Przez lata był symbolem i wizytówką Sosnowca. Nie przetrwał jednak zmian ustrojowych i po przeobrażeniach został zdemontowany. Jakie były początki pomnika ku czci zagłębiowskich robotników?

Pomnik Czynu Rewolucyjnego został wzniesiony z inicjatywy władz komunistycznych, które chciały oddać chwałę walczącym robotnikom.

– Nie został on wzniesiony w hołdzie jednemu człowiekowi ani też dla upamiętnienia pojedynczego wydarzenia historycznego. Pomnik ten wyraża najwyższą cześć i uznanie dla czynu rewolucyjnego, dla ofiarności i bohaterstwa całych pokoleń robotników Zagłębia i Śląska, które toczyły nieustanne boje o prawa ludu pracującego, o niepodległość Polski, o socjalizm – mówił w czasie odsłonięcia monumentu ówczesny I sekretarz KC PZPR, Władysław Gomułka.

Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu - fot. Wikipedia
Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu – fot. Wikipedia

Data i miejsce odsłonięcia pomnika nie była zresztą przypadkowa. W roku 1967 przypadała bowiem 50. rocznica rewolucji październikowej i 25. rocznica utworzenia Polskiej Partii Robotniczej. Sam Park Sielecki z kolei był miejscem, gdzie odbywały się patriotyczne manifestacje i różne inne ważne uroczystości.

W ceremonii odsłonięcia pomnika, która odbyła się 16 września 1967 roku, udział wzięli przedstawiciele najwyższych władz partyjnych i państwowych oraz tłumy mieszkańców Sosnowca. Do stolicy Zagłębia zjechali m.in.: Ryszard Strzelecki, Jerzy Ziętek, Edward Babiuch, Grzegorz Korczyński, Stefan Gołębiowski, Stefan Skrzydło oraz wspomniany już Władysław Gomułka i urodzony w Sosnowcu Edward Gierek.

– Z woli ludu pracującego tej ziemi, z woli naszej 270-tysięcznej wojewódzkiej organizacji partyjnej, pomnik ten (…) po wieczne czasy sławić będzie najpiękniejsze, rewolucyjne tradycje klasy robotniczej Śląska i Zagłębia. Sławić będzie trud i bohaterską walkę pokoleń polskich rewolucjonistów, bojowników o socjalistyczną ojczyznę (…), którzy zapisali najpiękniejsze karty naszych dziejów ojczystych – mówił do zgromadzonych Edward Gierek.

Obelisk zaprojektowali uznani w tamtym okresie twórcy – architekt prof. Witold Cęckiewicz, który zaprojektował m.in. Hotel „Cracovia” i kino „Kijów” oraz artyści plastycy – Helena i Roman Husarscy, wieloletni współpracownicy Ksawerego Dunikowskiego.

Pomnik Czynu Rewolucyjnego składał się z dwóch elementów – bryły o nieregularnych kształtach oraz stalowego i zbudowanego z rur obelisku mierzącego 56 metrów. Bryła została wykonana z sjenitu, zaliczanego do najtrwalszych i najszlachetniejszych minerałów. Wykuto w niej osiem monumentalnych płaskorzeźb przedstawiających różne postaci. Widoczny był m.in. górnik ze świdrem, hutnik z łyżką, osoby dzierżące młoty, a także postaci z dłońmi uniesionymi ku górze i robotnicy z trumną na ramionach.

Stojący w Parku Sieleckim obelisk różnie był interpretowany. Zdaniem jednych, płaskorzeźby wykonane w sjenitowej bryle ukazywały historię ruchu rewolucyjnego, czyli różnego typu manifestacje robotników, pochody, strajki, krwawe walki i ich ofiary oraz górników i hutników na socjalistycznej warcie. Drudzy widzieli z kolei krwawe walki i ich ofiary zapoczątkowane w czasie rewolucji w 1905 roku. Jeszcze inną wizję miał znany zagłębiowski dramaturg Jan Pierzchała. On dopatrzył się tam sceny pogrzebu ofiar pierwszego powstania śląskiego, który miał miejsce 23 sierpnia 1919 roku w Sosnowcu oraz manifestacji solidarnościowej robotników po przyjęciu przez Polskę Górnego Śląska w 1922 roku.

Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu - fot. MC
Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu – fot. MC

Dopiero wiele lat później, w 2004 roku, kwestię interpretacji pomnika wyjaśnił jej autor, prof. Witold Cęckiewicz. Jak się okazało, koncepcja ta pierwotnie została zaprojektowana i wystawiona w konkursie na pomnik powstań śląskich. Zajęła ona jednak drugie miejsce.

– To był ok. 60-metrowy stalowy obelisk i głaz, jako symbol walki Śląska o węgiel i stal. Decyzją Gierka i Ziętka, postanowiono wybudować pomnik w Sosnowcu, nazywając go Pomnikiem Czynu Rewolucyjnego. Tak go niestety błędnie nazwano – powiedział w jednym z wywiadów w prasie.

Sosnowiecki Pomnik Czynu Rewolucyjnego przez blisko 20 lat był symbolem i wizytówką miasta. Mieszkańcy chętnie przychodzili do Parku Sieleckiego i spędzali tam swój wolny czas. Przez wielu monument ten nazywany był potocznie „Hydraulikiem” i „Rurami”. Umawiając się na spotkania i wypowiadając jedno z tych określeń, wszyscy wiedzieli, o jakie miejsce chodzi.

– Pamiętam czasy, gdy przychodziło się pod pomnik porozmawiać i spotkać się ze znajomymi. Naszą uwagę zawsze przyciągał obelisk z płaskorzeźbami. Szkoda, że później przestano o niego dbać – wspomina pan Józef, mieszkaniec Sosnowca.

Pod koniec lat 80. i na początku 90., po zmianach ustrojowych w naszym kraju, pomnik podupadł i był w bardzo złym stanie technicznym. Konstrukcja zagrażała bezpieczeństwu mieszkańców. Początkowo rozważano demontaż rur i pozostawienie stojącego obok sjenitowego obelisku. Nie zgodził się jednak na to jeden z autorów projektu. 26 października 1990 roku Rada Miejska zdecydowała o demontażu pomnika, jako komunistycznego reliktu.

– Istnieje konieczność zadośćuczynienia mieszkańcom Sosnowca za narzuconą miastu rolę stolicy Czerwonego Zagłębia. Uznając, że powinna odejść w niepamięć także symbolika okresu oraz fakt, że funkcja narzędzia indoktrynacji i symbolu arogancji władzy, jaką pełnił, jest sprzeczna z ideą wystąpień robotników z 1905 roku, Rada Miejska uchwala, że pomnik zostanie zdemontowany – napisali radni w podjętej uchwale.

W miejsce Pomnika Czynu Rewolucyjnego władze Sosnowca postawiły niewielki obelisk z napisem „Wolność, praca, godność”.

Artykuł ten ukazał się w tygodniku Nasze Zagłębie (nr 11, 18 marca 2016)

Bibliografia: WikiZagłębie, Sosnowieckie ABC, „Pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu”.

16 KOMENTARZE

  1. Ten pomnik powstał przy przymusowej obecności ludzi z Zagłębia i delegacji miast Śląskich, oraz unieruchomieniu komunikacji dla uciekinierów. Wszyscy specjaliści wodno kanalizacyjni byli byli zadowoleni, złośliwcy mówili że to pomnik RUŁY . . .

  2. Przede wszystkim ten pomnik to była namacalna historia. Nikt nie mówi o zaoraniu obozu w Oświęcimiu, mimo, że powstał rękami totalitarnego reżimu.

    Mnie się pomnik podobał, mimo, że widziałem go na żywo tylko jako dziecko i nie wiedziałem co ma przedstawiać. Po prostu mi się podobał jako coś niespotykanego nigdzie indziej i źle się stało, że go nie ma.

    Gdyby autor wyraził zgodę na wykonanie repliki pomnika i organizowano by jakąś zbiórkę pieniędzy na ten cel chętnie dołożyłbym się finansowo do jego odbudowy, nawet gdyby miał powstać w innym miejscu.

    • „Kamyk” był taki sobie ale rury powinny wrócić na swoje miejsce. Jako ciekawostkę dodam, że kilka z nich jest nadal w Sosnowcu. Leżą sobie zapomniane 🙂

      • No co Ty gadasz? Gdzie one się znajdują?
        Ja tylko słyszałem, że przy rozbiórce mieli spory problem z tą skałą, nie umieli tego rozwalić i dużo czasu im to zajęło, a rury zdjęli wcześniej, bo niby skorodowane były.

        • Leżą na Starym Sosnowcu, nie pamiętam teraz nazwy zakładu ale to miejska firma. Oficjalnie podobno faktycznie był z nimi problem ale jak było naprawdę można się tylko domyślać (wielka szkoda, to był symbol rozpoznawalny w całej Polsce).
          Problem „kamyczka” rozwiązano po prostu go wysadzając (pamiętam jak cały park ogrodzono 🙂

    • „Nikt nie mówi o zaoraniu obozu w Oświęcimiu, mimo, że powstał rękami totalitarnego reżimu.” – Co Ty porównujesz? Człowieku obóz w Oświęcimiu to jest cmentarz i gdzie leżą ludzkie prochy….a porównujesz go do pomnika komunistycznego.Nie dziwne że w Polsce śmieją się z Sosnowca.

  3. A może ktoś by się podjął wypisania dokumentacji z budżetu obywatelskiego i określił jakie sumy wchodziły by w grę do odbudowy pomnika. Myślę że mieszkańcy by chętnie zagłosowali na taki projekt. Miasto by się coś dorzuciło i pomnik by powstał.
    A tak swoją drogą ktoś może wie kto z nazwiska odpowiada za taką decyzję żeby rury rozebrać? może są jakieś zapiski z głosowań radnych.

      • Jeśli by ludzie zagłosowali za to myślę ze Pan Prezydent by wydal zgodę.
        Ale ja niestety nie mam pojęcia jak by się za takie coś zabrać, chętnie pomogę w organizacji ale potrzeba by kogoś obeznanego w procedurach urzędowych.

  4. Pytanie do Jarka : Czy PiS coś dobrego zrobił dla Polski ?? Teraz jest większe bezrobocie ! Za Gierka to każdy miał pracę , dostawał mieszkanie …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here