W rejonie skrzyżowania ulic Paderewskiego i Rydza-Śmigłego w Sosnowcu doszło do wypadku. Kierująca osobowym fordem, wjechała w tył busa marki mercedes. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Jak informuje policja, do zdarzenia doszło około godziny 9:00.

– Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierująca samochodem osobowym marki ford, nie zachowała ostrożności w wyniku czego wjechała w tył, zaparkowanego przy krawędzi jezdni, busa marki mercedes – mówi Mariusz Łabędzki z KMP w Sosnowcu.

Kierująca samochodem marki ford trafiła do szpitala, skarżyła się na ból głowy. Nikt inny nie ucierpiał w zdarzeniu. Na miejscu nie ma już żadnych utrudnień w ruchu.

Fot. „Badyl”

13 KOMENTARZE

    • no taka dziwna 2pasmówka kończąca się w polu…
      Gierek myślał dociągnąć ja do obwodnicy?
      Myślę, że nawet tylko jednostronnie (na kierunek Jęzor) miałoby to sens – przy zrobieniu jakiejś drogi do Klimontowa (komisariat) i oczywiście rondo tu gdzie teraz się kończy urwana dwupasmówka.

  1. Byłem zgłosić sprawę na komisariacie w Klimontowie i oficer dyżurny odpowiedział że te busiki stoją tam zupełnie legalnie to znaczy nie naruszają przepisów o ruchu drogowym mimo że stwarzają legalne zagrożenie.Znaczy to również że każdy użytkownik może bezkarnie zaparkować tam samochód i udać się do domu.Brawa dla policji.

  2. Może kiedyś sytuacja się zmieni jak na tył busika najedzie TIR i kierowca busika trafi do szpitala.Do tego czasu totalna ignorancja i głupota kierowców busików.

  3. Szanowni Państwo,
    Zgadzam się, że to jest irytujące kiedy tam notorycznie stoją. Ale osoba, która wjechała w tego busa korzystała z telefonu i dlatego nie zdążyła zareagować. I to jest główny problem.

    • Świetny tok rozumowania, zupełnie jak zapis w prawie, że pojazd który się nie porusza nie może być sprawcą wypadku/kolizji. Generalnie nie należę do ludzi zawistnych, ale życzę wszystkim „myślącym” podobnie, żeby kierując samochodem oderwali na chwilę wzrok od drogi (np celem ustawienia klimatyzacji) i najechali na takiego beztrosko zaparkowanego geniusza, bez jakiegokolwiek oświetlenia w mglisty poranek. Tak żeby dziecko, które akurat wiązą do przedszkola wylądowało w szpitalu. Myślisz, że chociaż trochę otwiera oczy taki scenariusz?

      • I tu muszę się zgodzić, dodatkowo jak dobrze pamiętam , to miejsce jest za wzniesieniem, co dodatkowo ogranicza możliwość wcześniejszej reakcji i dla ludzi którzy jadą tam pierwszy raz może być to spora niespodzianka.

        Intryguje mnie jedna sprawa czy w warunkach ograniczonej widoczności a takie były, czy pojazd niepowinien być pozostawiony na włączonych światłach postojowych (włączonych choćby po jednej stronie pojazdu)?

      • Kieruj swoje pretensje do ludzi, którzy powinni postawić tam zakaz zatrzymywania, a nie do osób które zgodnie z prawem tam parkują.

  4. rano była mgła ograniczająca widoczność, te busy nie powinny stać w tym miejscu, szczególnie, że kawałek wcześniej jest parking przy osiedlu więc niech sobie tam parkują. W momencie kolizji były dwa busy, przed nim stał jeszcze granatowy, akurat przechodziłem z psem i usłyszałem huk, reflektor przedni z forda wyleciał kilka metrów przed te busy. Mam nadzieje, że ktoś się w końcu zainteresuje „postojem” PZ-tek, to nie parking a ruchliwa ulica….

  5. Mialem podobna sytuacje ale po przeciwnej stronie drogi. Bylo slisko i z gorki. Wpadlem w poslizg i najechalem na tyl parkujacego na prawym pasie prywatnego autobusu, ktorego kierowca poszedł na sniadanie. Mieszkal na Gwiezdnej. Chyba widzial cale zdarzenie z okna bo szybko sie znalazl na miejscu. Ja skasowalem przod auta a autobus bez szwanku. Kierowca zdajac sobie sprawe ze nie ma prawa parkowac na drodze wsiadl i odjechal. Dla mnie skonczylo sie to na cale szczescie tylko zlomowaniem auta. Nie uwazam ze tylko ja ponosze wine za to zdarzenie bo droga bez wzgledu na ilosc pasow ruchu w jednym kierunku nie sluzy do parkowania. Sytuacje w ktorych mozna sie zatrzymywac na drodze i zasady jakie obiwazuja kierowce zatrzymanego auta opisuja jednoznacznie przepisu ruchu drogowego. Pozniej, za kazdym razem kiedy widzialem parkujace tam busy dzwonilem na policje. Proceder chyba przerasta organa porzadkowe Sosnowca skoro nie potrafia tego wyeliminowac i po raz kolejny doszlo do groznego wypadku. Apeluje do wszystkich kierujacych ktorzy zauwaza parkujace tam pojazdy aby powiadamiac policje, straz miejska.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here