Za nami trzecia edycja akcji „Zagłębie za pół ceny”. Akcja przyciągnęła tłumy mieszkańców do okolicznych restauracji, kawiarni, fast foodów i pubów, biorących udział w wydarzeniu. Jednak nie wszystkim akcja przypadła do gustu.

Za nami kolejna edycja niezwykłego wydarzenia, które daje mieszkańcom możliwość spróbowania czegoś nowego i odwiedzenia ciekawych miejsc na kulinarnej mapie Zagłębia.

W akcji pod hasłem „Zagłębie za pół ceny” wzięły udział Sosnowiec, Będzin, Dąbrowa Górnicza i Czeladź. W każdym z tych miast właściciele wybranych restauracji, pubów oraz innych obiektów obniżyli ceny swoich produktów i usług na czas trwania akcji. I chociaż dla wielu była to świetna szansa, aby spróbować czegoś nowego w obniżonej cenie, akcja nie wszystkim się spodobała.

– Ogromne kolejki, długi czas oczekiwania na zamówione potrawy, a do tego porcję o połowę mniejsze. Nie tak to powinno wyglądać – mówi rozczarowany pan Tomek z Sosnowca.

Tegoroczne wydarzenie przyciągnęło tłumy mieszkańców. W wielu lokalach brakowało miejsc i niestety, nie obyło się bez problemów.

Lokal zamknięty dużo przed czasem, do tego brak informacji – napisała jedna z internautek. – Czy Zagłębie za pół ceny oznacza połowę porcji mięsa? Do tego brak sera w czizie i pozostawienie takiej ilości pestek w papryczce, że burger jalapeno nadawał się tylko do kosza – wtóruje jej kolejna internautka.

Rozczarowani klienci skarżyli się także na braki potraw znajdujących się w promocyjnym menu. – W piątek, o godz. 17:00, pomimo wczesnej pory poinformowano nas, że wybranej przez nas potrawy chwilowo już nie ma – powiedziała nam pani Ewa. – Nie posiadając innych informacji udaliśmy się do innego lokalu – dodaje.

Duża ilość zamówień przytłoczyła także inne lokale. – Blisko godzinę przed zamknięciem lokalu otrzymaliśmy informację, że nie zostaniemy obsłużeni, tłumacząc się zbyt dużą ilością zamówień. Byliśmy zmuszeni wybrać inny lokal – dodaje pan Wojtek.

Jednak nie zabrakło także wielu pozytywnych komentarzy dotyczących zagłębiowskiej akcji. – Cieszę się, że już po raz kolejny mogliśmy wziąć udział w akcji. To świetny sposób na to, aby poznać nowe miejsca, zasmakować czegoś nowego, a także poznać nowych ludzi – powiedziała nam Marta, mieszkanka Będzina.

Podobnego zdania są także inni uczestnicy akcji. – W niedzielne popołudnie wybraliśmy się z całą rodziną na obiad. Spróbowaliśmy dobrego, domowego jedzenia w rozsądnej cenie. Tego typu akcje powinny być organizowane częściej, niż raz do roku – podkreślił pan Łukasz.

Przypomnijmy, że w tym roku 50-procentowe promocje będą obowiązywały w blisko 100 miejscach. Mieszkańcy mieli spróbować wielu pysznych dań, a także skorzystać z ofert i usług w promocyjnej cenie.

Czy wzięliście udział w tegorocznej akcji „Zagłębie za pół ceny”?

View Results

Ładowanie ... Ładowanie ...

Skomentuj przez Facebook

3 KOMENTARZE

  1. Dla mnie porażka. Wolę zjeść w normalnych warunkach i bez kilkugodzinnego oczekiwania jedzenie za normalną cenę niż połaszczyć się na kilka złotych i stać w wielkiej kolejce.

  2. W tym roku było już lepiej bo nie przyjmowali rezerwacji.(Chyba, bo tak pisało na plakatach) Pamiętam puste stoliki wcześniej bo wszystko zarezerwowane. Teraz jest miejsce siadasz, nie ma, czekasz lub idziesz gdzieś indziej.
    Jak jakiś lokal bierze pierwszy raz udział to pewnie nie byli przygotowani na taką ilość zamówiłem i brakuje towaru albo kuchnia nie wyrabia, co oczywiście ich nie usprawiedliwia że nie widzieli że tak będzie, reszta powinna już widzieć co i jak.
    Co do jedzenia, talio pitalio, szacun, pół ceny i wszytko tip top jak zawsze, zaglądam tam od czasu do czasu.
    Langosz na malacha, słabo, bardzo, bardzo mało mięsa w „langosz z gulaszem”, tyle co kot naplalal, nie polecam
    Restauracja „Rozkówka”, Będzin, już miałem zamawiać, ale pani powiedziała że wstrzymuja zamowienia bo nie dają rady, ogóle jak ja to mówię kuchnię zasypało.
    Wróciliśmy w takim razie do Sosnowca, do „Fartucha”, akurat się zwolnił stolik, jedzenie było bardzo smacznie i szybko podane, polecam
    Restauracja „Luxor” smacznie i bez problemów
    Ogólnie w tym roku najwięcej, próbowaliśmy i mogę stwierdzić że mimo wszystko z roku na rok jest coraz lepiej z tą akcją

  3. ja dla odmiany tylko langosza mogę polecić – za 7PLN miałem w piątek dobry obiad 🙂
    tego hot-doga z Kościelnej w sumie też 🙂

    reszta z próbowanych nie warta wspomnienia
    a do bombaya w niedzielę nie dało się wejść….

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here