Podróżowanie po obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii stało się jeszcze łatwiejsze. 27 czerwca wystartował metrobilet, czyli jeden bilet na autobus, tramwaj, trolejbus i pociąg.

– Wykonujemy kolejny krok, by ułatwić mieszkańcom podróżowanie po całej Metropolii. Teraz w niższej cenie, na podstawie jednej oferty, będą mogli korzystać ze wszystkich środków komunikacji publicznej – mówi Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Metrobilet będzie zapisywany na spersonalizowanej karcie ŚKUP. W sprzedaży dostępne będą bilety miesięczne w wariancie normalnym oraz ze zniżką studencką. Ze względu na specyfikę i różnicę w ulgach stosowanych na kolei i w komunikacji miejskiej, z tego drugiego wariantu będą mogli korzystać studenci do 26. roku życia.

Pasażerowie na jego podstawie będą mogli jeździć wszystkimi liniami ZTM oraz pociągami Kolei Śląskich na wybranej trasie lub na wszystkich liniach kolejowych KŚ w granicach GZM.

Ile kosztuje metrobilet?

Koncepcja metrobiletu zakłada podział Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii na sześć stref. Pięć z nich obejmuje leżące w granicach GZM odcinki poszczególnych linii kolejowych prowadzących do Katowic, szósta – samą stolicę województwa.

Metrobilet - fot. Metropolia GZM
Metrobilet – fot. Metropolia GZM

Strefa Katowice obejmująca miasto Katowice (stacje kolejowe na terenie Katowic oraz komunikacja miejska na terenie Katowic). Cena biletu: 119 zł, studencki: 58,90 zł.

Metrobilet żółty obejmuje: Tarnowskie Góry, Nakło Śląskie, Radzionków, Bytom, Chorzów, Katowice. Cena biletu: 179 zł, studencki: 88,50 zł.

Metrobilet zielony obejmuje: Gliwice, Zabrze, Ruda Śląska, Świętochłowice, Chorzów Batory, Katowice. Cena biletu: 179 zł, studencki: 88,50 zł.

Metrobilet czerwony obejmuje: Dąbrowę Górniczą, Będzin, Sosnowiec, Katowice. Cena biletu: 179 zł, studencki: 88,50 zł.

Metrobilet niebieski obejmuje: Bieruń, Chełm Śląski, Imielin, Mysłowice, Katowice. Cena biletu: 179 zł, studencki: 88,50 zł.

Metrobilet pomarańczowy obejmuje Kobiór, Tychy, Łaziska Górne, Mikołów, Katowice. Cena biletu: 179 zł, studencki: 88,50 zł.

W sprzedaży dostępny będzie również bilet miesięczny obowiązujący na całym obszarze metropoli. Cena: 229 zł, studencki: 113 zł.

W sprzedaży będzie również metrobilet 6h (dawny EKO bilet), który będzie dostępny w formie papierowej w punktach sprzedaży Kolei Śląskich. Cena to 16 zł.

Metrobilet to wspólna inicjatywa GZM oraz Województwa Śląskiego. Prace nad jego uruchomieniem trwały od października 2018 roku. A tych było sporo. Konieczne było zintegrowanie taryfy biletowej, przygotowanie systemów informatycznych oraz wyposażenie kontrolerów Kolei Śląskich w specjalne urządzenia wraz z aplikacją, umożliwiającą odczytanie Metrobiletu. Do tej pory ŚKUP nie był obecny w KŚ.

Skomentuj przez Facebook

14 KOMENTARZE

  1. heloł!!!!
    A czemu sam Stalinogród ma taniej?! Mieszkańcy tej strefy są upośledzeni?!

    PS
    kiedy na Południowy/Sławków?!

    • Bo większość osób dojeżdża do pracy własnie do Katowic? Bo tam jest centrum metropolii? Po co mieliby tworzyć metrobilety na podstrefy Sosnowiec-Dąbrowa, Chorzów-Zabrze, Zabrze-Gliwice? Wysżłoby tego 30 kombinacji, i kompetnie nie byłoby zgodne z ideą metrobiletu.

      • Co to za problem stworzyć bilet na strefę zieloną, czerwoną czy żółtą w takiej samej cenie jak na strefę czarną? Teraz to wygląda jakby mieszkańcy metropolii zrzucali się na komunikację mieszkańców Katowic.
        Chyba kolego zapominasz, że metropolia to aglomeracja policentryczna z wieloma miastami centralnymi. Katowice nigdy nie będą centrum regionu takim jakim jest Łódź czy Poznań. Są otoczone miastami o podobnej wielkości w dużym stopniu niezależnymi od Katowic. Tak naprawdę to do Katowic nie ma po co jeździć, bo większość spraw można załatwić w Sosnowcu, Gliwicach czy Zabrzu. Ani to centrum administracyjne, ani sportowe, ani kulturalne, nawet nie komunikacyjne, bo dalekobieżne pociągi już nawet w małym Będzinie się zatrzymują.

        • Co to za problem? Ponieważ strefa zielona, czerwona i żółta zawiera również strefę czarną?
          Z całą resztą wypowiedzi ciężko się zgodzić lub jednoznacznie zaprzeczyć, bo to półprawdy – niech wystarczającą odpowiedzią będą dane codziennych migracji między miastami aglomeracji. Polecam, łatwo do nich dotrzeć.
          Metrobilet i jego idea nie wzięła się znikąd, żeby poniżyć Zagłębiaków, tylko z faktycznych potrzeb. Póki co, na całe wielkie Zagłebie nie ma nawet mniejszej strefy biznesowej, a zatem w całym dużym Zagłębiu jedyny na co możesz liczyć to 2-4k brutto na hali, sprzedaży, produkcji.

          • Niepotrzebna ta strefa czarna, gdy z Sosnowca chce dojechać do pracy do Dąbrowy Górniczej, tak trudno to zakumać? Dlaczego jadąc z Sosnowca do Dąbrowy mam płacić 179zł, skoro poruszam się w granicach jednej czerwonej strefy, a nie dwóch! Podobnie gdybym chciał w żółtej strefie dojechać do pracy z Tarnowskich Gór do Chorzowa. Po jaką cholerę mam płacić 179zł skoro do Katowic nie jadę i mógłbym kupić bilet za 119zł tylko na jedną strefę żółtą. To jakaś kara ma być za to, że się w Katowicach nie mieszka?

            Codzienne migracje i mityczne tłumy aut jadących z Sosnowca do Katowic, tylko mało kto zwróci uwagę, że spora część kierowców nie jedzie DO Katowic tylko tranzytem PRZEZ Katowice do Chorzowa, Zabrza, Gliwic, Rudy Śląskiej, Świętochłowic. Właśnie przez tworzenie takich cenników jak w wypadku tego biletu metropolitarnego próbuje się sztucznie tworzyć wrażenie centrum aglomeracji w Katowicach.

            Strefa biznesowa? Cóż to za twór dziwaczny? Nie wiem jak w Katowicach, ale za 2k brutto na produkcji to jakiś desperat musiałby pracować. W Dąbrowie pracę na produkcji wyceniają w granicach 3500 (nowy) – 5000 (doświadczony) brutto, a przecież te wszystkie firemki, małe i duże mają swoich specjalistów, kierowników, dyrektorów i innych krawaciarzy zarabiających myślę, że nie gorzej niż w Katowicach.

            Katowice to mekka urzędasów, takich co to siedzą na stołkach w Komunikacji Miejskiej czy Kolejach Śląskich, biorą pieniądze za wymyślanie takich cudów jak ten bilet. Te parę kopalń węgla jak zamkną za kilka lat to będzie odpływ ludzi z Katowic taki sam jak po likwidacji kopalń w Zagłębiu. Zobaczymy wtedy jaką to pozycje ma ta nasza stolica województwa.

          • Drogi anonimie, jeżeli faktycznie obecność strefy żółtej, czerwonej BEZ zawierania strefy czarnej miałaby pomóc, to spoko, można lobbować. Nie wiem na ile byłoby to opłacalne, no ale można. Tylko wtedy znowu odezwą się poszkodowane osoby, które wyjeżdżając ze strefy czerwonej, a chcą się przedostać do niebieskiej – na tym polega idea takich biletów, że zawsze musi być jakieś założenie, grupa podstawowa, którą tą bilet obsługuje. W tym wypadku chodzi o podróże do Katowic, które wbrew temu co mówisz, są największe z całej aglomeracji.

            A co do drugiej części – mam wrażenie, że my się przekrzykujemy, a mi nie o to chodzi. Powiem CI po prostu jak jest na moim przykładzie. Mieszkam w Zagłębiu, dojazd do Katowic mam fatalny, a że praca w śródmieściu, to szukanie parkingu + dojście do firmy zajmuje absurdalnie dużo czasu (stąd próbuje ratować się rowerem, ale dróg rowerowych też nie ma…). Pracuję w usługach w dużej firmie, z moim CV jestem w stanie zmienić pracę w Katowicach na kilkadziesiąt różnych stanowisk płatnych podobnie jak w Poznaniu, i niewiele gorzej płatnych niż we Wrocławiu czy Krakowie. Migracja do innego miasta za groszem nie ma sensu, chyba, że do Warszawy – ale tam też wrastają koszty życia. Najchętniej przeniósłbym się do Sosnowca czy Dąbrowy do pracy, bo dojazd w godzinach porannych jest wręcz banalny, szybki, a korki powstają głównie przy wylotówkach, ale… No właśnie. Gdyby nie Katowice (i w mniejszej części Gliwice, i w jeszcze mniejszej Chorzów czy Tychy), emigrowałbym stąd dobrych kilka lat temu, bo nie byłoby ANI JEDNEGO stanowiska, którego poszukuję. Znalezienie 20 innych stanowisk na portalu z ofertami pracy, które będą analogiczne, nie byłoby żadnym problemem.
            Tym jest właśnie strefa biznesowa.
            https://www.money.pl/gielda/colliers-rynek-biurowy-w-katowicach-przekroczyl-500-tys-m2-6365995761420417a.html

  2. Katowice zafundowały sobie tańszą komunikację kosztem pozostałych miast. Gnojki od początku GZM kombinują tylko pod siebie. Aglomeracji w Katowicach się zachciewa na wzór Krakowa czy Wrocławia.

    • Oczywiście że tak jest, dlatego prace nad metropolią trwały tak długo. Bynajmniej nie chodziło w tym przeciąganiu o walkę o prawa wszystkich miast. Widocznie tort tak podzielono, że dla wierchuszki były odpowiednie profity. Mieszkańcy są tu tylko kwiatkiem do kożucha.

  3. ŚKUP powinien zmienić nazwę na ŚZKUP śląsko-zagłębiowska… Koleje Śląskie na Śląsko-Zagłębiowskie itd…
    Jeszcze zauważcie, ze strefa czarna jest
    częścią każdej z pozostalych – jeśli więc ktoś z Katowic potrzebuje się przemieszczać poza K-ce to mówi wybrać którąś z pozostałych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here