W piątek, 6 grudnia św. Mikołaj ponownie odwiedzi najmłodszych z Sosnowca, gdzie uruchomi swoją manufakturę. Z tej okazji przygotowano wiele atrakcji.

Już po raz czwarty św. Mikołaj uruchomi swoją manufakturę w Sosnowcu. Poprzednie edycje cieszyły się ogromną popularnością. Najmłodsi i ci nieco starsi bawili się doskonale. Nie inaczej będzie tym razem.

Animacje, ozdoby świąteczne, lodowisko, snowtubing, słodkości, wielkie klocki, listy do Mikołaja i występy na żywo – tak w skrócie prezentuje się niezwykła edycja Manufaktury Świętego Mikołaja, która odbędzie się 6 grudnia.

Biuro Obsługi Interesantów stanie się pocztą Świętego Mikołaja, a na piętrach Urzędu Miejskiego zamiast urzędników, pojawią się elfy, które będą miały dla każdego mnóstwo atrakcji: od rękodzieła, przez malowanie buziek, bombki, dekorowanie pierników, gry, koło fortuny z nagrodami, stajnię Świętego Mikołaja i wiele innych.

Manufaktura Świętego Mikołaja – fot. MC

Atrakcji będzie mnóstwo na wszystkich piętrach budynku. Ponadto, na parkingu przed sosnowieckim magistratem pojawi się karuzela i snowtubing. Oddane do użytku zostanie także lodowisko, a dla młodych adeptów jazdy „na desce” będzie snowboardowe przedszkole. W tym roku nie zabraknie sceny z niezwykłymi występami oraz pokazu świateł. Będzie nawet śnieg!

Manufaktura świętego Mikołaja - fot. MC
Manufaktura świętego Mikołaja – fot. MC

Kulminacją tegorocznej edycji będzie uroczyste zapalenie ozdób na miejskiej choince, które rozbłysną o godz. 17:00. Wyjątkowym pomocnikiem św. Mikołaja będzie Marysia Jeleniewska, 17-latka z Poznania, która zawładnęła Tik Tok’iem. Jej konto w aplikacji obserwuje 8,5 miliona osób.

Zabawa rozpocznie się o godz. 14:00 i potrwa do godz. 20:00.

Skomentuj przez Facebook

7 KOMENTARZE

  1. 6 godzin zabawy i 3 dni kiermaszu świątecznego na Modrzejowskiej i koniec atrakcji drodzy mieszkańcy, ale nie chodzicie na mecze to na więcej nie zasłużyliście. Byłem w niedzielę wieczorem na rynku w Katowicach, żeby nie spacerować po ciemnym i pustym Sosnowcu i jarmark oraz atmosfera, tłumy ludzi są rewelacyjne (impreza trwa miesiąc). Mam świadomość dysproporcji między miastami i zasobów, jednak zorganizowanie nawet o połowę mniejszej imprezy pewnie jest finansowo i mentalnie realne tylko trzeba chcieć i trzeba robić rzeczy dla wszystkich mieszkańców. A na marginesie ile można zrobić dobrego dla wszystkich za 8-10 mln rocznie ładowane w klub.

  2. Nie może mnie nie być!
    Skoro – jak pisze pani redaktor – „wystartuje lodowisko”, a ozdoby na choince zostaną „uruchomione”.
    Proponuję drobną korektę do tego przebogatego menu: przede wszystkim warsztaty językowe, jakieś ABC dziennikarstwa, albo coś takiego.

    I teraz tak:
    Urzędników zawiesić na choince – niech błyszczą.
    Elfy będą miały luz, bo atrakcje i tak już są w tym dziwnym mieście. Nie wierzycie? Proszę bardzo!
    • „od rękodzieła” – a bo to trudno po ryju dostać, szczególnie na patelni?
    • „przez malowanie buziek” – mało to żuli z denaturowym odcieniem lica w podziemnym do PKP?; chyba, że chodzi o inne nacje?
    • „bombki” – patrz rękodzieło, inne określenia: „bańki”, „bęcki”, albo stary, dobry, tradycyjny wpierdol, szczególnie jak się ma odmienny kolor skóry (redakcja pisała jakiś czas temu)
    • „dekorowanie pierników” – pewnie chodzi o najbardziej zasłużonych urzędasów – zaś nagrody jakieś sobie przydzielą, medale, panie, odznaczenia, albo inne zaszczyty
    • „gry, koło fortuny z nagrodami”- to już chyba specjalność lokalnych władz, to szaraków nie dotyczy, tyle, że to uprawiają cały rok, więc nie ma się czym jarać
    • „stajnię Świętego Mikołaja i wiele innych” – tu to już w ogóle nie wiem co myśleć… czy bardziej chodzi o stajnię (jest parę bram w mieście, które tak dają), czy o rogaciznę (w oryginale renifery, ale u nas może chodzić o jelenia). Skoro pomocnikiem ma być panna Jeleniewska, która włada Tik-Tokiem. Nota bene podobno przygotowuje się do skopiowania całego internetu na pendrajwa…

    Aha – i „będzie nawet śnieg”. Bo dym już jest. Normy przekroczone. Czyli komplecik.
    Miłej zabawy. Ho Ho Ho

  3. A ja chciałam dodać jeszcze do powyższego, że „wielkie klocki” to mamy przez okrągły rok!
    Wystarczy przejść trawnikiem 😉

  4. Tato… Mówiłam, że zadzwonię jak już pan Mikołaj skończy z wielkim klockiem.
    Potem jeszcze ten, no, petting.
    Eee, zaraz zaraz, nie petting. Spanking!
    Nieee, też jakoś nie.
    A! Wiem!
    Snowtubing.
    No. O to chodziło! I wtedy możesz się pojawić ojcze.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here