Sieć hipermarketów Bi1, której sklepy znajdują się w całej Polsce, jako pierwsza w kraju rezygnuje ze sprzedaży żywych ryb. Decyzja dotyczy wszystkich sklepów, a powodem jest humanitarne traktowanie zwierząt.

Chociaż dla wielu osób karp to nieodzowny element świąt, wielu kojarzy się z małym zbiornikiem wody między sklepowymi półkami w którym znajdują się dziesiątki ryb, które duszą się bez wody. I to właśnie przez taki obraz spółka Rella Investments zdecydowała się na rezygnację ze sprzedaży żywych karpi.

Sieć hipermarketów Bi 1 deklaruje odejście od sprzedaży karpia żywego w okresie świątecznym w roku 2017. Decyzja ta podyktowana jest potrzebą zwrócenia uwagi na kwestię humanitarnego traktowania zwierząt, w tym ryb. Uważamy, że każde zwierzę zasługuje na właściwe traktowanie, a karpie można sprzedawać eliminując cierpienie oraz stres podczas transportu i sprzedaży. Z roku na rok przybywa liczba klientów, którzy wybierają gotowe elementy z karpia czy karpia już obrobionego. Postanowiliśmy więc wyjść naprzeciw oczekiwaniom klientów i zaoferować szerszą gamę ryb, w tym karpia, realizując jednocześnie nasze założenie ograniczenia zbędnego cierpienia tych zwierząt – czytamy w oświadczeniu Rella Investments.

Jak podkreślają przedstawiciele spółki żywe karpie sprzedawane w okresie przedświątecznym, żyją w bardzo złych warunkach, a ich sprzedaż to przestarzały zwyczaj, który powoduje niewyobrażalne cierpienie tych zwierząt.

Każdego roku powtarzają się sytuacje, w których dochodzi do niehumanitarnego traktowania karpi. Są one stłoczone w zbiornikach o zbyt dużym zagęszczeniu, bez dostatecznej ilości wody, nieodpowiednio napowietrzonej, transportowane w foliowych workach, co powoduje u tych zwierząt ogromne cierpienie.

Rella Investments zarządza siedmioma hipermarketami Bi1 znajdującymi się w różnych częściach Polski (Szczecin, Wałbrzych, Legnica, Czeladź, Rzeszów, Białystok i Bielsko Biała).

Skomentuj przez Facebook

7 KOMENTARZE

    • Ale hipokryzja, jak usmierca rybę czy inne zwierzę poza naszymi oczami to już okej. Nawet ludzie nie wiedzą jak to się odbywa ale czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

      • Hipokryzja ? Skracają im cierpienie związane z dłuuuugim transportem w klitce 50cm na 50cm … do tego oszczędzają im cierpienia w brudnej wodzie przez tydzień w żałosnych warunkach pobytu w sklepie …. Uśmiercają je humanitarnie a nie skazują an tydzień cierpienia w więzieniu …. co Ty byś wolał? Bez woli siedzieć w kartonie, rzucanym o ścianę jako kara śmierci – czy zostać od razu uśmierconym ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here