Sosnowieccy policjanci wykonywali czynności w związku z oddaleniem się kobiety, co do której zachodzi podejrzenie, że jest zarażona koronawirusem. Pomimo pouczenia kobieta zamiast udać się na oddział zakaźny postanowiła pójść na najbliższy SOR.

Do niecodziennej sytuacji doszło we wtorek, 17 marca, na jednej z sosnowieckich ulic. Policjanci otrzymali informację, że kobieta, co do której istnieje podejrzenie, że może być zarażona koronawirusem, pouczona przez pracownika Sanepidu o prawidłowym toku postępowania, odmówiła skorzystania z pomocy specjalistycznej placówki i zamierza udać się na najbliższy SOR.

Jak wynikało z relacji pracownika stacji sanitarno-epidemiologicznej, rozmówczyni twierdziła, że w sobotę wróciła do kraju na pokładzie jednego z ostatnich samolotów, a obecnie ma objawy wskazujące na rozwiniętą infekcję COVID-19. Policjanci, wyposażeni w kompletny sprzęt ochrony osobistej, natychmiast ruszyli na poszukiwania.

Dzięki błyskawicznie poczynionym ustaleniom nawiązali kontakt z kobietą i udali się do miejsca jej pobytu. Nakazali jej bezwzględne pozostanie w tym miejscu i do czasu przyjazdu specjalistycznej karetki ze szpitala zakaźnego zabezpieczali miejsce, by uniemożliwić kobiecie jego opuszczenie.

W tym samym czasie ustalili wszystkie osoby, z którymi mogła mieć kontakt, powiadomili je o zaistniałej sytuacji i nakazali im postępować zgodnie z procedurą. – Każdy z nas może otrzymać telefon, że miał kontakt z osobą zakażoną i sam mógł zostać zakażony i niezwłocznie musi pozostać w miejscu, w którym przebywa na 14-dniowej kwarantannie – mówi podkom. Sonia Kepper, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu.

Działania policjantów znacznie utrudniał fakt, że kobieta zachowywała się nieracjonalnie, nie mówiła prawdy, a do części faktów mundurowi musieli dochodzić, czyniąc błyskawiczne, własne ustalenia.

– Sytuacja ta pokazuje, że działając w panice, można dopuścić się nieracjonalnych, zagrażających sobie i innym zachowań. Myśląc rozsądnie i odpowiedzialnie, zakażona kobieta zapewne doszłaby do wniosku, że z pewnością lepszą, bardziej adekwatną pomoc uzyska w szpitalu zakaźnym wyspecjalizowanym i wyposażonym do obsługi chorych na COVID-19, którego pracownicy będą przygotowani do kontaktu z potencjalnie zarażoną – wyjaśnia Sonia Kepper. – Udając się do placówki udzielającej pomocy pozostałym chorym, narażamy inne osoby, które korzystają z jej pomocy oraz personel placówki. Tym samym ryzykujemy sparaliżowaniem jej działania na wiele dni. Osoby niezamierzające stosować się do przepisów obowiązujących w związku z epidemią COVID-19 muszą się liczyć również z poważnymi konsekwencjami prawnymi swoich zachowań – dodaje.

Ostatecznie kobieta trafiła do szpitala zakaźnego, a osoby, z którymi miała kontakt, zostały objęte kwarantanną domową. Policjanci chcą przekazać wyrazy uznania dla tych osób, ponieważ zachowały się wzorowo, były zdyscyplinowane i stosowały się do przekazanych zaleceń.

– W czasie panującej epidemii policjanci mierzą się co dzień z wieloma nowymi zadaniami. Wiele jest również zagrożeń związanych z rozprzestrzenianiem się wirusa wywołującego COVID-19. Części z nich można by uniknąć, gdyby wszyscy stosowali się do zaleceń i przepisów, od przestrzegania których może zależeć ludzkie życie. Dlatego tak istotne jest, aby ludzie mówili nam prawdę, dla bezpieczeństwa swojego i całego otoczenia – apeluje przedstawicielka policji.

Warto także podkreślić, że policjanci prowadzą obecnie szereg innych działań. Poza swymi codziennymi zadaniami, realizują szczególne czynności wynikające z potrzeb mieszkańców w tym trudnym czasie, a także pilnują respektowania nowych przepisów. – Należy pamiętać o tym, że wykorzystując wiele narzędzi jesteśmy w stanie ustalić czy osoba u której zalecono domową kwarantannę faktycznie w niej przebywa – podkreśla rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu. – Kontrole dotyczą także m.in. właścicieli lokali gastronomicznych. Za nierespektowanie nowych zasad grozi nie tylko kara grzywny, ale w szczególnych wypadkach, także kara przewidziana przez kodeks karny – dodaje.

Skomentuj przez Facebook

7 KOMENTARZE

  1. Pracownica sanepidu nakazała kobiecie udanie się do wyznaczonego szpitala zakaźnego. I to jest skrajny debilizm, ta kobieta może być chora.

  2. Lekarka z Knurowa na kwarantannie przyjmowała pacjęntów będąc zarażona.
    Prezydent Truskolaski z Białegostoku w sieci zamieścił zdjęcie Prezydenta Dudy z urną
    Zatem wśród inteligentów są osoby nieodpowiedzialne.

  3. Potwierdza się stara prawda, że w silnym stresie człowiek potrafi odwalić taki numer, że klękajcie narody …

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here