Wielka inwestycja Lidla w Zagłębiu. Już w czerwcu Lidl otworzy swoje dziewiąte centrum dystrybucyjne w Polsce, które powstaje w Gródkowie przy DK86. Przedstawiciele sieci zapowiadają, że centrum w gminie Psary zatrudni 220 osób.

W Gródkowie w gminie Psary przy DK86 trwają prace związane z budową centrum dystrybucyjnego znanej sieci Lidl. W czwartek, 2 marca, na centrum zawisła symboliczna wiecha.

Na działce o wielkości 20 hektarów stanął magazyn o powierzchni 45 tys. m kw. Do jego budowy wykorzystano słupy konstrukcyjne o łącznej długości ponad dwóch kilometrów, a do instalacji ogrzewania podposadzkowego wykorzystano materiały o długości około 77 kilometrów.

Budowa centrum dystrybucyjnego Lidla w Psarach - fot. mat. pras.

Będzie to pierwsze centrum dystrybucyjne Lidla w Zagłębiu i drugie w województwie śląskim. Wcześniej podobne powstało w Gliwicach. Jak zapowiadają przedstawiciele spółki, zagłębiowski magazyn będzie obsługiwać ponad 50 sklepów zlokalizowanych na terenie Śląska i Małopolski.

Dzięki inwestycji pracę znajdzie ponad 200 mieszkańców naszego regionu. Jak udało nam się dowiedzieć, cały czas trwa rekrutacja.

– W naszym centrum zatrudnienie znajdzie w ponad 220 osób, które mogą liczyć na atrakcyjne zarobki oraz bogaty pakiet świadczeń dodatkowych – zapowiada Aleksandra Robaszkiewicz, PR Manager sieci Lidl Polska.

Budowa centrum dystrybucyjnego Lidla w Psarach - fot. mat. pras.

Przypomnijmy, że budowa centrum dystrybucyjnego w Gródkowie rozpoczęła się pod koniec czerwca 2016 roku. Będzie to już dziewiąty tego typu obiekt w Polsce.

Skomentuj przez Facebook

12 KOMENTARZE

  1. Ponad 200 miejsc pracy. Byłabym szczęśliwa gdyby to była Polska inwestycja. Niestety, to kolejny etap wzrostu gospodarczego naszym kosztem, bo my będziemy tam kupować, wydając nasze ciężko zarobione pieniądze na przede wszystkim niemiecką produkcję.

    • Nie ma obowiazku zakupow w Lidlu, ci co chca moga wspierac polskie sklepy i produkty. Trzeba sie cieszyc, ze mamy wybor i konkurencje. Trzeba sie tez cieszyc, ze 220 osob dostanie prace i kolejne setki ma prace w sklepach Lidla.

      • Pracę za pensję minimalną zapomniałeś dodać. Takiej pracy w Zagłębiu jest w brud. Gdzie nie pójdziesz potrzebują kogoś na produkcję, albo na wózek widłowy, czy do wykładania towaru. Problem tylko w tym, że nikt już za takie pieniądze nie chce pracować. W tym centrum dystrybucyjnym, z połowę miejsc pracy to pewnie Ukraińcami obsadzą.

        • Owszem, za pensję minimalną, którą socjalistyczne rządy regularnie podnoszą. Ciężko żeby poganiacz paleciaka, zarabiał tyle samo co wyścigowy kierowca wózka wysokiego składu, a jednak i tak się zdarza. Konkurencja na rynku jest duża. Najlepsi na pewno zostaną docenieni.

          • Żebyś się nie zdziwił z tym docenianiem najlepszych. Znam z autopsji przypadki, że ludzie pracowali po 15 lat u jednego pracodawcy i zarabiali tyle samo co nowo przyjęci. To były starsze osoby, które miały umowy na stałe. Nie chcieli się zwolnić mimo braku podwyżek, bo kto starego do pracy weźmie? Dal młodych głupich jest praca, dla starych co chcieliby zarabiać więcej z racji stażu i doświadczenia pracy nie ma.

          • To nie jest wina Lidla, ze w Polsce jest bardzo niska placa minimalna i fatalnie zabezpieczone prawa pracownikow. O to powinien zadbac nasz rzad. Lidl, jak kazda inna firma, chce jak najlepiej zarobic i nie ma sie co dziwic.

          • Zgadzam się, dlatego nie ma się z czego cieszyć i skakać pod chmury, ot inwestycja jak inwestycja, fajnie, że coś budują, ale żadnego szału z tego nie będzie.

          • Lidla może nie , ale Niemców na pewno. To oni doprowadzili do likwidacji polskiego przemysłu i otwarcia rynku na niemiecką tandetę. Prawo rynku. Potrzebujesz -musisz kupić, a wyboru nie masz żadnego. LIDL, ALDI, NETTO, REAL, KAUFLAND, KIK, M-D,TEDY, ROSSMAN i diabli wiedzą co jeszcze. A ci ludzie ,którzy pracują w Lidlu itp. powinni pracować w polskich marketach. W Niemczech nie widzę polskich czeskich czy węgierskich sklepów ani artykułów w dostępnej sprzedaży. Wyjątkiem jest niewielka ilość sklepików spożywczych których właścicielami są Polacy, sami sprowadzający swoje artykuły.

        • Szanowny Panie kolego 🙂 ja tam juz pracuje i sa takie stawki ze napewno to nie jest najnizsza krajowa napewno 🙂 a jezeli nie wiesz nic na temat filozofii firmy lidl na temat zatrudniania ukraincow to sie poprpstu nie wypowiadaj na ten temat 🙂

      • A przede wszystkim powinnam się cieszyć z tego że dochody ze sprzedaży wypływają do Niemiec? Nie, będę się cieszyła gdy powrócą polskie sklepy i polska produkcja. Gdy miejsca pracy zagwarantują nam polscy producenci, a wypracowane zyski pozostaną w kraju.Nie mam nić przeciwko zdrowej konkurencji, jednak inwazja niemieckich produktów na polski rynek miała na celu wyłącznie wykoszenie rodzimej produkcji.Tobie może wisi komu nabijasz kasę, ale potem nie narzekaj że mamy duże bezrobocie a skarb państwa polskiego świeci pustkami.

  2. W Sosnowcu to masowo rozmnażają się biedronki, bo metropolitarny prezydent widzi taką formę rozwoju stolicy zagłębia. No i oczywiście pędzi za infrastrukturą sportową nowy stadion ,hala lodowiska, hala do siatkówki .wesołe miasteczka .PO wstaje nawet spółka która będzie realizowała te niezbędne i ambitne zadania na miarę ambitnego włodarza. Podobno kredyty już się znalazły, no i chętni mieszkańcy do ich spłacania? A więc nie możliwe stanie się możliwe, no o nie potrzebne stanie się potrzebne. Każdemu według jego potrzeb
    I oczekiwań. Czy ten teatr stanie się rzeczywistością, czy fikcją, oto jest pytanie.

    • W okolicy 5 minut pieszo od mojego domu mam Netto, Kauflanda i Rossmana.2 minuty dalej jest Aldi, około 15 minut /nadal pieszo/ Aldi, Real i drugie Netto. W analogicznym terenie są dwie Biedronki. Żadnego polskiego sklepu. Faktycznie Niemcy napędzają rozwój, ale swojego kraju. A my musimy gdzieś pracować i zarabiać jakieś tam grosze żeby mieć za co kupować to niemieckie g…o.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here