Mandat karny na 300 złotych. Oto główny efekt kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, który badał awarię na terenie ArcelorMittal w Dąbrowie Górniczej, do której doszło na początku listopada. W wyniku awarii nad hutą unosiła się potężna, rdzawa chmura pyłu.

– Do powietrza dostały się grube frakcje pyłów, w tym tlenków żelaza, które zabarwiły chmurę na rdzawy kolor. Bezwietrzna pogoda sprawiła, że pył ten w dużej mierze opadł na tereny należące do dąbrowskiej huty. Zdarzenie miało charakter incydentalny. ArcelorMittal Poland uiści za nią do Urzędu Marszałkowskiego odpowiednią opłatę – mówiła w listopadzie Sylwia Winiarek, rzecznik ArcelorMittal Poland.

Kontrola prowadzona przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska odbyła się w dniach 7.11 – 28.11.2016 r., bez wcześniejszego zawiadomienia przedsiębiorcy o zamiarze jej rozpoczęcia. Była ona prowadzono w związku ze zdarzeniem z dnia 5.11.2016 r. podczas którego doszło do emisji zanieczyszczeń do powietrza.

Działania kontrolne wykazały m.in. że przyczyną powyższego zdarzenia był wzmożony wypływ surówki będący wynikiem nieprzewidzianej awarii oraz rozbieżności między stanem faktycznym, a warunkami prowadzenia działalności zawartymi w pozwoleniu wydanym przez Marszałka Województwa. Dotychczas oszacowano, że podczas listopadowego zdarzenia doszło do emisji ok. 227 kg pyłu.

Efektem prowadzonych prac kontrolnych jest nałożenie mandatu karnego na osobę odpowiedzialną za dopuszczenie się nieprawidłowości, usunięcie rozbieżności oraz zwiększenie opłaty za gospodarcze korzystanie ze środowiska.

– Zdaję sobie sprawę, że to tylko „kropla w morzu”, ale również sygnał dla innych, że o środowisko trzeba dbać tak samo jako o zysk – mówi Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej.

To nie pierwsza tego typu sytuacja, dlatego mieszkańcy dębowego miasta boją się o swoje zdrowie.

  • Bendrych

    Przydałaby im się kontrola pylenia jak na składowiskach popiołów i żużli przy elektrowniach.