Zamek biskupów krakowskich - fot. UM Sławków
Zamek biskupów krakowskich – fot. UM Sławków

Do dnia dzisiejszego, oprócz ruin wieży mieszkalnej, budynku bramnego i pozostałości murów pierwotnego założenia, zachował się wał ziemny i fosa oraz odkopane przy pracach archeologicznych w 2016 roku tajemne przejście, a także XV-wieczny zespół militariów (w tym folgi pancerza folgowego) i przedmiotów związanych z jazdą konną, a także liczne XVI-wieczne kafle piecowe, m.in. z przedstawieniami rycerzy i dworzan. Odkryte relikty stanowią jeden z najcenniejszych zabytków tego typu, a zarazem jeden z najstarszych przykładów murowanej architektury obronnej na terenie Polski południowej.

Obecnie obiekt jest ogrodzony, a dostęp do niego ograniczony, ale możliwy przez cały rok.

Bibliografia: Jacek Pietrzak „Zamek biskupów krakowskich w Sławkowie”, UM Sławków, Wikipedia, Polskie zamki

Skomentuj przez Facebook

2 KOMENTARZE

  1. A idźcie z takim „zamkiem” i „atrakcją”. Kupka kamieni, wiecznie zamknięta dla zwiedzających, jakby nie wiem, co tam było do zniszczenia lub rozkradzenia! Znacznie większe i piękniejsze ruiny jurajskich warowni są udostępnione do zwiedzania o każdej porze dnia i roku, a tu można jedynie pocałować klamkę i zobaczyć tę ledwo widoczna kupkę zza wysokiego płotu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here