Na wielu dąbrowskich ulicach miejsce parkingowe jest na wagę złota. Codziennie pod blokami dochodzi do walki… o wolne miejsce. Zasada jest prosta – kto pierwszy, ten lepszy. Zdesperowani kierowcy parkują często na chodniku, trawie, wszędzie. Tak jak mieszkańcy ul. Piłsudskiego.

– Kończę pracę o godzinie 17.00 i gdy pół godziny później podjeżdżam pod blok, w którym mieszkam, przeważnie wszystkie miejsca parkingowe są już zajęte. Czasami muszę parkować przy innych ulicach, lub w miejscu niedozwolonym. Dochodzi często do kłótni sąsiedzkich. To co się tu dzieje to jakiś horror – mówi pan Rafał, mieszkaniec ul. Piłsudskiego.

Takich osób jak pan Rafał w Dąbrowie Górniczej jest mnóstwo, bo problem ze znalezieniem wolnego miejsca nie dotyczy tylko ul. Piłsudskiego. To dąbrowska rzeczywistość. Prowadzi to do wielu nieprzyjemnych sytuacji. Czasami zdesperowani kierowcy parkują na trawnikach, zostawiają też auta w niedozwolonych miejscach, blokując przejście pieszym, często także dostęp do klatek schodowych karetkom pogotowia i straży pożarnej.

Mieszkańcy ul. Piłsudskiego mają już tego dosyć i od kilku lat proszą urzędników o parking. Z jakim skutkiem? Żadnym. Jak twierdzą, decydenci swoją nieudolność w tej sprawie tłumaczą brakiem funduszy, a w rzeczywistości „problem ich po prostu przerasta”.

W sprawę zaangażował się jeden z radnych.

– Od 2015 roku występuje w imieniu mieszkańców i proszę o rozwiązanie problemu z brakiem miejsc parkingowych przy jednym z bloków na ul. Piłsudskiego. Złożyłem w tej sprawie interpelacje w kwietniu 2015 roku, miesiąc później dostałem odpowiedź od wiceprezydenta Gocyły, w której poinformował mnie, że „że gmina poczyni starania celem pozyskania środków finansowych na realizację prac polegających na zagospodarowaniu terenu pod miejsca parkingowe w rejonie budynku przy ul. Piłsudskiego 75”. Do dziś nic się jednak nie zmieniło w tej sprawie – mówi radny Mateusz Stępień.

– Mieszkańcy muszą korzystać przymusowo z miejsca nieprzystosowanego do parkowania, ponieważ nie ma środków na realizację inwestycji – dodaje radny.

Mieszkańcy są już tak zdesperowani, że proponują urzędnikom rozwiązanie doraźne. – Jeśli nie ma pieniędzy w budżecie na realizację budowy nowego parkingu, można rozważyć rozwiązania doraźne, czyli obniżyć krawężniki przy ul. Piłsudskiego 75 – mówią mieszkańcy.

Co na to Urząd Miasta?

– Środki przeznaczone na remonty bieżące infrastruktury drogowej na dany rok budżetowy nie są w stanie zabezpieczyć wszystkich potrzeb w tym samym czasie. W pierwszej kolejności realizowane będą prace związane z likwidację zagrożeń występujących na głównych ciągach komunikacyjnych miasta powstałych po okresie zimowym. Po realizacji tego zadania zostanie rozpatrzony wniosek odnośnie obniżenia krawężnika i utwardzenia terenu przy posesji zlokalizowanej przy ul. Piłsudskiego 75 z uwzględnieniem możliwości finansowych – informuje dąbrowski magistrat.

Do tego czasu mieszkańcom pozostaje uzbroić się w cierpliwość. I czekać.

  • Mieszkaniec osiedla

    „informują urzędnicy”? Pani Redaktor.. KTO?! Bo to już nie pierwszy raz kiedy Pani w ten sposób odnosi się do tematu.. A to niestety zakrawa o żenadę dziennikarską

  • e

    To zapraszam na Mariana Maliny w Sosnowcu obok Przedszkola. Tragedia pseudo droga brak drogi przeciw pożarowej i prowizorka ssm sosnowiec.

  • koko

    Co tam parkingi! Ważne, że na Nemo kasa będzie a frajerzy w samochodach jakoś sobie poradzą!