Małżeństwo z Jaworzna oddało całe swoje oszczędności oszustowi podającemu się za oficera CBŚ. Przestępcy wciąż są na wolności.

Seniorzy już nie dają się tak łatwo nabrać na wnuczka czy siostrzeńca, który nagle znalazł się w potrzebie i musi pilnie pożyczyć pieniądze. Dlatego oszuści od pewnego czasu podają się za policjantów Centralnego Biura Śledczego. Dzwonią do starszych osób i wmawiają im, że trwa obława na przestępców, a że trzeba ich złapać na gorącym uczynku, niezbędne jest przekazanie gotówki wskazanej osobie. Ta metoda została właśnie zmodyfikowana. Oszuści wciąż podają się za policjantów, ale teraz przekonują swoje ofiary, że biorą udział w akcji przeciw nieuczciwym bankowcom.

Taką właśnie historię usłyszała w minioną środę, 8 listopada od swojego telefonicznego rozmówcy, 63-letnia mieszkanka dzielnicy Gigant. Według ustaleń śledczych kobieta, która zadzwoniła do pokrzywdzonej, podała się za oficera CBŚ. Ostrzegła ją i jej 67-letniego męża, że pracownicy banku, w którym trzymają swoje pieniądze, zamierzają ukraść ich oszczędności. Na potwierdzenie swoich słów tajemnicza kobieta przekazała słuchawkę innej osobie, która z kolei podała się za prokuratora.

-Fałszywa policjantka wypytała jaworznian ile mają pieniędzy, a następnie nakłoniła ich, by poszli do banku i je wypłacili. Według telefonicznej instrukcji przed bankiem miał na nią oczekiwać policjant po cywilu, który odbierze pieniądze i je zabezpieczy. Oszustka zapewniła, że dzięki temu przestępcy zostaną zdemaskowani, a ich pieniądze uratowane. Małżeństwo martwiąc się o swoje oszczędności, będąc przekonane, iż ma do czynienia z prawdziwą policjantką i prokuratorem, trzykrotnie wypłaciło z placówek bankowych swoje pieniądze. Seniorzy przekazali nieznajomemu mężczyźnie łącznie 180 tys. złotych. Po powrocie do miejsca zamieszkania jaworznianie zorientowali się, że padli ofiarą oszustów – informuje policja.

Nad wyjaśnieniem tej sprawy, a przede wszystkim nad zatrzymaniem sprawców tego przestępstwa, cały czas pracują policjanci kryminalni z Jaworzna. Śledczy wnikliwie analizują zebrany w tej sprawie materiał dowodowy.

Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. Jak informuje policja, w poniedziałek, 14 listopada, dyżurny jaworznickiej policji został powiadomiony o kilku bardzo podobnych próbach wyłudzeń pieniędzy. Zabiegi oszustów nie uśpiły jednak czujności mieszkańców Jaworzna, którzy o całej sytuacji natychmiast poinformowali prawdziwą policję.

– Zwracamy się do naszych mieszkańców z apelem o szczególną ostrożność. Jeżeli dzwoni do nas ktoś, kto podszywa się pod członka naszej rodziny i prosi o pieniądze, nie podejmujmy żadnych pochopnych działań. Nie informujmy nikogo telefonicznie o ilości pieniędzy, które mamy w domu lub jakie przechowujemy na koncie. Nie wypłacajmy z banku wszystkich oszczędności. Zadzwońmy do kogoś z rodziny, zapytajmy o to czy osoba, która prosiła nas o pomoc, rzeczywiście jej potrzebuje – apelują policjanci.

  • Karol

    Przepraszam ale jakim trzeba być idiotą żeby uwierzyć w takie coś, nie zadzwonić do kogoś bliskiego i zapytać brak słów

  • sfsf

    mysle ze te 180 tys w rekach obrotniejszych ludzi bedzie lepiej spozytkowane niz u dziadków idiotów, swoja droga fajna bida w tym kraju jesli ktos potrafi takie oszczednosci odlozyc…żal dzieci i wnuczków że obejdą się smakiem

  • :-(

    Głupich nie sieją. Ciekawi mnie tylko jedna rzecz – skąd bandyci wiedzieli, że akurat to małżeństwo dysponuje tak dużą sumką na koncie? Zwykle przeciętny emeryt nie ma nawet za co kupić węgla czy leków…

    • Pan Filemon

      Dziadki wzięli odprawy z elektrowni Jaworzno. Mam znajomych którzy maja na koncie 170 tys z odpraw z elektrowni jako małżeństwo więc wiem że takie kwoty mogą mieć dziadki. Pewnie ktoś gdzieś chlapnął przy wódce i już odpowiednie obrotne osoby zajęły się dziadkami.