W sobotę, 19 sierpnia w Elektrowni Łagisza w Będzinie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego zmarł młody mężczyzna. Śledczy badają okoliczności zdarzenia.

W sobotę rano doszło do śmiertelnego wypadku na terenie będzińskiej Elektrowni Łagisza. – Zgłoszenie otrzymaliśmy ok. godz. 9:20 – mówi podkom. Paweł Łotocki, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Będzinie.

Na miejscu pracuje policja oraz prokurator, którzy badają okoliczności zdarzenia. – Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że młody operator podajnika popiołu, prawdopodobnie w wyniku niezachowania należytej ostrożności, został wciągnięty do podajnika popiołu i zginął na miejscu – dodaje Paweł Łotocki.

6 KOMENTARZE

  1. Tak się dzieje, kiedy wieprze z ‚góry’ narzucą absurdalne terminy. Nasz kolega zginął przez pośpiech i totalny brak organizacji jaki panuje podczas każdego postoju bloku na ww obiekcie. Tauron każe robić na hejnał wszelkie prace bez względu na przepisy. Szczycą się porządkiem na nowo powstających jednostkach ale o samowolce jaka panuje podczas remontów i postojów nikt już nie mówi. Jak widać do czasu… Szkoda, że musiało dojść do tragedii. Ucierpiało na tym mnóstwo ludzi a konsekwencje będą spadać na ostatnie ogniwo przy każdej inwestycji – na pracowników. Brawo Tauron.

  2. To efekt oszczędności firmy na pracownikach. Od lat pracowników zachęca
    się do dobrowolnych odejść, ludzie odchodzą na emerytury, a ich
    obowiązki są rozdzielane na innych pracowników. Najlepsze jest to, że od
    lat nie było znaczącej podwyżki w firmie, a ludzie pracują za dwóch a
    czasem i za trzech. Stanowiska nie są obsadzone a tam, gdzie powinno
    pracować dwóch, często pracuje jeden. A już o paliwie nie wspomnę palimy
    PSEŁDO węglem wszystko się zapycha, urządzenia rurociągi itd. zużywają
    się znacznie szybciej. Niejednokrotnie pracownicy ci na samym dole
    ryzykują, aby zapewnić ciągłość produkcji.
    Tego się nie dowiecie z mediów czy z sekcji zwłok.

    Pracodawca jak zawsze się wykręci i nagnie rzeczywistość, ale prawdę znają pracownicy i tam trzeba pytać.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here