We wtorek, 22 października z Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu odbędzie się spotkanie autorskie ze znanym dziennikarzem Marcinem Mellerem. Autor opowie o swojej najnowszej książce „Nietoperz i suszone cytryny”.

Marcin Meller to polski historyk, dziennikarz i prezenter telewizyjny oraz dyrektor wydawniczy Grupy Wydawniczej Foksal. Przez wiele lat pracował w tygodniku „Polityka” jako reporter, gdzie zajmował się tematyką międzynarodową, zarówno polityczną jak i obyczajową. Był również felietonistą tygodnika „Wprost”, a od marca 2012 roku pisze również swe felietony do „Newsweeka”. Przez wielu kojarzony także, jako redaktor naczelny „Playboya”.

Jest uzależniony od wyjazdów do Gruzji, o której wraz z żoną Anną Dziewit-Meller napisał książkę „Gaumardżos!”. Jego najnowsza książka „Nietoperz i suszone cytryny” to zbiór felietonów publikowanych w latach 2016-2019, w których z humorem i ironią porusza tematy takie jak: rodzicielstwo, piłka nożna czy bycie porządnym człowiekiem.

– Przede wszystkim moje ulubione felietony z lat 2016-2019 czyli o miłości, polityce i straconych szansach, o Mazurach i piłce nożnej. O dzieciach i ojcach, lizusach i romantykach, zachwytach i irytacjach, małych przyjemnościach oraz wielkich cierpieniach, o radości życia i niezgodzie na draństwo. No i o tym, jak niegdyś miało się virahę i brabant. Do felietonów dodaję (w sumie to ponad jedna trzecia książki) opowieści od kulis i historie z różnych miejsc, w których przyszło mi pracować – mówi Marcin Meller o swojej książce. – Jest trochę TVN-u, trochę „Playboya” „Polityki” i „Newsweeka”. Jest świętej pamięci „Radiostacja” i Radio Roxy. I jest trochę, a nawet całkiem sporo komiczno-smutnej Polski ostatnich czterech lat. Która, w co wierzę jako niepoprawny optymista, jeszcze się zmieni na lepsze – dodaje.

Spotkanie autorskie ze znanym dziennikarzem odbędzie się w Zagłębiowskiej Mediatece w Sosnowcu (ul. Kościelna 11) we wtorek, 22 października o godz. 17.00. Rozmowę poprowadzi Magdalena Boczkowska. Wstęp na wydarzenie jest bezpłatny.

Skomentuj przez Facebook

4 KOMENTARZE

  1. Czy nie ma sposobu na bramę w której do niedawna był PTTK? Tam jest jedna wielka śmierdząca melina! Nie można zamykać bramy – jakiś automat wstawić? Kamery w niej odstraszające od szczania?
    2 sprawa Dęblińska i Sadowa kopcą jeszcze niestety z kominów…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here