Jaworzno rzuciło wyzwanie metropolii i zapowiedziało rewolucyjną taryfę biletową, która od czerwca obowiązywać ma w autobusach jaworznickiego PKM-u. Bilet roczny kosztować będzie 180 zł.

Jaworzno ogłosiło rewolucyjną taryfę biletową. Niskie ceny biletów mają zmienić sposób korzystania z komunikacji miejskiej. Od 4 czerwca będzie można kupić bilet roczny za 180 zł na wszystkie linie PKM Jaworzno, półroczny za 120 zł, kwartalny za 90, a cena biletu miesięcznego zostanie obniżona do 60 zł. Bilety ulgowe kosztować będą połowę tych kwot.

– Jesteśmy przekonani, że współczesną miejskość tworzy transport publiczny. Miasta, które mają słabą komunikację zbiorowa „usychają”. Są nieprzyjazne dla swoich mieszkańców. Zatłoczone, głośne, odstręczające – mówi prezydent Paweł Silbert. – Nie da się zmusić mieszkańców do tego by korzystali z transportu publicznego. Ale można do tego zachęcić. Ludzie muszą chcieć korzystać z komunikacji zbiorowej. A będą chcieli by będzie wygodna, tania, punktualna i pewna. Nasze miasto stworzyło dobry transport. Dziś chcemy, by jego potencjał uczynił życie w Jaworznie jeszcze lepszym. Proponujemy zupełnie nowe, w skali kraju taryfy – dodaje.

Karta płatnicza biletem w PKM Jaworzno – fot. UM Jaworzno
Karta płatnicza biletem w PKM Jaworzno – fot. UM Jaworzno

Czym podyktowana jest tak ogromna zmiana w opłatach za bilety? Przypomnijmy także, że już teraz całodniowy bilet na wszystkie linie kosztuje 5 zł. – Bo uważamy, że poruszanie się po mieście transportem publicznym jest najlepsze dla nas wszystkich. Teraz chcemy by było ekonomicznie najwygodniejsze. Nowe bilety będą wabikiem i zachętą do odbywania nawet krótkich podróży autobusem a nie samochodem. Posiadacz biletu rocznego będzie mógł dokonać nieograniczonej niczym ilości podróży za 50 groszy dziennie – uzasadnia prezydent Paweł Silbert.

Prezydent Jaworzna podkreśla, że podróżowanie komunikacją miejską staje się modne. – Podróżowanie autobusami rozwija więzi społeczne. Integruje. Buduje społeczność. A nawet rodzi związki. Chcemy by samochodami po mieście poruszali się tylko ci, którzy naprawdę muszą. Chcemy by rodzinom wystarczył do wygodnego życia jeden samochód. A ci, którzy nie chcą mieć prywatnie aut nie czuli się w żaden sposób upośledzeni. Najnowocześniejsze na świecie autobusy elektryczne dowiozą nas wygodnie i bezpiecznie do każdego punktu w mieście – powiedział włodarz Jaworzna.

Zmiany w centrum Jaworzna – fot. MZ
Zmiany w centrum Jaworzna – fot. MZ

Nowa taryfa biletowa w Jaworznie to odpowiedź dla propozycji metropolii. Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku prezydent Paweł Silbert zaproponował władzom Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii wprowadzenie wspólnej taryfy biletowej dla metropolii i PKM Jaworzno.

Po zmianach sumaryczna cena biletów miesięcznych miałaby wynosić nie więcej niż 136 zł, a kwartalnych 346 zł. Propozycja ta miałaby polegać na tym, że zarówno Jaworzno, jak i metropolia obniżyły swe ceny biletów sieciowych o około 40 procent, ale wyłącznie dla osób, które nabędą bilety obu organizatorów transportu. – Wprowadzenie takiego rozwiązania zmniejszyłoby koszty podróży osób, które np. po dojechaniu komunikacją jawornicką do Mysłowic, Katowic czy Sosnowca zmuszone są kontynuować podróż komunikacją organizowaną przez metropolię – podkreślał wtedy Paweł Silbert.

Kazimierz Karolczak - fot. Wojciech Mateusiak
Kazimierz Karolczak – fot. Wojciech Mateusiak

Postulat ten nie został jednak przyjęty z entuzjazmem ze strony samorządowców GZM-u. – Mieszkańcy 41 miast i gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, którzy finansują korzystne dla nich zmiany, nie mogą odnieść wrażenie, że z ich podatków oraz składek samorządów będą rozwiązywane problemy pasażerów spoza metropolii – tłumaczył Kazimierz Karolczak, przewodniczący zarządu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii.

Przypomnijmy, że od 2018 roku na terenie metropolii obowiązuje jedna taryfa biletowa, uczniowie do 16. roku życia mogą jeździć za darmo. To jednak nie wszystko. Od kwietnia zaczną obowiązywać nowe, wspólne bilety okresowe.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Sosnowiec z trzema nowymi autobusami z silnikami elektrycznymi

Skomentuj przez Facebook

15 KOMENTARZE

  1. Hahahahaha, a u nas się nie da. Ten KZK GOP czy co tam ma za niego powstać to jakaś bieda z nędzą. Jak w Jaworznie bilet roczny może kosztować 180zł, skoro u nas miesięczny kosztuje 126zł co rocznie daje 1512zł. Ponad osiem razem drożej. Hahahahahahahaha, aahhahaahahaha.

  2. Rewolucja przez duże R.
    Mimo nawet posiadania samochodu taka propozycja ceny biletu rocznego jest super. Szczególnie że od czasu do czasu chciałoby się wyskoczyć na przysłowiowe piwko i nie martwić się o powrót.

    Może jakieś wnioski wyciągną „Pany” z metropolii… choć wątpię w to towarzystwo wzajemnej adoracji

    • Niestety, cudów nie ma, ktoś musi utrzymywać tę całą armię pierdzistołków. Po pierwszym przetargu nowych władz metropolii (przypomnę: luksusowe limuzynki służbowe) oraz po tym, że nowy organizator komunikacji nadal ma być przechowalnią byłych i niechcianych prezydentów (przypomnę: szefować ma tym osoba, która zlikwidowała linię tramwajową 12, za co chorzowianie podziękowali mu w wyborach), nie spodziewałbym się cudów. Raz na jakiś czas rzuci się ludowi jakieś ochłapy (np. darmowy dzień smogowy, o którym większość i tak dowiaduje się z radia, gdy właśnie parkuje pod zakładem pracy). Za 20 lat cały GOP (może bez Jaworzna) utonie w jednym wielkim korku, póki co, nic nie zapowiada zmian.

  3. Bardzo Fajny pomysł z tymi biletami rocznymi za 180zł. Szkoda tylko że autobusy Pkm Jaworzno nie dojeżdżają do dalszych terenów Katowic (1000lecie)

  4. miesięcznie wydaje na dojazd do pracy 180 zł jakby wprowadzono za 180 bilet na cały rok to go kupuję bez gadania! więcej odwagi

  5. Wyzwanie rzucone zostało już dawno temu biletem całodobowym za marne 5 zł. W KZK GOP za tyle kupimy co najwyżej jednorazówkę na 3 miasta lub 1,5 h. Bilet roczny to nawet nie wyzwanie, tylko wytoczenie ciężkich dział. W taki sposób można walczyć ze smogiem i zakorkowanymi ulicami, sam chętnie bym wtedy pozbył się autka i jakoś przebolał te przesiadki z autobusów kursujących parę razy dziennie ze zwiedzaniem każdego zakątka miasta. Ale u nas obniżają łaskawie ceny o 20 groszy (tylko dla korzystających ze śkup), a potem się chwalą, jak to wspaniałomyślnie dbają o komunikację i jak to nagle ma zachęcić wszystkich do porzucenia aut. Efekty widać po zapchanym parkingu pod nospr i po zakorkowanej s86. A za biletem na 3 miasta nadal trzeba się nabiegać w poszukiwaniu czynnego automatu lub kierowcy, który nie ma opóźnienia i nam go sprzeda… W GOP póki co najtaniej, najszybciej i najwygodniej poruszać się własnym autem na LPG…

  6. Od kilku lat z podziwem patrze na rozwoj Jaworzna -miasta przyjaznego mieszkancom. I gdy widze jak w centrum Sosnowca idioci buduja parking kosztem chodnika -tak, ze ludzie musza chodzic gesiego, to chce mi sie wyc!!!!!!!!!!!!!!

  7. Naprawdę jest to przykre. Jak to możliwe, że Jaworzno jest w stanie utrzymać komunikację za tak tanie bilety, a u nas się nie da. W Jaworznie mieszka około 92 tysiące ludzi, niech każdy kupi taki roczny bilet to mają 16,5 mln zł na komunikację z samych biletów. Komunikację która działa, jest ekologiczna i nowoczesna.
    Jak jest w KZK GOP? W KZK GOP około 30% kosztów komunikacji pokrywanych jest z biletów. Pozostałe 70% wpłacają miasta z własnych budżetów. Nie udało mi się znaleźć tak na szybko świeższych danych, ale sama roczna dotacja tylko z budżetu Sosnowca do KZK GOP to w 2013 roku było 45 mln zł! Tyle kasiory wpłacił Sosnowiec, na pewno nie mniej wpłaciły Katowice, Gliwice, Zabrze czy Dąbrowa Górnicza, a KZK GOP ciągle mało. To wszystko jest po prostu źle zarządzane, marnotrawstwo środków musi być przeogromne.

  8. Zwróćcie jeszcze uwagę na jakość komunikacji miejskiej w Jaworznie. Elektryczne autobusy, wifi, automaty biletowe, informacja pasażerka, tablice z realnym czasem odjazdu na przystankach, gniazda USB, czysto i schludnie. Jak oni to robią? Na początku się zdziwiłem, że Jaworzno nie wchodzi do metropolii, ale teraz już wiem dlaczego. Zaorać KZK GOP i odddać ludziom z Jaworzna organizację komunikacji na śląsku!

    • Ja się dziwię czemu sosnowiecki PKM nie połączy sił z PKM Jaworzno. Zobaczcie, autobusy PKM Sosnowiec docierają do Mysłowic, do Katowic, Siemianowic, Piekar Śląskich, Bytomia i to zupełnie wystarcza. Dlaczego mamy dokładać się do komunikacji np. w Gliwicach, Zabrzu czy Rudzie Śląskiej? Nikt z Zagłębia tam nie jeździ, bo do takich Gliwic lepiej pociągiem jechać.
      Wprowadzić cennik taki jak w Jaworznie, wzajemnie honorować bilety i zerwać z tym KZK GOP. Damy sobie radę sami i wierzę, że damy radę lepiej, skoro Jaworzno potrafi my też sobie poradzimy, a pierdzistołki z KZK GOP na zieloną trawę.

  9. Prawdziwa okazja dla mieszkańców południowych dzielnic Sosnowca.Opłaca im sie zakup biletu np rocznego na PKM Jaworzno.Dojadą za 15 PLN miesiecznie do centrum Sosnowca,Katowic i Mysłowic.

    • Szkoda, że PKM Jaworzno nie jeździ do centrum Dąbrowy Górniczej trasą osiemnastki. Może jak wielu Sosnowiczan kupi taki roczny bilet to PKM Jaworzno uruchomi taką linię. Gdyby jeździli do Będzina pod Stadion też bym się nie obraził. Niech w ogóle zastąpią wszystkie linie w Sosnowcu, a my po prostu kupimy ich bilety i będzie git.

  10. Da się? Da! I wszystko jasne! Ta cała pseudmetropolia to narośl pasożytniczo-urzędnicza i nowe koryta dla całej bandy nieudaczników zwanych politykami. A ich utrzymanie musi kosztować i to jest chyba jasne i oczywiste dla wszystkich? Silbert który przez 10 lat był w tym całym GZM (Górnoslaskim Związku Metropolitalnym) który przekształcił się teraz w ta całą metropolię widział to wszystko od środka więc jego decyzja o wypięciu się na ten projekt była i świadoma i racjonalna. I mają z tego korzyść mieszkańcy Jaworzna!

  11. Wszystko fajnie, ale parę lat temu „wycięto” 70% kursów na liniach E i J na trasie Jaworzno-Sosnowiec Niwka-Mysłowice-Katowice. W zamian puszczono wiele prywatnych busów, ale tutaj niestety bilety PKM Jaworzno nie obowiązują. Oczywiście należy docenić nowoczesne autobusy, super działającą jaworznicką kartę miejską, która w przeciwieństwie do ŚKUP, działa. Fajnie, że bilet można kupić w biletomacie w autobusie, płacąc kartą bankomatową, super że są tablice informujące o przyjeździe autobusu, ale tak jak wspominałem jest jeden minus. Zdecydowanie mniej kursów E i J.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here