Sosnowieccy policjanci zatrzymali 32-latka, który od pewnego czasu uśmiercał gołębie, strzelając do nich z wiatrówki. Cały proceder miał miejsce na jednym z najbardziej zaludnionych sosnowieckich osiedli – Pogoni.

O mężczyźnie strzelającym z wiatrówki do ptaków na jednym z sosnowieckich osiedli powiadomił policję jeden z mieszkańców tego osiedla. Z uwagi na zagrożenie, jakie może nieść za sobą strzelanie do zwierząt z wiatrówki na terenie zatłoczonego osiedla, podjęli natychmiastowe działania, dzięki którym ustalili personalia „myśliwego”.

Okazał się nim 32-letni mieszkaniec Pogoni. Wyszło na jaw, że strzelając z wiatrówki z okien zajmowanego przez siebie mieszkania, zabił przynajmniej pięć ptaków. Stwierdził, że zrobił to bo mu przeszkadzały.

Policjanci zabezpieczyli także w jego mieszkaniu broń, której używał. Za popełnione przestępstwo może mu teraz grozić kara nawet 2 lat więzienia.

Skomentuj przez Facebook

14 KOMENTARZE

  1. Gołębie to ufne, kochające i czyste (!) ptaki. To, że nazywacie je szczurami, wynika z faktu, że zamiast kulturalnie dokarmić je ziarnem w parku, ludzie wysypują chleb koło śmietników albo pod blokiem. Gołąb przylatuje tam, gdzie czeka na niego pożywienie. Można go wiele nauczyć. Czy ktoś z Was, mówiących o „latających szczurach”, trzymał kiedyś w ręce gołębia???

    • gówna się do rąk nie bierze… wszędzie srają roznoszą choroby, a najgorsze że są wariaci którzy dzikie gołębie trzymają w domach na strychach i innych miejscach zagrażając społeczeństwu, po prostu są idiotami którzy nie rozumieją że gołębie roznoszą mnóstwo chorób i w dodatku śmierdzą. Gdyby miasta wybijały tak jak się wybija zbyt duże populacje zwierząt w lasach miastowe gołębie i utrzymywały ich populacje na niskim poziomie to by ludzie nie musieli strzelać do nich, a tak sami ludzie z braku wsparcia rozwiązują problem, i bardzo dobrze bo skoro co tydzień na osiedlu znajduje się zdechłe gołębie które leżą i rozkładają się na chodnikach tzn że problem jest i trzeba zmniejszyć do minimum.

      • Rozumiem, że pod równie błyskotliwym i inteligentnym komentarzem nie wypada się posłużyć własnym imieniem i nazwiskiem 🙂 Szczególnie zainteresowało mnie przyrównanie gołębia do jego odchodów. Jak mi się wydaje, każde zwierzę coś wydala, nawet najgroźniejsze zwierzę na Ziemi – czyli człowiek. Rozumiem, że nie lubi Pan gołębi i szanuję to. Ja nie znoszę małych dzieci. Ale jakoś nie strzelam do nich z okna 😉
        Martwe gołębie biorą się głównie stąd, że rozjeżdżają je ludzie. Niekiedy celowo. Taka okrutna jest niestety natura – przejechany pies czy kot także się rozkłada, ale wtedy jest tylko wielki płacz i strata, bo to „czyjeś” zwierzątko było…tralala.
        CO WAŻNE – gołębie nie roznoszą chorób. I tym bardziej nie śmierdzą. To jest miejski mit, coś jak czarna Wołga 😉

    • Tak, trzymałem, żeby go dobić, strzał jedynie kawałek łba oderwal, a że jestem wrażliwy 🤣 to go dostrzelilem z kilku cm.

  2. Pani Marta jest super osobą 🙂 Podsunęła genialny pomysł 😉 skoro gołąb przylatuje tam gdzie daje mu się jedzenie mam genialny sposób na rozwiązanie problemu 🙂 trzeba po prostu nauczyć je że mają jedzenie na ulicy czyli rzucać jedzenie nie koło śmietników bo potem się łazi po tym a właśnie na ulice 🙂 genialna myśl a auta zrobią resztę jak sama Pani Marta napisała. Gratuluje inteligencji i podsuwania pomysłów innym 🙂 Każde zwierze wydala to oczywiste, ale żaden kot ani pies nie sra mi po balkonie i samochodzie, żaden nie znosi pieprzonych patyków ani żadna inna kupa nie niszczy karoserii ( zresztą widziała pani psią kupę na karoserii kiedyś albo inną?) więc niech Pani nie porównuje odchodów psa czy kota do tej latającej szarańczy. ja jakoś nie karmę tego dziadostwa a tak i tak latają i srają i jedyne co pomaga to kolce na balkonie, a ze słyszenia wiem że są tak durne że nawet nie pomaga jajecznica robiona z jajek które znoszą na balkonach jak tylko się wyjedzie na kilka dni, zaraz trzeba wyrzucać jajka z balkonu, a one dalej jak osły przylatują i nowe znoszą. Kiedyś się zastanawiałem skąd tyle jajek porozbijanych przed oknami małych dziwnych i dopiero mi to uzmysłowiło skąd się biorą. jakoś nie znam kogoś kto by tak narzekał na odchody psa czy kota w takim jak na te gołębi niszczące wszystko. Tym bardziej iż już coraz więcej ludzi zbiera odchody po swoich psach więc proponuje latać po osiedlach i czyścić ludziom okna balkony i samochody jak tak pani kocha te piękne gołębie… to piękne to ironicznie napisane żeby nie było. Proponuje zrobić ankietę 100 przypadkowych osób czy gołębie im zatruwają życie czy nie i czy są takie kochane… niech Pani znajdzie 10 osób na 100 które powiedzą że lubią…

    • 👍 To gówno wyzera lakier na aucie jak kwas. Poza tym, dobrze powiedziane, psy i koty nie zostawiają odchodów wszędzie. wstaje rano, idę zapalić na balkon i wszystko obsrane przez golebie. Te kurwie trzeba tepic w każdy możliwy sposób.
      Tak na marginesie, nawet szczury maja miejsca gdzie się wyprozniaja, a nie walą gdzie stoją czy siedzą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here