Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia chce powołać spółkę, której celem jest budowa i uruchomienie spalarni odpadów.

GZM – Czysta Energia, to nazwa spółki celowej, którą chce powołać Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia. Jej głównym zadaniem będzie przygotowanie i przeprowadzenie procesu inwestycyjnego związanego z budową i uruchomieniem instalacji termicznego przetwarzania odpadów komunalnych, która ma powstać w metropolii.

Spółka w całości będzie należeć do samorządów, by zapewnić stabilność cen za przetworzenie dostarczanych odpadów. Pozwoli to uniknąć drastycznych podwyżek, z którymi muszą mierzyć się niektóre polskie miasta i gminy, a więc również i mieszkańcy, przekazujące odpady do niezależnych od samorządów, komercyjnych instalacji.

Instalacje termicznego przekształcania, to nowoczesne elektrociepłownie, zasilane odpadami, których nie można składować i nie można poddać recyklingowi. Produkują prąd, dzięki któremu można np. naładować swojego smartfona oraz ciepło, którym można ogrzać dom. Funkcjonowanie tego typu instalacji pozwala również uchronić mieszkańców przed niebezpiecznymi pożarami składowisk i magazynów odpadów, gdy do atmosfery emitowane są szkodliwe zanieczyszczenia.

– Powoływanie spółek celowych, których zadaniem jest przeprowadzenie procesu inwestycyjnego, to standard przyjęty na całym świecie – mówi Grzegorz Podlewski, wiceprzewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Z roku na rok produkujemy coraz więcej odpadów, drastycznie wzrastają ceny za ich zagospodarowanie, co przekłada się na wyższe opłaty, które bezpośrednio ponoszą mieszkańcy GZM.

– Tymczasem ok. 30 proc. odpadów komunalnych może zostać wykorzystanych do produkcji energii elektrycznej oraz ciepła. Utworzenie instalacji, a co za tym idzie powołanie spółki, która ten proces ma przeprowadzić, pomoże nam ustabilizować koszty związane z zagospodarowaniem odpadów i ograniczyć dynamikę podwyżek, z którymi mamy aktualnie do czynienia. Zyskamy w ten sposób również kontrolę nad systemem gospodarowania odpadami, co pozwoli uchronić nas przed niebezpiecznymi pożarami składowisk i magazynów, gdy do atmosfery emitowane są szkodliwe zanieczyszczenia – wyjaśnia Grzegorz Podlewski.

Jak podkreślono podczas sesji zgromadzenia, nie bez znaczenia jest również bezpieczeństwo sanitarne metropolii. Aktualna sytuacja epidemiologiczna pokazuje, że gdyby GZM posiadała taką instalację, odpady mogłyby być unieszkodliwiane w sposób dużo bezpieczniejszy dla mieszkańców, a przede wszystkim pracowników firm zajmujących się odpadami.

Gwarancja stabilności cen

Powstanie spółki GZM – Czysta Energia to kolejny etap, zmierzający do powstania instalacji termicznego przetwarzania odpadów w metropoli. Spółka będzie w całości należała do samorządów.

– Spółki komunalne co do zasady pełnią misję publiczną, a więc w przeciwieństwie do podmiotów typowo biznesowych, ich celem nie jest osiąganie jak najwyższego zysku z narzuconej marży, ale wyników tzw. zero-plus. Nie chodzi oczywiście o to, że mają one nie zarabiać na siebie, ale o to, aby ich bilans finansowy zapewnił stabilne funkcjonowanie oraz pozwolił planować konieczne inwestycje usprawniające proces technologiczny. Taką gwarancję daje nam właśnie spółka komunalna. Bo niestety przykłady z kraju pokazują, że wraz ze zniesieniem regionalizacji, ceny w niezależnych od samorządów, komercyjnych instalacjach zaczęły drastycznie wzrastać, podczas gdy w inwestycjach komunalnych lub zrealizowanych w formule partnerstwa publiczno-prywatnego są trzy razy niższe – mówi Grzegorz Podlewski.

Kolejne działania

Uchwała, podjęta przez zgromadzenie metropolii, rozpoczyna cały proces związany z powstaniem GZM – Czysta Energia. Kolejnym krokiem będzie przyjęcie przez zarząd metropolii umowy o powołaniu spółki, sporządzenie aktu notarialnego oraz złożenia wniosku o rejestrację spółki w sądzie gospodarczym. Cały proces może potrwać nawet kilka miesięcy. Kapitał nowopowstałej spółki będzie wynosił 20 milionów złotych. Wstępny i szacunkowy koszt całej inwestycji to ok. 800 mln zł.

Decyzja o powstaniu spółki została podjęta już teraz, aby mogła przygotować się organizacyjnie do rozpoczęcia prac związanych z budową instalacji zaraz po uzyskaniu „zielonego światła” od rządu i wpisaniu na ministerialną listę.

– Wniosek o wpisanie naszej inwestycji na rządową listę, prowadzoną przez ministra właściwego do spraw środowiska, złożyliśmy w połowie stycznia – informuje Blanka Romanowska, dyrektor Departamentu Infrastruktury i Środowiska. – Ze względu na epidemię koronawirusa mamy informację, że lista zostanie opublikowana później niż wcześniej planowano. Miała być znana najpóźniej do 31 lipca, ale termin ten przesunięto do końca tego roku. W zgłoszeniu wskazaliśmy moc przerobową w wysokości 250 tys. ton odpadów wysokokalorycznych rocznie – dodaje.

Produkujemy coraz więcej śmieci

W przeprowadzonej w ubiegłym roku analizie dotyczącej potrzeb i możliwości inwestycyjnych w zakresie zagospodarowania odpadów w metropolii, podkreślono konieczność budowy tego typu instalacji, która obsługiwałaby miasta i gminy GZM m.in. z uwagi na fakt, że w naszym regionie wytwarzamy o ok. 40 proc. więcej śmieci w porównaniu do średnio krajowego wskaźnika.

Według szacunków już teraz faktyczna ilość wytwarzanych odpadów komunalnych jest wyższa o ok. 25 proc. od zbieranych, zaś do 2030 roku może to być nawet 50 proc. w porównaniu do danych za 2018 rok. Brakuje natomiast instalacji, gdzie odpady wysokokaloryczne, których nie można składować i nie można poddać recyklingowi, mogłyby zostać wykorzystane do produkcji energii elektrycznej i ciepła.

„W związku z tym koniecznym jest budowa zarówno instalacji GZM o wydajności 250 tys. Mg/rok, jak i tej z komplementarnego projektu PEC Gliwice Sp. z o.o. o wydajności 80 tys. Mg/rok. Uruchomienie tych dwóch instalacji pozwoli zapewnić bezpieczeństwo ekologiczne w zakresie zagospodarowania odpadów komunalnych na terenie Metropolii, również zapewni istotny wpływ samorządom GZM na kontrolę cen zagospodarowania odpadów komunalnych” – możemy przeczytać w uzasadnieniu podjętej we wtorek (26 maja) uchwały, powołującej spółkę GZM-Czysta Energia.

Siedziba spółki na razie będzie znajdować się w siedzibie Urzędu Metropolitalnego przy ul. Barbary 21 A w Katowicach, jednak docelowo będzie znajdować się w miejscu, gdzie instalacja termicznego przetwarzania odpadów powstanie.

Lokalizacja metropolitalnej instalacji jeszcze nie jest znana. Zanim jakiekolwiek decyzje w tej sprawie zostaną podjęte, poprzedzone to będzie szczegółowymi analizami oraz konsultacjami społecznymi, które ze względu na epidemię koronawirusa, odbędą się w 2021 roku.

Skomentuj przez Facebook

10 KOMENTARZE

  1. I sortownie! A nie dziadowanie po domach z workami.
    I tak to przecież trzeba sprawdzić czy ktoś plastiku do papieru lub aluminium nie dodaje itp 🙄

  2. Nic nie dzieje się bez przypadku…. także mogę już dziś się spodziewać że dla ratowania budżetu miasta owa lokalizacja będzie w Sosnowcu… Pytanie która dzielnicę uszczęśliwią na siłę.
    Jak nie ma co cię bać samego spalania śmieci…to inna sprawa jak je tu bezpiecznie zwieść?

    • Nic nie dzieje się bez przypadku… Taką spółkę się powołuje nie po to aby mieszkańcom zrobić dobrze, ale po to aby zarobić pieniądz. Kto ma zarobić, ten zarobi, duży pieniądz.

      • To też prawda. Trzeba jednak sobie otwarcie powiedzieć, że w budżecie rośnie nam czarna dziura i nic tak dobrze jej nie zasypie jak spalarnia śmieci i inne temu podobne inwestycje…

        • Ale komu rosnie czarna dziura? A na inwestycję trzeba pieniędzy, to też dziura się powiekszy, więc niby jak się zasypie. Zastanów się o czym tobie piszesz.

          • Ciulu.. dziura jest w budżecie miasta Sosnowiec. A spalarnia będzie inwestycją finansowaną z innego budżetu, tym wypadku metropolii. Mam Ci to jaśniej jeszcze wyłożyć?!

          • Z podatków…jak spalarnia będzie działać będzie płacić podatki, których część trafi do budżetu…

  3. Nikt nie chce spalarni w swoim mieście. Rozwiązanie problemu – w mieście w którym powstanie spalarnia, odbiór śmieci od mieszkańców jest gratis.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here