1 marca zacznie obowiązywać nowa taryfa przewozu osób i bagażu w komunikacji zbiorowej Zarządu Transportu Metropolitalnego. Co się zmieni?

Do najważniejszych zmian należy m.in. obniżka cen w taryfie odległościowej, uproszczenie nazw biletów oraz wprowadzenie biletów wieloprzejazdowych. Nowość stanowi również rozwiązanie umożliwiające m.in. grupowe przejazdy.

– Nowy cennik to propozycja przede wszystkim bardziej elastyczna i uproszczona. Szczególnie zachęcamy do zapoznania się z taryfą odległościową, w której ceny zostały znacząco obniżone. Drożeją jedynie bilety jednorazowe papierowe. ZTM chce przekonywać podróżnych do tańszych i bardziej ekologicznych rozwiązań elektronicznych – wyjaśnia Michał Wawrzaszek, rzecznik prasowy ZTM.

Pasażerowie będą mogli korzystać z biletów jednorazowych/krótkookresowych (są to bilety: 1miasto/20min, 2m/40min, Sieć/90min, Bagażowy), średniookresowych – jest to bilet 24h + Lotnisko oraz bilet Dzienny, a także grupowych (dla 5 osób) – na ich podstawie maksymalnie 5 osób może jednorazowo skorzystać z przejazdu liniami komunikacji ZTM.

Na nowych cenach oraz typach biletów zmiany się nie kończą. Od 1 marca dostępne w sprzedaży będą jednorazowe bilety papierowe o nowym wzorze graficznym. Te już trafiły do ZTM. Charakteryzuje je wygodna orientacja pionowa. Ponadto akcenty graficzne zostały rozłożone w inny sposób.

Najbardziej wyeksponowana jest informacja dotycząca tego, jaki jest to rodzaj biletu – na jedno miasto lub na 20 minut, na dwa miasta lub na 40 minut, czy na trzy miasta lub na 90 minut. Wyróżnione zatem zostały te informacje, które dla pasażera są najważniejsze.

Nowe jednorazowe bilety papierowe - fot. ZTM
Nowe jednorazowe bilety papierowe – fot. ZTM

Mocną stroną nowych biletów będą również zabezpieczenia – zarówno te widoczne, jak i niewidoczne. W przypadku tych pierwszych jest to m.in. hologram aplikowany techniką hot-stampingu, papier z własnym znakiem wodnym z widocznymi włóknami w strukturze papieru, numerator typograficzny, linie rastrowe różnych grubości oraz wzór reliefowy w tle.

Nowe ceny biletów

Według nowego cennika bilet papierowy 20-minutowy nie będzie kosztował już 3,20 zł, a 3,40 zł (ulgowy 1,70 zł), 40-minutowy 4,00 zł (2,00 zł), 90-minutowy 5,00 złotych (2,50 zł), a bagażowy 3,40 zł. W przypadku biletów elektronicznych bilety te kosztować będą: 3,00 zł, 3,60 zł, 4,40 zł oraz 3 zł.

Bilet średniookresowy uprawniający do przejazdów wszystkimi liniami komunikacji zbiorowej organizowanej przez ZTM, w tym dodatkowo liniami ekspresowymi na lotnisko kosztować będzie 14 zł (7 zł ulgowy). Natomiast bilet dzienny, który nie upoważnia do przejazdu linią lotniskową i który ważny będzie od godziny skasowania do godziny 23:59 kosztować będzie 10 zł (5 zł ulgowy).

Wśród biletów okresowych pojawi się nowość – bilet 120-dniowy, który upoważnia do przejazdu wszystkimi liniami autobusowymi, tramwajowymi oraz trolejbusowymi na terenie całej sieci ZTM. Jego cena wyniesie 440 zł (220 zł ulgowy).

Pełny cennik dostępny jest na stronie internetowej Zarządu Transportu Metropolitalnego.

Papierowe bilety jednorazowe, zakupione przed 1 marca, po zmianie taryfy nie stracą ważności. Bilety te będzie można wykorzystać na dotychczasowych zasadach do 14 marca. Po tym dniu również będą uprawniać do przejazdów, jednakże trzeba będzie każdorazowo do nich dokupić tzw. bilety uzupełniające o nominale 10 groszy – tak, aby sumaryczna cena biletów wcześniej zakupionych i uzupełniających była zgodna z obowiązującą taryfą.

Z oferty wycofane zostają bilety z podziałem na trakcje (30-dniowy na autobus i trolejbus lub tramwaj). W zamian cena biletu 30-dniowego sieciowego na wszystkie środki transportu ZTM (autobusy, trolejbusy i tramwaje) zostaje nieco obniżona. Obniżone są również ceny biletów długookresowych lotniskowych.

Skomentuj przez Facebook

11 KOMENTARZE

  1. Rożnica w cenie biletów elektronicznych i papierowych 40-60 gr to niezły wałek. Tłumaczenie tego podwyżką ceny papieru mógł wymyślić tylko wyjątkowy #$^#$. Cała infrastruktura do biletów elektronicznych pewnie była za darmo, jej utrzymanie pewnie też nic nie kosztuje. Podobnie z automatami na przystankach… Nazwa się zmieniała ale nic poza tym.

    • Bilety papierowe jednak trzeba wydrukować z zabezpieczeniami, aby na ksero nie można było podrobić, trzeba rozdystrybuować do punktów (kioski, traffiki, kolportery itd.). To wszystko kosztuje.
      Ale także trzeba dać zarobić choćby kilka groszy od sztuki sprzedawcom typu kioski, traffiki, kolportery. Bez tego spotkasz duży szyld, np: „BILETÓW BRAK”.
      Więc 40-60gr różnicy w cenie biletów elektronicznych i papierowych to jest nic.

  2. Za drogie mamy bilety miesięczne. Liczyłem, opłaca mi się kupić bilet i zostawić samochód w garażu, gdyby miesięczny kosztował około 80zł, a aktualnie kosztuje 134zł. Mogliby chociaż zrobić roczny bilet jak w Jaworznie. Nawet gdyby kosztował 800zł-900zł myślę, że zdecydowałbym się na niego i nie tylko ja.

    • Jeden stwierdzi tak, inny powie siak. Dla mnie opłaca się miesięczny, opłacał się od kilku lat, gdy zmieniłem pracę. Koszty samochodu, wyszły mi 300-400 zł miesięcznie (tylko paliwo, nie liczę OC, przeglądy i eksploatację), bilet miesięczny sami wiecie ile (130-kilka zł). Może trochę dłużej jadę, ale mogę poczytać w tym czasie ciekawą książkę z biblioteki miejskiej. Choć ostatnio coraz większe korki się robią i przewaga samochodu znika.

    • 134 zł za miesięczny w 2020 to drogo?? 80 zł kosztował około 25 lat temu i często w niedogrzanych autobusach zimą.

      • Nie mówię, że to drogo. Mówię, że nie opłaca się go kupować gdy masz samochód. Co mnie obchodzi ile lat temu bilet miesięczny kosztował 80zł. ZTM musi sobie zadać pytanie czy lepiej sprzedać dwa bilety miesięczne za 80zł który kupię ja i ty, czy jeden bilet za 134zł który kupisz tylko Ty.

  3. dlaczego ten bilet nie obowiązuje także na Koleje Śląskie….jak już coś robicie to róbcie to porządnie. KS są jak metro w Warszawie, ludzie ………. XXI wiek KZKGOP zmienił nazwę ale mentalność dziadostwa pozostała…. chce jako normalny mieszkaniec metropoli.. kupić bilet na 1 godzinę i podjechać do Katowic pociągiem a potem podjechać do pracy tramwajem dlaczego mnie zmuszacie do jazdy autem?

    • Wczoraj miałem taki dziwny sen: jechałem pociągiem, jakiś typ do mnie podszedł, mówił, że szef związkowców, a ja już chciałem wysiąść, ale on mnie nie puścił i zę muszę zapłacić bo w centrali też są głodni, coś takiego, straszny sen.
      Po przebudzeniu oraz po porannej kawie naszła mnie taka myśl: idźcie za pieniedzmi, tam dotrzecie do źródła problemu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here