Zagłębie Sosnowiec zremisowało wyjazdowy mecz z Puszczą Niepołomice 1:1. Kolejnym rywalem będzie GKS Katowice.

Po porażce z Miedzią Legnica trener Dariusz Dudek zdecydował się na kilka korekt w kadrze. Pauzującego za żółte kartki Szymona Lewickiego zastąpił Alexandre Cristovao. Arkadiusz Jędrych zmienił Rafała Makowskiego, a na ławce rezerwowych usiedli Callum Rzonca i Tomasz Nowak.

Trudne warunki do grania

W Niepołomicach do samego końca trwała gorąca walka o to, żeby mecz mógł dojść do skutku. Na szczęście gospodarzom udało się doprowadzić płytę boiska do stanu pozwalającego na rozegranie pojedynku.

Stan boiska nie pozwalał jednak na rozegranie pasjonującego widowiska. Częściej atakowali Zagłębiacy, ale nie były to na tyle groźne strzały, aby mogły zagrozić bramce gospodarzy.

W 17. minucie Marcina Staniszewskiego próbowali zaskoczyć Konrad Wrzesiński i Sebastian Milewski. Bezskutecznie. Podobnie Alexandre Cristovao, który spudłował z kilkunastu metrów.

Tuż przed przerwą swoją okazję zmarnowali piłkarze Puszczy. W pole karne sosnowiczan wpadł Krzysztof Drzazga, ale również bez rezultatu.

Lepsza druga połowa

Zdecydowanie więcej działo się w drugiej połowie. Groźnie zrobiło się w 51. minucie. Bartłomiej Babiarz uruchomił Konrada Wrzesińskiego, a po chwili golkiper Puszczy wypuścił piłkę z rąk i do pustej bramki trafił Alexandre Cristavao. Sędzia odgwizdał jednak ofsajd.

W kolejnych minutach więcej do powiedzenia mieli podopieczni Tomasza Tułacza. Kilka zgranych akcji zakończyło się celnym strzałem i bramką. W 63. minucie Maciej Domański wypuścił Krzysztofa Drzazgę, który ruszył w stronę bramki Zagłębia i strzałem w prawy róg pokonał Dawida Kudłę. Dziesięć minut później ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik, ale posłał futbolówkę prosto do rąk bramkarza z Sosnowca.

Sosnowiczanie robili co mogli, aby wyrównać. I w 82. minucie dopięli swego. Martin Pribula oddał strzał, ale piłka odbiła się od jednego z graczy Puszczy i spadła na głowę Vamary Sanogo, który z bliskiej odległości zdobył wyrównującą bramkę. W doliczonym czasie gry zmienić wynik próbował jeszcze Tymoteusz Puchacz, ale minimalnie chybił.

Remis wynikiem sprawiedliwym

Podopieczni Dariusza Dudka zanotowali siódme z rzędu wyjazdowe spotkanie, w którym nie udało się wygrać. Po remisie w Niepołomicach Zagłębie zaczyna powoli tracić dystans do czołówki.

– Jeżeli można mówić cokolwiek o dzisiejszym spotkaniu, to na pewno to, że nie był to mecz na dobrze przygotowanej płycie. Widzieliśmy jakie były warunki. Nadawały się bardziej do tego, żeby jeździć na snowboardzie, niż grać w piłkę. Taką mamy aurę, dla jednego i drugiego zespołu warunki były takie same. Myślę, że mecz był wyrównany. My po ostatniej porażce z Miedzią Legnica chcieliśmy na pewno zdobyć trzy punkty i to było widać w zaangażowaniu i determinacji u chłopaków, za co im dziękuję. Był to typowy mecz walki – powiedział po meczu trener Dariusz Dudek.

Szkoleniowiec Zagłębia podziękował także kibicom, którzy mimo trudnych warunków atmosferycznych przyjechali do Niepołomic i dopingowali swój ulubiony zespół. – Chcieliśmy im się odwdzięczyć walcząc do końca i zdobywając bramkę. Graliśmy do końca. Przy odrobinie szczęścia, po stałym fragmencie, Tymoteusz Puchacz mógł trafić w bramkę. Niestety piłka przeleciała obok słupka. Wynik remisowy uważam za sprawiedliwy – podsumował.

Za tydzień pauza, a następnym rywalem – GieKSa

Za tydzień sosnowiczanie pauzują. Mecz z Rakowem Częstochowa został przełożony ze względu na powołania Tymoteusza Puchacza i Sebastiana Milewskiego do kadr młodzieżowych. Mecz ten zostanie rozegrany 11 kwietnia. Wcześniej (31 marca) zagrają w Katowicach z GieKSą.

Puszcza Niepołomice – Zagłębie Sosnowiec 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 – Krzysztof Drzazga (63.), 1:1 – Vamara Sanogo (82.).

Puszcza: Staniszewski – Lepiarz, Czarny, Stawarczyk, Fryc Ż, Ryndak (67. Uwakwe), Stefaniak, Stępień, Domański, Drzazga, Orłowski (86. Nowak).

Zagłębie: Kudła – Jędrych, Nawotka (71. Pribula), Mularczyk (61. Sanogo), Cichocki, Milewski, Babiarz Ż, Cristavao, Nuno Malheiro, Wrzesiński, Puchacz.

Sędziowali: Mariusz Korpalski – Michał Sobczak, Dariusz Ignatowski.

Skomentuj przez Facebook

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here