Miasto odstąpiło od wszystkich trzech umów zawartych z Zakładem Robót Drogowych Jan Orfin z winy wykonawcy. Zakład był odpowiedzialny za wykonanie chodników oraz kilku dróg rowerowych w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego.

Urząd Miasta w Sosnowcu poinformował o odstąpieniu od umów zawartych z Zakładem Robót Drogowych Jan Orfin z winy wykonawcy. Zakład był odpowiedzialny za wykonanie chodników oraz dróg rowerowych wzdłuż ulic: Narutowicza, Wawel, 3 Maja (od ulicy Parkowej do ul. Kombajnistów po stronie Parku Sieleckiego) oraz wzdłuż ulicy Piłsudskiego (od S86 do wiaduktu kolejowego) i ul. Kresowej.

– Odwierty wykonane podczas inwentaryzacji wykazały miejscowe nieprawidłowości w grubościach poszczególnych warstw podbudowy i asfaltu. Niektóre z nich są na tyle niezgodne ze specyfikacją wykonania robót, że już dziś dochodzi do samoistnych uszkodzeń ciągów pieszo-rowerowych – wyjaśnia Rafał Łysy, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Sosnowcu.

Droga rowerowa w Sosnowcu - fot. UM Sosnowiec
Droga rowerowa w Sosnowcu – fot. UM Sosnowiec

Jak podkreślają urzędnicy, pomimo kilkukrotnego wzywania wykonawcy do realizacji robót zgodnie z zawartym kontraktem, ten nie wywiązał się z tego obowiązku. – Biorąc pod uwagę postanowienia zarówno umowy na roboty, jak i umowy o dofinansowanie prac zawartej z Urzędem Marszałkowskim, nie możemy sobie pozwolić na dalszy brak reakcji ze strony wykonawcy. Dlatego w ciągu najbliższych dni zostanie ogłoszony nowy przetarg na dokończenie prac w formule zaprojektuj i wybuduj – przekazał Rafał Łysy.

Wartość umowna kontraktów z Zakładem Robót Drogowych Jan Orfin wynosi blisko 4,1 mln zł. Z kolei kwota dotychczas wypłacona wykonawcy to ok. 2,3 mln zł. – Pozostająca do zapłaty kwota została wstrzymana do czasu końcowego rozliczenia faktycznie wykonanych robót, stwierdzonych w wyniku przeprowadzonej przez zamawiającego inwentaryzacji, a która będzie pomniejszona o karę umowną z tytułu odstąpienia od umowy z winy wykonawcy – wyjaśnia rzecznik prasowy sosnowieckiego magistratu.

– Podjęte działania są potwierdzeniem tego, że miasto nie akceptuje wadliwie wykonywanych prac i za każdym razem będzie podejmowała działania zmierzające do naprawy szkody i poniesienia z tego tytułu odpowiedzialności przez wykonawcę – podkreśla Rafał Łysy.

Skomentuj przez Facebook

8 KOMENTARZE

  1. Przy zjeździe do przejścia podziemnego (Piastów) na ścieżce rowerowej jakieś roślinki zaczęły wybijać asfalt…
    Kiedy wyjazd z drugiej strony? 🙂

  2. heh najpierw UM ogłasza przetargi z nierealnymi terminami, tak że trzeba lać asfalt w styczniu a potem się dziwi że są wybrzuszenia…obecnie MZZL kładzie kostkę chodnikową na placu pod Małachowskiego 36, kładą kostkę na śniegu, lodzie itd, na wiosnę ktoś z UM się zdziwi że coś się zapada…żenujące. Kto nadzorował tą firmę na etapie wykonywania prac? Nie ma jakiegoś inspektora, który raz dziennie odwiedzał by plac budowy i robił badania/pomiary? nie szkoda wam tego zmarnowanego czasu? Skoro taka firma sobie pozwoliła na taką fuszerę to znaczy że się nie bała

  3. Wykonawcę poniosła chciwość, żadna łapówa nie przebije fuszery jaką zrobili. Na Piastów przejścia podziemne to porażka, nawierzchnia źle zaizolowana bo leje się woda na łeb. Popękane kratki ściekowa które są wykonana z kruchego betonu, noge można złamać.

  4. Prawda jest taka, że wszystkie te remonty w Sosnowcu to partactwo od planowania, poprzez prace budowlane i efekt końcowy. Ale jak o tym powiesz prezydentowi to Ci pokarze środkowy palec i oburzony powie, że oni to wszystko robią dla nas a my niewdzięcznicy potrafimy tylko narzekać i krytykować…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here