W ostatnim meczu rundy finałowej, siatkarki Płomienia Sosnowiec przegrały po tie-breaku z zespołem Burzy Mikołów i zostały wicemistrzem śląskich rozgrywek III ligi.

W ostatnim meczu rundy finałowej, sosnowiczanki udały się Mikołowa. Burza to drużyna, która dotąd przegrała tylko jedno spotkanie i już wcześniej zapewniła sobie mistrzostwo. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, a zawodniczki Płomienia były blisko sprawienia niespodzianki i prowadziły już 2:0.

– Pierwszy set dziewczyny wygrały do 16 i uważam, że był to jeden z najlepszych setów w naszym wykonaniu. W kolejnym zawodniczki również zagrały bezbłędnie i dominowały na parkiecie. Później zabrakło jednak determinacji, trener Mikołowa dokonał kilku zmian i role się odwróciły. Miejscowe odrobiły straty i doprowadziły do wyrównania. W tie-breaku również okazały się lepsze. Mimo porażki, jestem bardzo zadowolony z dziewczyn. Pokazały, że z kandydatem do awansu potrafią grać jak równy z równym – skomentował trener Krzysztof Zabielny.

Płomień wicemistrzem Śląska

Siatkarki z Sosnowca pokazały w tym sezonie charakter i wywalczyły wicemistrzostwo Śląska.

– Jak na pierwszy rok po powrocie do seniorskiej piłki, to uważam, że jest to bardzo dobry wynik. Nasz bilans to 18 zwycięstw i tylko 4 porażki, co pokazuje, jak dzielnie radziły sobie moje podopieczne. Dziewczyny zasłużyły sobie na to miejsce i jestem z nich dumny – ocenił trener Płomienia.

Stabilna kadra

Drugie miejsce to także duża zasługa trenera Krzysztofa Zabielnego, któremu udało się zebrać i wyselekcjonować grupę 15 zdolnych siatkarek.

– Dziewczyny udowodniły, że przy regularnym treningu potrafią grać w siatkówkę i cieszą się z gry, a to jest chyba najważniejsze. Dziewczyny chętnie przyjeżdżają na zajęcia i to zupełnie za darmo – podkreśla. – Bawimy się siatkówką i nie spoczywamy na laurach – dodaje.

Czy trener siatkarskiego Płomienia chciałby wyróżnić którąś z zawodniczek? – Nie chciałbym nikogo wyróżniać indywidualnie. Cały zespół zapracował sobie na to wicemistrzostwo. Oczywiście mamy swoje liderki na poszczególnych pozycjach, ale na końcowy wynik pracuje cała drużyna – podkreśla.

Powalczą w Zielonej Górze

To jednak nie koniec sezonu. Teraz przed sosnowiczankami turniej półfinałowy w Zielonej Górze, który zostanie rozegrany w dniach 28-30 kwietnia. Z każdego takiego turnieju awansują po dwie najlepsze drużyny. Następnie przewidziano cztery turnieje finałowe, w których zwycięzcy awansują na szczebel centralny.

– Przed nami daleka podróż licząca prawie 400 km, ale traktujemy to jako nagrodę dla dziewczyn za cały ten sezon. Oczywiście jedziemy z nadziejami i będziemy walczyć, ale nie ma ciśnienia i nic się nie stanie, gdy wrócimy na tarczy – podsumował Krzysztof Zabielny.

  • do redaktora

    jak się nazywa libero w blond włosach?