W piątek, 19 maja sosnowieckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej zorganizowało już po raz kolejny Dzień otwarty. Zwiedzający mogli zobaczyć pomieszczenia zajezdni, a także nie wykorzystywane już w ruchu autobusy.

Podróż zabytkowym Jelczem M11, zmiana „kapcia” w autobusie, jazda symulatorem gokartu i mnóstwo konkursów, to tylko niektóre z piątkowych atrakcje przygotowanych na Dzień Otwarty Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Sosnowcu.

Dla osób zainteresowanych funkcjonowaniem przedsiębiorstwa komunikacyjnego była to świetna okazja, aby zobaczyć zajezdnię wraz z jej zapleczem technicznym. Nie zabrakło także prezentacji zabytkowych autobusów, takich jak Jelcz „Ogórek”, Jelcz M11 oraz Ikarus 280. – Staramy się zachowywać te autobusy dla przyszłych pokoleń. Jest ich coraz mniej, stąd nasz pomysł na Izbę Tradycji Komunikacji Miejskiej w Będzinie – mówi Marek Pikuła, prezes PKM w Sosnowcu.

Zobacz, jaki stary autobus. Mamusia jeździła takim do szkoły – można było usłyszeć podczas Dni otwartych PKM.

Nie dziwi zatem fakt, że dla wielu osób możliwość zwiedzania zajezdni to nie tylko ciekawa atrakcja, ale i oryginalna lekcja historii. – Cieszę się, że w mieście organizowane są tego typu wydarzenia, które są nie tylko ciekawą atrakcją dla mieszkańców, ale także cenną lekcją historii dla najmłodszych, które na ulicach już nie zobaczą „Ogórka” czy przegubowego Ikarusa – mówi pan Wojtek z Sosnowca.

Na odwiedzających czekało wiele innych atrakcji, m.in: konkurs wiedzy o przedsiębiorstwie, przejazd autobusem przez automatyczną myjnię autobusową oraz zmianę „kapcia” w autobusie. Największą atrakcją była możliwość przejażdżki Jelczem M11 po Zagórzu. Uczestnicy wydarzenia mogli porozmawiać z wieloletnimi pracownikami firmy, którzy najlepiej znają zakamarki zajezdni.

Podczas Dnia otwartego można było także zobaczyć pokaz tańca w wykonaniu młodych tancerzy ze Szkoły Tańca „MARENGO” z Dąbrowy Górniczej. Nie zabrakło także atrakcji dla najmłodszych, w tym zabawy w symulatorze jazdy gokartem oraz konkursów z atrakcyjnymi nagrodami. Dla wszystkich przewidziano pamiątkowe gadżety oraz… sycącą grochówkę.

Dni otwarte Funduszy Europejskich

Przedsiębiorstwo Komunikacji Miejskiej otworzyło swoje podwoje dla mieszkańców w ramach Dni Otwartych Funduszy Europejskich (DOFE). Przez cztery dni (18-20 maja) można wziąć udział w największych wydarzeniach prezentujących projekty zrealizowane dzięki unijnemu dofinansowaniu.

Do tegorocznej edycji akcji zgłosiło się około 800 podmiotów z całej Polski. To co jednak najbardziej przyciąga w DOFE to możliwość zobaczenia miejsc na co dzień niedostępnych, np. zaplecza teatrów, lotnisk, a także, tak jak w Sosnowcu zaplecze zajezdni autobusowej.

Dla sosnowieckiego przedsiębiorstwa miejskiego była to okazji promocji projektu dofinansowanego z Unii Europejskiej na zakup 81 sztuk niskoemisyjnych, nowoczesnych autobusów w ramach Regionalnego Programy Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020.

– To będą bardzo nowoczesne autobusy wyposażone we wszystkie możliwe nowości dostępne na rynku. Myślę, że część osób z przyjemnością przesiądzie się z samochodów do naszych pojazdów – podkreśla Marek Pikuła.

Celem projektu zakupu niskoemisyjnego taboru autobusowego ma na celu poprawę bezpieczeństwa i komfortu podróżnych, dostosowanie autobusów do potrzeb osób niepełnosprawnych, redukcję zanieczyszczeń oraz wzrost konkurencyjności gospodarczego regionu.

  • Pasażerka

    Może lepiej byście skończyli używać wiosną i latem autobusów nieprzystosowanych do temperatur jakie mieliśmy już wczoraj? Jechałam wczoraj autobusem linii 35, małe okienka, zero klimatyzacji, można zdechnąć wewnątrz z gorąca ! Trzeci świat, a bilety najdroższe w Polsce,

  • Telli

    W Dąbrowie wykoleił się tramwaj. Wszyscy przesiedli się do autobusu nr 27. Ścisk, gorąco, duszno, otwieranych okien brak. Za chwilę któryś z pasażerów krzyczy: „Panie, włącz pan klimę, bo się panu mięso zepsuje…”
    I taka to jest rzeczywistość usług KZK GOP. Za co im płacić?

  • Maria

    „Myślę, że część osób z przyjemnością przesiądzie się z samochodów do naszych pojazdów – podkreśla Marek Pikuła”. A pan prezes też się przesiądzie z zapewne klimatyzowanego samochodu do piekarnika na kółkach? Może by tak teraz pojeździł wspaniałymi wehikułami z oknami jak w domku smerfów i bez klimy….

  • Ana

    Podzielam opinię piszących tutaj komentarze. Kupuje się nowoczesne autobusy tylko jazda w nich nie należy do komfortowych ze względu właśnie na niewłączanie klimatyzacji przez kierowców. Kierowca się wietrzy, a klienci taboru mdleją z gorąca, bo nie mogą otworzyć okien.