90-letnia mieszkanka uwierzyła, że rozmawia przez telefon z córką i to na jej prośbę przekazała nieznajomemu mężczyźnie oszczędności swojego życia.

Na telefon stacjonarny 90-letniej kobiety zadzwoniła kobieta podszywająca się pod jej córkę. Miała zachrypnięty głos. Powiedziała, że ma problemy w banku i potrzebuje pilnej pożyczki. Prosiła żeby się nie rozłączała i nikomu nic nie mówiła. Chwilę później do mieszkania staruszki zapukał nieznajomy mężczyzna. Mieszkanka Zawiercia przekazała mu swoje wszystkie oszczędności. Straciła w ten sposób 40 tys. złotych.

– Ponownie apelujemy o ostrzeżenie swoich rodziców i dziadków przed oszustami. Powiedzmy im jak zachować się w sytuacji, kiedy ktoś zadzwoni do nich z prośbą o pożyczenie lub wypłatę z banku dużej ilości pieniędzy. Zwróćmy uwagę zwłaszcza na te osoby, które mieszkają samotnie. Zwykła przezorność może uchronić przed utratą zbieranych latami oszczędności – podkreślają policjanci.

Skomentuj przez Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here