1203, 83, 94, 6 – te liczby to dane policji dotyczące zdarzeń drogowych, które miały miejsce w pierwszej połowie tego roku w Sosnowcu. Za nimi kryją się ludzkie dramaty, którym często można było zapobiec.

W 2016 roku na terenie Sosnowca doszło do 2412 kolizji i 200 wypadków drogowych, w których 227 osób zostało rannych, a 8 zginęło. Pierwsza połowa tego roku również wcale nie nastraja optymistycznie. Do czerwca, na drogach stolicy Zagłębia, miały miejsce 1203 kolizje i 83 wypadki, w których 94 osoby zostały ranne, a 6 poniosło śmierć.

Najczęstszą przyczyną wypadków i kolizji jest nadmierna prędkość, wymuszanie pierwszeństwa, nie bez znaczenia jest także fatalny stan wielu dróg.

Gdzie w Sosnowcu dochodzi do największej ilości zdarzeń drogowych?

– Miejscem takim jest łuk DK94 na nitce w kierunku Katowic, na wysokości jednego z salonów samochodowych. Wśród internautów łuk ten nazywany jest sosnowieckim „zakrętem mistrzów” lub „torem nascar” z uwagi na pojazdy wypadające z drogi i poruszające się po pobliskim nasypie, co często doprowadza do dachowania – mówi Sonia Kepper, rzecznik KMP w Sosnowcu.

Według policyjnych danych, od listopada 2013 roku do końca października 2016 roku, na wskazanym odcinku drogi doszło do 4 wypadków, w których osiem osób odniosło obrażenia i 54 kolizji. Natomiast od listopada 2016 roku do 26 maja bieżącego roku, w tym miejscu, doszło do 1 wypadku drogowego i 19 kolizji.

Głównymi przyczynami tych zdarzeń drogowych było niedostosowanie prędkości do panujących warunków drogowych i niezachowanie bezpiecznej odległości od pojazdu poprzedzającego.

Policja chce w tym miejscu ustawić fotoradar stacjonarny. Z pierwszym pismem do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego Komenda Miejska Policji w Sosnowcu zwróciła się 15 grudnia 2016 roku.

– Policja bardzo częste monitoruje ten odcinek drogi, radiowozem wyposażonym w wideo rejestrator. Działania te nie są jednak wystarczające, z uwagi na geometrię drogi i brak bezpiecznego miejsca do prowadzenia kontroli drogowej statycznej z wykorzystaniem ręcznego miernika prędkości. Dlatego też obecnie nie ma możliwości skutecznego oddziaływania prewencyjnego w zakresie przestrzegania przepisów ruchu drogowego na tym odcinku – mówi Kepper.

Jak informuje policja, wszystko wskazuje na to, że w miejscu tym już niebawem pojawi się fotoradar stacjonarny.

Poza tym do większej ilości zdarzeń drogowych na terenie miasta, zwykle dochodzi w miejscach zmiany organizacji ruchu. Dotyczy to zarówno zmian wprowadzanych czasowo (na okres remontów i napraw) jak również zmian wprowadzanych na stałe.

– W takich przypadkach, w rejony te wysyłane są większe siły WRD. Tak jak miało to miejsce, kiedy wprowadzono zmianę organizacji ruchu w obrębie skrzyżowań ul. Piłsudskiego z ulicami Kilińskiego i Mireckiego. Obecnie kierowcy przyzwyczaili się już do nowej organizacji i ilość zdarzeń w tym rejonie powróciła do poziomu sprzed zmiany. Zresztą sama zmiana bardzo pozytywnie wpłynęła na płynność ruchu pojazdów w centrum miasta – dodaje Kepper.

Warto jednak pamiętać, że żadne ograniczenia, kontrole, ani najbardziej niezawodne i bezpieczne marki nie zastąpią zdrowego rozsądku.

Czy trener Dariusz Dudek wyprowadzi Zagłębie na prostą?

View Results

Ładowanie ... Ładowanie ...
  • Adam Row

    Sosnowieś to jedna wielka porażka

  • amberz

    Jak już mówimy o DK94/S86 to mam pytanie. Dlaczego na całej długości tych dróg, we wszystkich miastach pasy włączeniowe są normalnej, dostatecznej długości, i tylko w Sosnowcu zastosowano rewolucyjny system „włącz się do samochodów pędzących 120km/h na długości 1,5 metrowego pasa”? Podobnie idiotyczne są pasy pomiędzy skrzyżowaniami Baczyńskiego a Nowopogońskiej – ustąp mają kierowcy na SWOIM pasie, natomiast kierowcy zjeżdżający na niego mają pierwszeństwo. I to przy prędkości około 70-90 km/h. Ja rozumiem, oba rozwiązania się stosuje, ALE NIE PRZY TAKICH PRĘDKOŚCIACH…

    • kacper

      Tam są ograniczenia przy zjeździe z 94 do 60 km/h to że się nie stosują to inna sprawa.

  • bub

    Ale za to będziemy mieć buspasy. Tak potrzebne, bo przecież bez nich miasto w korkach tonie. 🙂
    Będzie jeden pas mniej, głupota rządzących w pelnej krasie.

    • kanapka

      Niestety głupota to Twoja wypowiedź
      Gdyby nie buspasy to miasto nie dostało by kasy na remont. Taki był wymóg żeby otrzymać dofinansowanie.
      Sprawdź zanim kogoś obrażasz

    • Dodo

      Bus pasy to właśnie świetny pomysł.

  • mateusz

    fotoradar? serio? żeby były jeszcze większe korki (które ciągną się często od świateł przy Auchan do zjazdu na Grota-Roweckiego)?!
    a może tak jakaś akcja douczająca „kierowców”, że nie hamuje się w zakręcie tylko przed? tamtędy da się na suchym przejechać 110 km/h.

    • mateusz

      …albo i szybciej. oczywiście zależy od stanu technicznego samochodu i opon…

  • Patryk

    Mój były szef 160 km/h przy suchej drodze wchodził w ten zakręt, ale to się wytnie…umarłem ze śmiechu w tym momencie. Najlepiej fotoradar, bo najtaniej i jeszcze się zwróci. Zamiast poprawić łuk i dobrze go wyprofilować, że o odpowiednim odprowadzeniu wody nie wspomne, bo wystarczy troche deszczu i na łuku pojawia się tafla wody. Ale poco?? Lepiej fotkarza postawić i po sprawie. Może lepiej na całym odcinku od Dąbrowy do Katowic ustawić zakaz wjazdu na DK94 bo stan tej drogi jest żenujący…po co remontować??