Z jeziorka przy Górce Środulskiej w Sosnowcu znowu zniknęła woda, pozostały martwe ryby, spękane dno i zdenerwowani mieszkańcy. – Zniknęła prasa, zniknęła telewizja, a wraz z nimi także zainteresowanie problemem władz miasta – mówią rozżaleni sosnowiczanie.

Przypomnijmy, w tamtym roku sosnowiecki MOSiR planował w rejonie jeziorka wytyczyć alejki, postawić altanę i stojaki na rowery. Pomysł ten przypadł do gustu mieszkańcom stolicy Zagłębia Dąbrowskiego. Na planach się jednak skończyło, a powodem nie był jednak brak pieniędzy, a wysychająca woda w jeziorku.

Początkowo mieszkańcy i wędkarze myśleli, że gwałtownie obniżający się poziom wody to działania służb miejskich, które oczyszczają dno zbiornika. Szybko okazało się jednak, że to nieprawda. Zebrał się sztab kryzysowy. Wykonano niezbędne ekspertyzy. Sprawdzono przecieki po stronie kanalizacji deszczowej i sanitarnej. Sprawdzono także kolektor pod ulicą 3 Maja. Sosnowieckie Wodociągi dolały nawet trochę wody. Nie ustalono jednak co było przyczyną wysychającej wody.

O sprawie zrobiło się głośno. – Po nagłośnieniu problemu padały deklaracje, że w tym miejscu zbudowana zostanie studnia głębinowa aby zasilić oczko w czasie niedoboru wód gruntowych. Woda miała być utrzymywana na takim poziomie aby ryby mogły w jeziorku przeżyć – poinformowała nas pani Alicja, mieszkanka Sosnowca.

– Studnia powstała, a oczko zostało zasilone czystą krystaliczną wodą. Mieszkańcy z radości sami zarybili oczko. Nasza radność nie trwała jednak długo. Przyszła zima, po zimie lód stopniał, a oczko jest suche! Z kolei sztuczny zbiornik powyżej do zasilania armatek jest pełny, co ciekawsze pompa podobno nie została jeszcze oddana do użytku. Po wielu wiadomościach do prezydenta uzyskaliśmy odpowiedz, że pompa powstała tylko i wyłącznie do zasilania armatek śnieżnych i zbiornika powyżej – dodaje pani Alicja.

Oczko wyschło, ryby zdechły, a mieszkańcy są zbulwersowani. – Niedawno powstał kolejny plac zabaw na Środuli, tymczasem na ratowanie jeziorka nie ma pieniędzy. To bardzo frustrujące. Dopóki sprawą interesowały się media, to było też zainteresowanie ze strony decydentów, później się to wszystko skończyło. Czy ktoś się w końcu pochyli nad tym problem i go w końcu rozwiąże – pytają rozżaleni mieszkańcy.

Wysychające jeziorko przy Górce Środulskiej - fot. Paweł Wojtusiak
Wysychające jeziorko przy Górce Środulskiej – fot. Paweł Wojtusiak

W sprawę zaangażowany jest radny Paweł Wojtusiak, który wystąpił do prezydenta, aby ten w czasie komisji rozwoju miasta i ochrony środowiska poinformował Radę Miast, a także mieszkańców jakie są plany związane z jeziorkiem.

– Na najbliższej komisji rozwoju miasta i ochrony środowiska, spodziewam się otrzymać szczegółowe informacje, dotyczące sytuacji jeziorka przy Górce Środulskiej. Początkowo chciałem napisać interpelację w tej sprawie, ale uznałem, że lepszą formą będzie informacja prezydenta na komisji, ponieważ tematem zainteresowani są także inni radni, co więcej w odróżnieniu od suchej, pisemnej odpowiedzi na interpelację, podczas komisji będzie szansa na zadanie dodatkowych pytań – mówi Paweł Wojtusiak.

Prywatnie jestem mieszkańcem Środuli, to co się stało z jeziorkiem jest dla mnie bardzo przykre. W mojej ocenie najważniejsze jest zdiagnozowanie problemu. Dodam, że to naprawdę fajny teren rekreacyjny, więc warto byłby o niego zadbać i wykorzystać potencjał tego miejsca – dodaje radny.

Do sprawy wrócimy.

Skomentuj przez Facebook

5 KOMENTARZE

  1. Skierować Potok Zagórski przez wspomniane jeziorko 🙂
    Powstanie Zalew!
    Potem fosą naokoło Zamku Sieleckiego do Czarnej Przemszy 🙂

  2. wysechł dopływ…przyczyn trzeba szukać po 2 stronie drogi, jak powyżej w najbliższej okolicy jest potok Zagórski oraz źródło przy przedszkolu na ul. Długosza.

    pytanie czy właśnie tymi wodami nie był zasilany staw a jak nie to to może warto by przekierować w jakiś sposób te wody?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here