W Dąbrowie Górniczej, podobnie jak w innych miastach Zagłębia, coraz mniej osób pozostaje bez pracy. W ciągu trzech lat stopa bezrobocia zmniejszyła się tutaj o 2,8 procenta. A to jeden z najważniejszych parametrów, który określa pozycję pracownika na rynku pracy.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec grudnia 2016 roku stopa bezrobocia w Dąbrowie Górniczej wyniosła 8 procent (województwo śląskie 6,6 procenta), natomiast liczba osób zarejestrowanych w urzędzie pracy wynosiła 4,5 tysiąca. Dla porównania pod koniec 2015 roku stopa bezrobocia wynosiła 9,3 procenta (województwo śląskie 8,2 procenta), w pośredniaku zarejestrowanych było 5,1 tysiąca bezrobotnych. Z kolei w 2014 roku stopa bezrobocia wynosiła 10,8 procenta (województwo śląskie 9,6 procenta), w PUP zarejestrowanych było 6 tysięcy osób.

Jak wynika z danych GUS, spada bezrobocie, wzrasta natomiast średnie wynagrodzenie, które w 2015 roku wynosiło w Dąbrowie Górniczej 4 tys. 613 zł brutto i było wyższe w porównaniu z rokiem wcześniejszym o 168 zł.

Nie ulega wątpliwości, że stopa bezrobocia to jeden z najważniejszych parametrów określających pozycję pracowników na rynku pracy. Dlatego też coraz częściej mówimy, że w naszym regionie zaczynamy mieć do czynienia z rynkiem pracownika. Oznacza to, że przedsiębiorcy mają większy problem ze znalezieniem doświadczonych i odpowiednio wykształconych pracowników, ponieważ ci nie chcą pracować na umowach cywilnoprawnych (zlecenie i o dzieło) i co równie ważne, mają większe oczekiwania płacowe.

– Widać to szczególnie w przypadku porozumień płacowych, kiedy to organizacje związkowe, negocjując, podnoszą argument o spadku stopy bezrobocia. Pracownicy nie trzymają się już tak kurczowo swoich miejsc pracy, ponieważ obecnie mają większą szansę, że na rynku znajdą zatrudnienie za wyższe wynagrodzenie. Co więcej, wiele osób przyznaje, że jeśli w ciągu najbliższego roku ich płaca nie pójdzie w górę, poszuka innej – mówi Grzegorz Podżorny, rzecznik śląsko-dąbrowskiej Solidarności.

Warto dodać, że według ekspertów, mocniejsza pozycja pracownika na rynku to nie tylko skutek malejącego bezrobocia i coraz większych kłopotów przedsiębiorców ze znalezieniem kadry, ale również efekt programu Rodzina 500 Plus. Dzięki, dla wielu znaczącemu, zastrzykowi gotówki sytuacja finansowa rodzin polepszyła się, a tym samym pracownicy przestali się obawiać, że zostaną bez środków do życia.

Wciąż jednak w Dąbrowie Górniczej 4,5 tysiąca osób poszukuje pracy. Co więc oferuje im w tym roku PUP?

Jak twierdzi zastępca dyrektor „oferta jest bogata i dostosowana do różnych potrzeb”. Co to oznacza w praktyce? Podobnie jak w latach ubiegłych – staże, czyli przepustka do dobrej pracy. Oczywiście jeżeli znajdziemy we własnym zakresie takiego pracodawcę, który jest dla nas atrakcyjny i przyszłościowy. W tym roku szczególnie dużo staży adresowanych jest do osób do 30. roku życia. Z tytułu uczestnictwa w stażu przysługiwać będzie stypendium oraz, czego nie było w latach poprzednich, możliwość ubiegania się o zwrot kosztów dojazdu i refundację kosztów opieki nad dzieckiem do 6. roku życia. Rekrutacja na staże już się rozpoczęła.

W tym roku PUP kontynuuje także realizację programu „Praca dla młodych”, który zakłada refundację przez 12 miesięcy części kosztów poniesionych na wynagrodzenia, nagrody i składki na ubezpieczenia społeczne bezrobotnych do 30. roku życia. PUP planuje, że za każdy miesiąc zatrudnienia pracodawca otrzyma kwotę 1990 zł (zwrot wynagrodzenia), zrefundowane zostaną mu również składki na ubezpieczenia społeczne. Dodatkowo, pracodawca będzie mógł skorzystać ze zwolnienia z obowiązku opłacania składki na Fundusz Pracy. Na ten cel dąbrowski urząd pracy przeznaczy 1,5 mln zł.

Dla osób, które chcą założyć własną działalność gospodarczą, przewidziano bezzwrotne dotacje w wysokości około 24 tysięcy złotych. Nowością są tzw. „bony na zasiedlenie”. To forma wsparcia, która przewiduje przyznanie środków finansowych w wysokości 8 tysięcy złotych na pokrycie kosztów zamieszkania w przypadku podjęcia pracy lub założenia działalności gospodarczej poza miejscem dotychczasowego pobytu.

Skomentuj przez Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Klasycznym przykładem jest pewna firma z ulicy Budowlanych w Dąbrowie. Warunki jakie proponują:
    a. Zatrudnienie tylko przez agencję pracy tymczasowej, właściwie bez szans na zatrudnienie pod firmą.

    b. Umową przedłużaną co miesiąc, w najlepszym wypadku co trzy miesiące, tak więc o jakimś kredycie w banku można zapomnieć.
    c. Praca na trzy zmiany, także w weekendy.
    d. Ciągłe roszady w grafiku, bo trzeba łatać dziury po osobach które się zwolniły lub są na L4.
    e. Praca w warunkach szkodliwych.

    f. Brak możliwości dorobienia do nędznej pensji, bo nadgodziny są bardzo słabo nagradzane.
    g. Na umowie oczywiście płaca minimalna.

    Nie dziwne, że osoby które przychodzą do tej firmy zaraz stamtąd uciekają. Zarząd dalej nie pojmuje, że nie ma już rynku pracodawcy, tylko teraz jest rynek pracownika i albo będą płacić więcej by zdobyć najlepszych pracowników, albo będą mieć ciągłe problemy z utrzymaniem produkcji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here