W pożarze domu przy ul. Anny w Dąbrowie Górniczej czteroosobowa rodzina straciła cały swój dobytek. Miasto przygotowało zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy.

W nocy z 31 stycznia na 1 lutego doszło do tragicznego w skutkach pożaru domu przy ul. Anny w Dąbrowie Górniczej. Zginął tam mężczyzna, a mieszkająca z nim czteroosobowa rodzina w ogniu straciła cały swój dobytek.

Pożar doszczętnie strawił pomieszczenia na parterze, a dodatkowo nad jednym z nich zawalił się strop. Budynek nie nadaje się do zamieszkania. Pogorzelcy przebywają aktualnie u bliskich. Z rodziną spotkała się Bożena Borowiec, wiceprezydent Dąbrowy Górniczej, w sprawie zorganizowania przez miasto mieszkania zastępczego.

Z inicjatywą pomocy pogorzelcom wyszedł Łukasz Niewiadomy z Centrum Zarządzania Kryzysowego. Zorganizowano akcję najpotrzebniejszych rzeczy dla tej rodziny. Potrzebne były m.in. odzież, obuwie dla dzieci i dorosłych, środki czystości, kosmetyki oraz pościel.

Jak się okazało oddźwięk społeczny był bardzo duży. – Odzew był niesamowity. Ludzi zainteresował los tej rodziny. Mówię tu nie tylko o dąbrowianach, ale także mieszkańcach okolicznych miast. Były telefony m.in. z Olkusza, Sosnowca, Będzina, Czeladzi, Bukowna, a nawet z Gliwic. Wszyscy bardzo licznie włączyli się do akcji – powiedział nam Łukasz Niewiadomy, który zmuszony był już zakończyć akcję.

Z pomocą ruszyli też sami mieszkańcy i bliscy poszkodowanych, którzy uruchomili internetową zbiórkę pieniędzy.

Skomentuj przez Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here