Zabija. Powoduje udary mózgu, niewydolność serca, astmę i raka płuc. Smog – słowo odmieniane w ostatnim czasie przez wszystkie przypadki. Według danych raportu NFZ, w porównaniu do poprzednich lat, w 2017 roku zmarło więcej Polaków. Potencjalna przyczyna?Pogorszenie jakości powietrza.

Smog jest coraz bardziej uciążliwy. O tym raczej nie trzeba nikogo przekonywać. Wystarczy tylko wyjść w mroźny dzień na „świeże” powietrze, żeby się o tym przekonać. Czasami smród czuć nawet w domach, pomimo zamkniętych okien.

O tym, że nasz region ma coraz większe problemy ze stężeniem szkodliwych pyłów, informuje prawie codziennie Zagłębiowski Alarm Smogowy. Aktywiści publikują kolejne pomiary, z których wynika, że czasami lepiej pozostać w domu lub ograniczyć pobyt na powietrzu do minimum, ponieważ dopuszczalne normy są dramatycznie przekraczane. Zresztą nie sposób nie wspomnieć, że ludzie skupieni w Alarmach Smogowych zrobili w ostatnim czasie więcej niż politycy przez lata.

Ponieważ problem nie pojawił się w ostatnim czasie, on narastał latami. Co gorsza, przez te wszystkie lata był traktowany po macoszemu.

Od 2004 roku, czyli od momentu wejścia do Unii Europejskiej, nie obowiązywały w Polsce normy regulujące jakość sprzedawanego węgla. Oznaczało to, że właściciele domów mogli palić w piecach surowcem najgorszej jakości, jeżeli tylko nabyli go zgodnie z obowiązującym prawem. I truć – siebie, sąsiadów, nas wszystkich.

Krokiem w dobrym kierunku miała być uchwała antysmogowa, która weszła w życie w województwie śląskim 1 września 2017 roku. Problem w tym, że straż miejska mogła jedynie informować o nieprawidłowościach, a w przypadku stwierdzenia naruszeń, przekazać sprawę do policji bądź złożyć wniosek do sądu o ukaranie. Od początku listopada strażnicy miejscy mogą w końcu wystawiać mandaty za łamanie przepisów uchwały antysmogowej, w tym za palenie w piecu złą odmianą węgla lub podmokłym drewnem.

Jest to dobra wiadomość zwłaszcza w kontekście z danymi przedstawionymi w raporcie Narodowego Funduszu Zdrowia – „Analiza przyczyn wzrostu liczby zgonów w Polsce w 2017 roku”. Według NFZ, w 2017 roku liczba zgonów wzrosła w stosunku do roku 2016 o 3,77 proc. i wyniosła 405,6 tys. W styczniu 2017 roku zmarło aż o 23,5 proc. ludzi więcej niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej.

Według NFZ potencjalną przyczyną wzrostu liczby zgonów jest skokowe pogorszenie jakości powietrza, które może rodzić gwałtowne konsekwencje zdrowotne u osób szczególnie podatnych, w tym ze strony układu krążeniowo-oddechowego. Warto wspomnieć, że w styczniu i lutym 2015 roku oraz 2016 roku PM10 utrzymywał się średnio na poziomie 60-65 mikrogramów na metr sześcienny. Natomiast w 2017 roku wzrósł do ponad 80. Do analizy wykorzystano dane zebrane przez Główny Inspektorat Ochrony Środowiska.

PEŁNY RAPORT NFZ – TUTAJ

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

  1. Wszedzie wokół jest podobnie. Jedyne wyjściem jest podłączenie wszystkich gospodarstw domowych do zbiorczej sieci CO. To powinien być priorytet.

  2. To jest mega śmieszne i zarazem mega żałosne, że przez tyle lat po 89 (bo komuna to szkoda tu klawiatury) zrobiono w tym temacie tyle ile zrobiono.

  3. Fajne te nowe pigułki…
    Normalnie pisałbym o przepitych komunistycznych ryjach, o smrodzie i zachlanych mieszkańcach, a tak?
    Świat jest piękny.
    I nasz oddział dla znerwicowanych po remoncie.
    No i te pigułki takie fajne.

    • Ty zdechniesz pierwszy, śląsk to wylęgarnia wszelkiej patologii i jakoś jednoczesnie właśnie na śląsku powietrze jest NAJGORSZE, ciekawe co?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here