W meczu 11. kolejki Fortuna 1 Ligi Zagłębie Sosnowiec zremisowało w Opolu z Odrą 1:1. Remis uratował Matko Perdijić, który obronił rzut karny.

Po serii trzech porażek i zwolnieniu trenera Radosława Mroczkowskiego Zagłębie udało się do Opola, gdzie przyszło im się zmierzyć z najsłabszą drużyną Fortuna 1 Ligi. Odra w dziesięciu meczach zremisowała jedynie trzy i strzeliła cztery gole.

Tymczasowy trener sosnowiczan Michal Farkaš wprowadził trzy zmiany w porównaniu do poprzedniego meczu ligowego. Na ławkę powędrowali Tomasz Nawotka, Patryk Małecki i Kacper Radkowski. W ich miejsce weszli Mateusz Szwed, Dawid Ryndak i Patryk Mularczyk.

Gospodarze już w 8. minucie byli bardzo blisko gola. Z rzutu wolnego w pole karne precyzyjnie dośrodkował Krzysztof Janus, a zamykający akcję Hubert Sobol z kilku metrów trafił piłką w poprzeczkę.

Ta sytuacja obudziła Zagłębie. Sosnowiczanie ruszyli do przodu i w 32. minucie objęli prowadzenie. Mateusz Szwed zagrał na 12. metr do Fabiana Piaseckiego, a ten pewnie uderzył w krótki róg.

Po zmianie stron Odra szybko doprowadziła do wyrównania. Martin Adamec uderzył z rzutu wolnego, piłka po odbiciu się od muru trafiła w słupek, a Dawid Błanik z bliska wpakował ją do pustej bramki.

W 86. minucie drugą żółtą za faul na Tomasu Mikinicu obejrzał Stanisław Biłeńkyj, a sędzia podyktował rzut karny. Do piłki podszedł Szymon Skrzypczak, ale jego słaby strzał w sam środek bramki bez problemu obronił Matko Perdijić i mecz zakończył się podziałem punktów.

Opinie trenerów:

– Na początku chciałbym podziękować zawodnikom, walczyli jeden za drugiego. Początek mieliśmy słabszy, Odra stworzyła sobie sytuację, ale piłka trafiła w poprzeczkę. My także stworzyliśmy sobie kilka sytuacji, ale zabrakło dokładności. Ostatecznie na przerwę schodziliśmy z jednobramkowym prowadzeniem. Drugą połowę zaczęliśmy podobnie, jak pierwszą. Czegoś brakowało, a Odra przejęła inicjatywę. Mogę mieć pretensje za brak asekuracji naszego bramkarza przy rzucie wolnym, gdy piłka trafiła w słupek i Błanik dobił ją do siatki. Jeszcze raz dziękuję chłopakom za walkę – skomentował przebieg spotkania Michal Farkaš, tymczasowy trener Zagłębia.

– Bierzemy ten punkt, chociaż mogły być trzy. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Nie mam pretensji do Szymona Skrzypczaka za ten rzut karny. Równie dobrze mógł trafić w słupek, albo strzelić mocno i Perdijić mógłby to obronić. Taka jest piłka. Nie wygrywamy, ale to wszystko siedzi w głowach moich zawodników. Cały czas pracujemy i efekty muszą w końcu przyjść – powiedział na pomeczowej konferencji Piotr Plewnia, trener Odry Opole.

W następnej kolejce sosnowiczanie podejmować będą na Stadionie Ludowym Sandecję Nowy Sącz (5 października).

Odra Opole – Zagłębie Sosnowie 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 – Fabian Piasecki (32.), 1:1 – Dawid Błanik (52.)

Odra: Rosa – Mikinic, Żemło, Kamiński, Wdowik, Janus (72. Janasik), Adamec, Bonecki, Trojak, Błanik (79. Wróblewski), Sobol (72. Skrzypczak).

Zagłębie: Perdijić – Pawłowski, Szwed (94. Sinior), Bileńkyj, Mularczyk (93. Nawotka), Ryndak, Hołota, Polczak, Grzelak, Słomka, Piasecki (69. Radkowski).

Żółte kartki: Martin Adamec – Wojciech Słomka, Stanisław Bileńkyj. Czerwona kartka: Stanisław Biłeńkyj (86. min., za drugą żółtą).

Sędziował: Piotr Urban (Legionowo).

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Radosław Mroczkowski nie jest już trenerem Zagłębia. Odchodzą też Robert Stanek i Piotr Caliński

Dariusz Dudek wraca do Zagłębia Sosnowiec

Skomentuj przez Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Jak nie z Odrą to z kim oni chcą wygrać ? Była okazja ogolić frajerów a prawie sami zostali ogoleni… Hej wkłady do koszulek !… To jest Zagłębie i tu się zapierd…. A nie leży do góry brzuchem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here