Koszykarze MKS-u Dąbrowa Górnicza pokonali na własnym parkiecie PGE Turów Zgorzelec i zrobili duży krok w kierunku strefy play off.

Ostatnie spotkanie było bardzo ważnym ligowym pojedynkiem dla obu sąsiadujących ze sobą w tabeli ekip. Zwycięstwo jednej z nich przybliżyło ją do strefy play off. Tym razem zadanie lepiej wykonali koszykarze z dębowego miasta, którzy pokonali PGE Turów 73:63.

Gospodarze zaczęli dość nerwowo, brakowało skuteczności i pewności siebie. Wykorzystali to przyjezdni, którzy szybko zbudowali dwucyfrowe prowadzenie 11:1. Z czasem gra podopiecznych trenera Anzulovicia poprawiła się. Po wsadzie Witalija Kowalenko było już 9:13. Rywale nie dali się jednak dogonić i pierwszą kwartę wygrali 19:13.

Początek drugiej kwarty należał już do MKS-u. Po skutecznej kontrze Przemysława Szymańskiego dąbrowianie tracili już tylko dwa punkty. Mecz stał na wysokim poziomie, a obie drużyny jak równy z równym walczyły o każdy punkt i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 32:32.

Trzecia kwarta również była zacięta, a drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się praktycznie co akcję. Dopiero później, po jednej z trójek Piotra Pamuły, gospodarze wypracowali pięciopunktową przewagę. Rywale szybko jednak odrobili, a o prowadzeniu MKS-u zadecydował celny rzut Kerrona Johnsona (55:51).

Ostatnia odsłona była podobna do poprzednich. Początek należał go gości, ale kolejne minuty zdominowali gracze z Dąbrowy Górniczej. Pamuła, Johnson i Kowalenko poprowadzili swój zespół do kolejnego zwycięstwa (73:63).

– Jestem bardzo dumny z chłopaków. W czwartej kwarcie mocno się skoncentrowaliśmy i walczyliśmy o tą wygraną. Ostatnio brakowało nam szczęścia, ale dobrze, że robimy krok w przód. Nadal jednak mieliśmy zbyt dużo strat. Na tym etapie sezonu chodzi o to, by się wspinać. Odnieśliśmy dwa ważne zwycięstwa i z tego należy się cieszyć – powiedział Kerron Johnson.

Najlepszym zawodnikiem meczu został Kerron Johnson. Zawodnik MKS-u zanotował 20 punktów i pięć asyst. 17 punktów dodał do tego Piotr Pamuła. W ekipie gości po 13 punktów zanotowali z kolei Denis Ikovlev i Kirk Archibeque.

– To dla nas bardzo ważna wygrana. PGE Turów Zgorzelec to, moim zdaniem, jedna z trzech najlepszych drużyn w Polsce. Mają bardzo dobry skład. Zwycięstwo odnieśliśmy razem, jako zespół. Mimo że graliśmy bez dwóch kluczowych zawodników – Jeremiaha Wilsona i Marcina Piechowicza. Nie rozpoczęliśmy tego spotkania najlepiej. Cały czas wierzyłem, że możemy się poprawić i zacząć grać twardo. To okazało się kluczowe. Nie zagraliśmy jakoś wyjątkowo. Wielu graczy ma jeszcze sporo rezerwy – ocenił z kolei trener Drażen Anzulović.

MKS Dąbrowa Górnicza – PGE Turów Zgorzelec 73:63 (13:19, 19:13, 23:19, 18:12)

MKS: Johnson 20, Pamuła 17, Parzeński 11, Kowalenko 9, Szymański 6, Chatkevicius 4, Wołoszyn 3, Wesley 3, Kucharek 0.

PGE: Ikovlev 13, Archibeque 13, Michalak 11, Nikolić 10, Jackson 5, Gospodarek 4, Bochno 3, Ryan 2, Kostrzewski 2, Borowski 0.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here