– Podjęliśmy decyzję na Radzie Ministrów, żeby zarekomendować wyższą niż pierwotnie planowaliśmy płacę minimalną, na poziomie 2250 zł – ogłosił we wtorek szef rządu Mateusz Morawiecki.

W przyszłym roku wynagrodzenie minimalne za pracę będzie wynosić 2 250 zł. Oznacza to wzrost o 7,1 proc. w stosunku do roku 2018 i stanowi 47,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej na 2019 rok. Minimalna stawka godzinowa w 2019 r. została ustalona na poziomie 14,70 zł. W 2018 r. wynosi 13,70 zł.

– Chcemy, aby polska gospodarka rozwijała się nie na niskich, ale na rosnących płacach – powiedział szef rządu prezentując decyzję Rady Ministrów dotyczącą wzrostu płacy minimalnej w 2019 roku do 2 250 zł.

Obecna sytuacja ekonomiczna Polski pozwala na zrównoważone podnoszenie płacy minimalnej, współmierne do dynamiki wzrostu gospodarczego i wzrostu produktywności pracy oraz spadku bezrobocia. Poziom minimalnego wynagrodzenia za pracę w wysokości 2 250 zł będzie miał pozytywny wpływ na sytuację gospodarstw domowych (przez wzrost dochodów pracowników)„- czytamy w oficjalnym komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu (CIR).

O wzrost minimalnego wynagrodzenia apelowali m.in. działacze NSZZ „Solidarność”, a także Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Skomentuj przez Facebook

5 KOMENTARZE

  1. A w zrepolonizowanym banku w czasach dobrej zmiany podwyżek nie ma. Właścicielem jest państwo. Wstyd rozdajemy kasę komu popnie a ja tyram na was nieroby

  2. Podnieśli pensje minimalną nie w trosce o obywatela ale dlatego, że najwięcej na tym zarabia rząd. Poza tym, to kolejny sposób na kupienie wyborców. Tymczasem już ponad 160 tys rodzin i samotnych matek straciło 500+ a po podwyżce straci jeszcze więcej. To także kolejne uderzenie w osoby prowadzące własną działalność, a PiS nienawidzi „prywaciarzy”…

    • Jeżeli prywaciarzom jest tak źle i nie stać ich, aby płacić swoim pracownikom przynajmniej pensje minimalne to niech zamykają swoje firmy i sami idą do pracy za minimum. Zobaczą na własnej skórze jak to jest.

    • Tak jest, bo rządzący mają gdzieś ludzi, którym coś nie wyszło w życiu i teraz w pocie czoła starają się wychować dziecko i są obowiązkowi, sumienni i chcą żyć jak przystało. Rząd gloryfikuje jednocześnie swym postępowaniem patologię, której pracować się nie chce (nie przekroczy więc progu dochodowego). Patologię, która nauczyła się żyć z zasiłków i plusów (bo im się należy☺). A czemu tak jest? A temu, że rządzący po prostu się boją. Tak boją, bo samotna odpowiedzialna matka nie wyjdzie na ulicę i nie będzie robić zadymy a nauczona tego, nie mająca nic do stracenia, roszczeniowa patologia TAK. A i w ryj dać może☺.

  3. Jak to POwiedział strażnik żyrandola: zmień pracę itd.
    Jak tak rządy zarabiają na podnoszeniu najniższej krajowej to aż dziw że nie jest na wyższym poziomie. Ile rodzin zyskuje dalej na tym pięćset plus? Na ile te rodziny mogły sobie pozwolić kilka lat temu? Tak tak nienawidzi, co tak boli? Z takim pisaniem to mogę napisać, że po rządach postkomuny mamy same banki, markety i apteki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here