Szykuje się prawdziwa rewolucja w samorządach. Już wkrótce samorządy będą zmuszone zwolnić swoich doradców i asystentów. To efekt nowych przepisów, które zostały przegłosowane w Sejmie.

Szykują się wielkie czystki w samorządach. Posłowie i senatorowie przyjęli nowelizację ustawy o pracownikach samorządowych.

Nowelizacja, przygotowana przez posłów Kukiz’15, usuwa z obowiązującej ustawy przepis, na podstawie którego wójt (burmistrz, prezydent miasta), starosta i marszałek województwa może zatrudniać osoby na stanowiskach doradców i asystentów w urzędzie gminy, starostwie powiatowym i urzędzie marszałkowskim na czas pełnienia swojej funkcji.

Pierwotnie umowy z obecnie zatrudnionymi doradcami i asystentami miały ulec rozwiązaniu w dniu wejścia w życie ustawy. Podczas prac w komisjach zmieniono ten termin na 14 dni od daty wejścia w życie ustawy. Pracownicy samorządowi mieliby być zatrudniani tylko na stanowiskach urzędniczych.

Prezydent Sosnowca ma nowego doradcę. Tym razem ds. inwestycji

Autorzy ustawy w uzasadnieniu podkreślali, że „gabinety polityczne” na szczeblu samorządowym stają się przyczółkiem do tworzenia miejsc pracy dla osób związanych partyjnie z urzędującymi władzami samorządowymi, a doradcy i asystenci nie posiadają żadnych kwalifikacji do zajmowania takiego stanowiska. Wskazywali też na oszczędności, które mają wynieść nawet 50 mln złotych rocznie w skali całego kraju.

– W wielu miastach gabinety polityczne to nic innego, jak dodatkowe etaty i pieniądze. Dochodzą do nas sygnały, że taki doradca bardzo rzadko bywa w urzędzie, a pobiera wysokie wynagrodzenie, często sięgające pensji prezydenta. Dla mnie jest to niepoważne, dlatego zmiana ta jest jak najbardziej słuszna i potrzebna – uważa poseł Barbara Chrobak z Kukiz’15.

Zmiany te negatywnie ocenia m.in. prezydent Sosnowca. – Jeżeli zmiany te obejmą wszystkich, to sam się pod tym podpiszę. Niestety dotyczą one tylko jednej grupy społecznej i jest to nieuczciwe. Zapomina się, że wielu asystentów pracuje w biurach poselskich, ministerstwach i w spółkach skarbu państwa, a w urzędach wojewódzkich często rezygnuje się z konkursów. Mówi się za to o kolesiostwie w samorządach. Uważam, że przegłosowane przez parlamentarzystów zmiany działają na szkodę samorządów w naszym kraju – powiedział nam Arkadiusz Chęciński.

Doradca - fot. PEXELS
Doradca – fot. PEXELS

Sprawdziliśmy, ilu doradców i asystentów pracuje w zagłębiowskich miastach oraz jak zmiany te oceniają sami urzędnicy.

DĄBROWA GÓRNICZA

W Urzędzie Miasta w Dąbrowie Górniczej zatrudniony jest obecnie jeden doradca i jeden asystent. Odpowiadają oni za kwestie związane z nadzorem nad spółkami prawa handlowego, współpracą miasta z organizacjami pozarządowymi, kulturą, sportem, promocją, współpracą zagraniczną oraz ochroną informacji niejawnych.

– Jako samorząd jesteśmy zobowiązani do przestrzegania obowiązującego prawa, więc w momencie kiedy nowelizacja ustawy o pracownikach samorządowych wejdzie w życie, będziemy musieli się do nich dostosować – wyjaśnia Bartosz Matylewicz, rzecznik prasowy dąbrowskiego magistratu.

JAWORZNO

W Jaworznie zatrudnionych jest czterech doradców. Doradzają oni prezydentowi w sprawach bezpieczeństwa publicznego, zarządzania majątkiem gminy i skarbu państwa, rozwoju i polityki planistycznej miasta oraz edukacji i organizacji miejskich jednostek oświatowych. Paweł Silbert ma także jednego asystenta, do którego obowiązków należy prowadzenie kalendarza spotkań i wyjazdów, a także gromadzenie, opracowywanie informacji i materiałów, opinii, analiz i raportów na potrzeby tych spotkań.

Co teraz zrobią władze miasta? – Prezydent Paweł Silbert nie komentuje ustaw. Przyjmuje je do wiadomości i stosowania – komentują jaworzniccy urzędnicy.

SOSNOWIEC

W Sosnowcu pracuje dwóch asystentów i dwóch doradców, którzy odpowiadają m.in. za inwestycje oraz kontakty z radami dzielnic i Radą Seniorów.

Prezydent Arkadiusz Chęciński broni swoich doradców. – Politycy, mówiąc o doradcach, często mówią, że są to osoby od kampanii i od PR. Chciałbym, żeby zobaczyli CV dwóch moich doradców. Jeśli przynajmniej w 50 procentach będą spełniać te same kryteria, które oni spełniają, to wtedy możemy rozmawiać – podkreśla.

BĘDZIN

W Urzędzie Miasta w Będzinie zatrudniony jest tylko jeden doradca i zajmuje się on turystyką, rekreacją i sportem w mieście.

– Uważam, że zasady nie powinny być zmieniane w trakcie trwania kadencji. Osoby zatrudniane na stanowiskach doradców czy asystentów są zaangażowane w wiele tematów, których realizacja jest rozciągnięta w czasie. Będziemy czynić starania, aby znaleźć inną formę zatrudnienia dla dotychczasowego doradcy i móc kontynuować tę współpracę – komentuje prezydent Łukasz Komoniewski.

CZELADŹ

Żadnych doradców i asystentów nie zatrudnia za to burmistrz Czeladzi. – Takie stanowiska u nas nie funkcjonują i nowelizacja ustawy nas nie dotyczy – zaznacza Tomasz Michałek z UM Czeladź.

Co sądzisz o likwidacji „gabinetów politycznych” w samorządach?

View Results

Ładowanie ... Ładowanie ...
  • Row

    i bardzo dobrze!