Przedstawiciele kilkunastu miast podpisali deklarację „Solidarni dla klimatu”, która wyznacza konkretne kierunki działań, jakie podejmą jej sygnatariusze w celu ochrony środowiska.

Samorządowcy polskich miast ogłosili deklarację „Solidarność dla klimatu”. Zawarte są w niej zobowiązania do wspólnych działań na rzecz ochrony klimatu, zrównoważonego rozwoju i poprawy jakości życia mieszkanek i mieszkańców.

– Zmiany klimatyczne to wyzwanie globalne, z którym musimy mierzyć się lokalnie – podkreśla Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej.

Idea deklaracji powstała w Sieci Miast Progresywnych, którą tworzą samorządowcy m.in. z Cieszyna, Dąbrowy Górniczej, Gorlic, Iławy, Mielna, Namysłowa, Ostrowa Wielkopolskiego, Sejn, Sławkowa, Słupska, Starachowic, Świdnicy, Wadowic oraz warszawskiej dzielnicy Bielany, współpracujący w celu wymiany doświadczeń na temat nowoczesnego zarządzania miastem, wspólnie z mieszkańcami.

W dokumencie samorządowcy przyznają, że XXI wiek to czas, w którym kluczowe znaczenie ma solidarność klimatyczna, rozumiana jako wspólne działania na rzecz ochrony klimatu oraz ograniczanie zmian klimatycznych. – Uważam, że trzeba wszelkie siły łączyć w różnych miejscowościach, po to by mieszkańcom żyło się lepiej i zdrowiej – mówi Rafał Adamczyk, burmistrz Sławkowa.

Wśród określonych w deklaracji zobowiązań jest między innymi wymiana do 2030 roku wszystkich miejskich źródeł oświetlenia na energooszczędne, LED-owe, co ma poprawić sytuację budżetową miast i ich mieszkańców. Do tego czasu przynajmniej połowa energii w budynkach zarządzanych przez miasta ma pochodzić ze źródeł odnawialnych.

Samorządy zobowiązały się również do stopniowej, kompleksowej termomodernizacji zarządzanych przez siebie budynków i dążeniu do zastępowania węgla źródłami odnawialnymi, a także wspierania mieszkańców w rozwijaniu ich własnej energetyki.

Skomentuj przez Facebook

2 KOMENTARZE

  1. Na razie jest lepiej w centrum S-ca – ufff
    Ciekawe czemu? Pomogło podpięcie kilku kamienic na Modrzejowskiej? Teraz podpinali na Targowej ze dwie chyba…
    Ta fabryczka z Kilińskiego też rzadziej dymi – prawie nie widać. Spalili pewnie ten brunatny węgiel i palą czymś innym.
    Te bloki na Starej Naftowej może by tak podpiąć pod centralne – chyba, że to zemsta na trucicielach z Szopienic 😀

  2. Ostatnio ślędzę wyniki pomiarów dla wschodniej części Sosnowca. I tu muszę przyznać punkt za termomodernizację na osiedlu Juliusz, było nie bylo jest tam wg pomiarów całkiem przyzwoicie w porównaniu do innych „zielonych” dzielnic.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here