Centrum – to tu, według policyjnych statystyk, najłatwiej zostać w Sosnowcu pobitym. Warto jednak pamiętać, że wiele tego typu przestępstw nie jest w ogóle zgłaszanych.

Przejście podziemne przy ul. Piłsudskiego, Sosnowiec. To tu, 12 lutego jeden z mieszkańców miasta zostaje napadnięty i brutalnie pobity. Dwóch młodych mężczyzn przewróciło go na ziemię, kopało po całym ciele, a kiedy nie był w stanie już w żaden sposób się bronić, zabrało mu pieniądze, telefon i kurtkę. W połowie marca bandyci zostali zatrzymani. Niestety ten przypadek nie jest odosobniony, podobnych zdarzeń w ubiegłym roku było w Sosnowcu więcej.

Na terenie miasta, w ubiegłym roku, zostało zgłoszonych 21 pobić, mniej niż w 2015 roku, kiedy to tego typu przestępstw zgłoszono 32. Gdzie w mieście dochodzi do największej ilości bójek? Policyjne statystyki pokazują, że w centrum miasta. To tutaj najłatwiej „dostać po mordzie”. W 2016 roku stwierdzono 11 tego typu przypadków. Przy czym wykrywalność wyniosła 63,64 procenta.

– Najwięcej tego typu zdarzeń odnotowujemy w miesiącach letnich, na ulicy Modrzejowskiej i Małachowskiego. W ścisłym centrum, podobnie zresztą jak w innych miastach, dużo się dzieje również jeżeli chodzi o przestępczość. Dlatego jest tu także odpowiednio więcej patroli, po to, aby mieszkańcy mogli się czuć bezpieczniej. Dodam także, że ubiegły rok był bezpieczniejszy od 2015, jeżeli chodzi o bójki i pobicia, co potwierdzają statystyki – mówi Sonia Kepper, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

A co z innymi częściami miasta? W dzielnicach Pogoń i Środula doszło do 5 pobić, natomiast wykrywalność wyniosła 80 procent. Natomiast w Zagórzu i Klimontowie stwierdzono 3 przypadki pobić, wszyscy sprawcy zostali zatrzymani. W dzielnicy Kazimierz Górniczy doszło do dwóch pobić. W jednym przypadku sprawcy zostali zatrzymani, w drugim natomiast policja wciąż ich szuka. Do jednego pobicia doszło w Niwce. Jak informuje policja, sprawcy zostali ujęci.

Warto jednak pamiętać, że policyjne statystyki nie oddają całkowitej skali problemu, ponieważ wiele tego typy przestępstw nie jest w ogóle zgłaszanych.

  • sdfs

    od kiedy jest kamera na rogu Małachowskiego z Mościckiego i od kiedy straż miejsca przez week stroi na rogu to trzeba przyznać, że latem jest bezpieczniej mimo większej liczby pijanych. Wcześniej całe grupki biły się na środku skrzyżowania prawie co weekand, szczególnie ci którzy wypili za dużo wódki w lokalu Ministerstwa WiŚ. Jeśli miasto myśli o remoncie Modrzejowskiej to niestety ale bez cało weekandowych przynajmniej 3 patroli policji w ścisłym centrum, zmiany nic nie dają a normalni ludzie dalej będą bali się wyjść na spacer wieczorem. Zdecydowana większość bujek jest raczej powodowana przez element przyjezdny z Czeladzi, Bedzina i okolicznych wiosek

    • Juzeg

      A coś Ty z milicji i masz statystyki,że większość bujek wywołują przyjezdni?

    • Michał

      Małachowskiego to nie chce remontować miasto tylko Pani KKK, która mi kilka klubów na tej ulicy właśnie, a to, że zasiada w radzie miasta to już inna historia..

      • no name

        Dokładnie mam tego dosc….

    • bdfs

      Raczej nie.

    • no name

      Straz miejska nic nie robi tylko pilnuje zeby nikt nie wjezdzal, darcia geby do 5 rano potrzaskanych butelek obsikanych obrzyganych klatek agresji tego nie widzi…

  • Olo

    Zamknąć centrum tak jak stadiony

  • Ikto

    W Zagórzu to dopiero biją, a ludziska boją się powiadamiać pollicję, bo nie zawsze mają czas przyjechać. Pewnie ta cholerna statystyka jest tego przyczyną. Każde takie wezwanie jest później wliczane do statystyki.