Zakończyła się coroczna akcja „Rowerowy Maj”. Przez prawie miesiąc uczniowie, przedszkolaki i nauczyciele podróżowali do szkół rowerami, hulajnogami, na wrotkach rolkach i deskorolkach.

Rowerowy Maj to największa kampania w Polsce promująca zdrowy tryb życia i zrównoważoną mobilność wśród dzieci. Poprzez zabawę połączoną z elementami rywalizacjami, popularyzuje rower jako środek transportu do szkoły, uczy dobrych i zdrowych nawyków, przez co skutecznie zmienia okolice szkół i przedszkoli na bardziej bezpieczne i przyjazne rowerzystom.

Akcja zapoczątkowana została w 2014 roku w Gdańsku. Po sukcesie pierwszej edycji, kolejne miasta w Polsce zaczęły włączać się w to wydarzenie. W tegorocznej edycji wzięło udział 47 miast, z których aż 10 to gminy członkowskie GZM, w tym Będzin, Dąbrowa Górnicza, Sławków i Wojkowice.

Akcja zainaugurowana została 6 maja. Tysiące przedszkolaków, uczniów szkół podstawowych oraz najbardziej aktywnych nauczycieli codziennie pokonywało drogę do szkoły rowerem, hulajnogą, na deskorolce, rolkach bądź wrotkach. A na potwierdzenie zbierali naklejki przyznawane za każdy przyjazd i wklejają je do swych książeczek.

I chociaż pogoda nie sprzyjała tego typu aktywnościom, to uczestnicy dali z siebie wszystko. Łącznie przemieszczali się na trasie dom-szkoła ponad 4 mln razy. Jakim zainteresowaniem cieszyła się akcja organizowana w Metropolii? – Całkiem sporym, jeśli weźmiemy pod uwagę, że uczniowie dokonali blisko 200 tysięcy przejazdów, choć pogoda w maju wcale nas nie rozpieszczała – mówi Marcin Dworak, oficer rowerowy Metropolii.

W trakcie Rowerowego Maja 9,5 tysiąca uczniów z Metropolii dokonało 198 tysięcy przejazdów do szkół i przedszkoli. W akcji uczestniczyło 76 placówek oświatowych z 10 gmin. Najwięcej aktywnych szkół było w Będzinie – 21. Również w tym mieście odnotowano największą liczbę przejazdów – 68406.

Rywalizacja w akcji odbywała się na trzech poziomach: między uczniami w klasach, między klasami w szkole, a także między szkołami w mieście. Uczestnicy prowadzili dzienniczki, do których przyklejali naklejkę, ilekroć przyjeżdżali do szkoły rowerem lub hulajnogą. Na zakończenie akcji najbardziej aktywni uczniowie otrzymają nagrody.

– Ale to nie nagrody są najważniejsze, lecz fakt, że dzieci i młodzież wykorzystują zdrowy i efektywny model komunikacyjny – zauważa Marcin Dworak. – Co ciekawe, można zauważyć, że gdy kolejne edycje Rowerowego Maja dobiegają końca, uczniowie jeszcze w czerwcu dojeżdżają do szkół na rowerach. To pokazuje, że akcja przynosi efekty – dodaje oficer rowerowy.

Będzin, który ustanowił rekord w metropolii podczas tegorocznej edycji Rowerowego Maja, podsumował akcję w sobotę, 1 czerwca. Najaktywniejsi uczniowie otrzymali wyróżnienia, a także metropolitalne lampki rowerowe. Wydarzenie było połączone ze świętowaniem Dnia Dziecka.

Skomentuj przez Facebook

2 KOMENTARZE

  1. Skąd się bierze tyle baranów?!
    Stare chłopy jeżdżą po chodnikach i krzyczą na pieszych ‚uwaga’ gdy obok puste szerokie ulice? Wolą kostkę chodnikową i krawężniki?!
    Czy jadą pijane i myślą, że jak po chodniku to mogą?!
    Chodnikiem wzdłuż Sobieskiego ciężko przejść – trzeba uskakiwać!
    Gdzie obiecany mostek do knajpy? Może to rozwiązałoby problem chodnikowych jeźdźców? Jakaś ścieżka rowerowa tamtędy…
    A ten od knajpy to ma niezłe chody na mieście – auta jeżdżą przez bramy Stadionu Ludowego!! Spaślaki 🐷aby się nażreć nie mogą przejść 200 metrów?!

    • Słuszne pytanie i bardzo delikatne określenie jak na kogoś przemykającego z dużą prędkością np. przez przystanek autobusowy na którym stoją, bądź wysiadają pasażerowie.
      O tragedię nie trudno jak trafi taki idiota na małe dziecko wysiadające z matką.
      Co na to policja? Może warto by się przyjrzeć takim zachowaniom.
      Pieszy ma coraz mniej do powiedzenia na wydzielonym przepisami dla siebie chodniku.
      Strach pomyśleć co będzie teraz jak pogoda dopisuje.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here