W czwartek, 11 października, Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych na jednym z portali społecznościowych opublikował post, dotyczący rozmowy kandydata PiS na radnego Będzina Adriana Dzieniesiwicza z 15-latką. Mężczyzna miał proponować dziewczynce m.in. karierę „za miłe chwile” i „wsparcie finansowe bez wiedzy rodziców”.

„Adrian Dzieniesiewicz: Robię rozeznanie rynku wśród modelek. Chciałabyś żebym coś poszukał dla ciebie? 15-latka: No, nie wiem. Dzieniesiewicz: Za miłe chwile mogę się bardziej postarać, nikt nie musi wiedzieć o spotkaniu, prawda? Odpisz szczerze. 15-latka: Za miłe chwile, to znaczy? Dzieniesiewicz: Lubisz się całować? Masz kamerkę?”.

Tak miała wyglądać rozmowa kandydata Prawa i Sprawiedliwości na radnego Będzina Adriana Dzienisiewicza z 15-letnią dziewczyną.

Mężczyzna miał sugerować dziewczynce pomoc w karierze: „Mógłbym pogadać z kuzynem, on przy miss Polonia nastolatek i starszych się kręci, może byś została miss.” Zaraz później działacz PiS proponuje: „Chciałabyś wsparcie finansowe bez wiedzy rodziców? Odpowiedz szczerze”. Pisze także, że „bez rodziców stawka może wzrosnąć, a chyba lepiej mieć więcej?”.

Rozmowy opublikował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Konrad Dulkowski, prezes ośrodka poinformował nas, że rozmowę z Adrianem Dzienisiewiczem udostępniła w zamkniętej grupie jednego z portali społecznościowych 15-letnia dziewczyna, która z nim rozmawiała.

– Nie jesteśmy pewni, czy doszło w tym przypadku do złamania prawa, ponieważ seks z 15-latką nie jest w Polsce karany, w tym przypadku zresztą do tego nie doszło. Z kolei art.197 kk mówi o tym, że karze podlega osoba, która wymusza poddanie się innej czynności seksualne. Jednak w tej sprawie niezwykle istotny jest aspekt moralny. Dzienisiewicz wybrał młodziutką dziewczynę w nadziei, że ta jest naiwna i da się nabrać na obietnice kariery modelki. To oburzające – mówi Konrad Dulkowski, prezes Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Dulkowski poinformował nas także, że autentyczność rozmów potwierdziła nie tylko dziewczyna, ale też sam Dzienisiewicz. „Twierdząc, że teraz tego żałuje” – przekazał Dulkowski.

Próbowaliśmy skontaktować się z Adrianem Dzieniesiewiczem, jednak nam się nie udało. Co więcej, Dzieniesiewicz skasował swoje profile w mediach społecznościowych. O komentarz poprosiliśmy posła Waldemara Andzela, przewodniczącego Komitetu Terenowego PiS w Będzinie.

– Pan Adrian Dzieniesiwicz dzisiaj zrezygnował z członkostwa w partii. Jeżeli jest prawdą to co się mu zarzuca, to mogę to jedynie potępić – skomentował w rozmowie z nami poseł Waldemar Andzel.

Skomentuj przez Facebook

12 KOMENTARZE

  1. Nie wierze w takie informacje przed samymi wyborami. Jak łatwo komuś zmarnować życie jedną plotką. Mam nadzieje że pan Adrian zostanie uniewinniony a osoby które dopuściły się oszczerstwa poniosą konsekwencje
    prawne.

  2. Bardzo dobrze że typek został usunięty z partii. Nie ma większego znaczenia czy zdarzenie rzeczywiście zaistniało. Polityka zwyczajnie nie stać na choćby cień podejrzenia.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here