Sosnowieccy policjanci zatrzymali aż trzech mężczyzn, którzy podczas podejmowanych wobec nich interwencji, dopuścili się ataków na funkcjonariuszy. Do wszystkich trzech zdarzeń doszło w ciągu jednej nocy.

Do pierwszego zdarzenia policjanci zostali wezwani przez roztrzęsioną kobietę, której córka wraz ze swoim konkubentem nie chcieli wpuścić do mieszkania. Policjanci, z uwagi na zagrożenie epidemiczne i obowiązujące przepisy, wyprowadzili konkubenta córki na zewnątrz. Wszystko przebiegało bez zakłóceń do momentu, kiedy mundurowi postanowili sprawdzić zawartość plecaka 30-latka. Wówczas stał się on bardzo pobudzony i w pewnej chwili podjął próbę ucieczki.

– Szybko został schwytany i obezwładniony. Wtedy też stał się agresywny i usiłował wyrwać się trzymającym go policjantom. W trakcie szarpaniny wielokrotnie znieważył interweniujących policjantów. Okazało się, że zmiana jego zachowania wywołana była zawartością jego plecaka. Stróże prawa znaleźli w nim woreczek z amfetaminą – wyjaśnia – podkom. Sonia Kepper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Do kolejnej interwencji, o burzliwym przebiegu, doszło w centrum miasta. Tu, przed blokiem, policjanci zastali mężczyznę, który uciekł z domu w obawie przed agresywnym synem. Nietrzeźwy 28-latek już w progu mieszkania zaatakował policjanta i wielokrotnie znieważył obu mundurowych. On również noc spędził w policyjnym areszcie.

Ostatnia z interwencji miała miejsce w dzielnicy Pogoń. Zgłaszająca oczekiwała na policjantów na ulicy. Z relacji roztrzęsionej kobiety wynikało, że maż wszczął awanturę, w trakcie której bił ją i kopał. Również tutaj na policjantów czekało „gorące powitanie”. Rozwścieczony i bardzo agresywny mężczyzna, wielokrotnie znieważał interweniujących mundurowych, grożąc, że ich zabije. Podobne treści kierował do swojej żony. Tak, jak pozostali, został osadzony w policyjnym areszcie.

Wszyscy zatrzymani odpowiedzą za ataki na policjantów. Za naruszenie nietykalności funkcjonariusza grożą 3, a za znieważenie 1 rok więzienia. Ponadto w tego rodzaju przypadkach sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, które to pieniądze najczęściej, zgodnie z życzeniem policjantów, trafiają bezpośrednio na cele charytatywne.

Skomentuj przez Facebook

12 KOMENTARZE

  1. Nie popieram ustroju sprzed 1989 lecz nie mam wątpliwości że jego pewne elementy na dzisiejszą sytuację byłyby właściwe. Pięć „gumek”skutkowało by tym że osoba nie siedziała by w domu lecz leżała mając czas na przemyślenia bez uszczerbku dla portfela.

    • Widzę, że kolekcjonujesz partyjne legitymacje, kiedyś PZPR a dzisiaj PIS. W sumie nie jesteś sam, jest tam już paru twoich kolegów z poprzedniego ustroju.
      Wystarczy wprowadzić stan nadzwyczajny i twój mokry sen się spełni… no tak ale to jest sprzeczne z linią parti…
      Nie można zjeść jabłka i mieć jabłko…

      • Trudno wywnioskować z Twojego wpisu co Ty uważasz za właściwe, a co nie. Potrafisz wprost napisać, czy jesteś za wprowadzeniem stanu wyjątkowego, czy przeciw?

        • do około 50% zarazeń dochodzi u nas w sektorze służby zdrowia… Stąd bym proponował wprowadzić stan wyjątkowy, uruchamiając zasoby Wojska Polskiego (Szpitale Wojskowe w trybie alarm przekształcone w zakaźne + dodatkowe procedury segregacji podejrzanych). Oczywiście reszta gospodarki w miarę normalnie powinna funkcjonować, poza sektorami wysokiego ryzyka. Zdecydowanie więcej testów, i nie uznaniowo przez widzimi sie jakiegoś urzędnika.
          To tyle teoria… bo znając życie WP zasobów zadnych nie ma..

          • Czyli radzisz żeby w ogóle nie przejmować się UE i analną opozycją, bo gdy Orban wprowadził stan wyjątkowy na Węgrzech to liderzy unii i PO wrzeszczą, że to zamordyzm i faszyzm, że Węgry należy wykluczyć itp itd?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here