Zagłębie Sosnowiec po raz piąty w historii spadło z Ekstraklasy. Zdaniem trenera, jego piłkarzy pokonał strach.

Przegrana ze Śląskiem Wrocław pogrzebała szanse Zagłębia na utrzymanie się w Lotto Ekstraklasie. Klub ze Stadionu Ludowego po raz piąty w historii żegna się z piłkarską elitą. – Ciężko cokolwiek powiedzieć po takim meczu. Wygrał strach. Strach przed tym, że się nie utrzymamy. To było widać od początku meczu – stwierdził Valdas Ivanauskas, trener Zagłębia.

– Od początku pracy w Zagłębiu wiedziałem, że utrzymanie drużyny w Ekstraklasie to bardzo ciężkie zadanie. W szatni powiedziałem, że niektórzy zawodnicy powoli kończą kariery, a inni są dopiero na ich początku. To nie zmienia jednak faktu, że ich obowiązkiem jest dawanie z siebie wszystkiego. Trzeba teraz wyciągnąć odpowiednie wnioski, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Moim zdaniem zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy, żeby obronić miejsce w elicie. Niestety nie udało się. Możemy tylko podziękować, że stworzono nam takie warunki do pracy – dodał.

Szkoleniowiec przyznał, że otrzymał propozycję przedłużenia umowy, ale nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie swojej przyszłości. – Niektórzy zawodnicy, którzy mają kontrakt do 30 czerwca już myślą o swojej przyszłości, a tak być nie powinno. Gramy do końca, bez względu na wszystko. Niezależnie od tego, czy wiążą swoją przyszłość z Zagłębiem czy nie, to muszą rzetelnie wykonywać swoją pracę do końca. Jesteśmy to winni kibicom – powiedział.

Trener odniósł się także do Żarka Udovicicia, którego zabrakło w kadrze meczowej. Serb oglądał mecz razem z kibicami. – Żarko Udovicić to nie jest Zagłębie Sosnowiec. On jest tylko jednym z zawodników. Nie był przygotowany do walki o utrzymanie i nie zrozumiał, czego od niego wymagano. Żarko ma kontrakt do 30 czerwca i musi się podporządkować temu, co jest w klubie. Nadal jest tutaj, jest profesjonalnym piłkarzem i musi dawać z siebie wszystko do końca – skomentował Ivanauskas.

Do końca sezonu zostały trzy kolejki. Sosnowiczanie zagrają jeszcze z Arką Gdynia (10 maja), Koroną Kielce (14 maja) i Wisłą Płock (18 maja).

PRZECZYTAJ KONIECZNIE:

Nowy stadion piłkarski w Sosnowcu będzie kosztować 147,9 mln zł brutto. Wybuduje go firma z Bielska-Białej

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

    • Przez ten stary stadion, który darzę sympatią i wiele wspomnień mam z tym miejscem spadliśmy. Rudy, pzpn i telewizja nie chcą takich stadionów w najwyższej lidze. Niestety ale tak jest, ile razy var był przeciwko nam, nie chcieli nas w ekstraklasie i nas spuścili. Co prawda pod koniec sezonu nasza gra to porażka ale ile wcześniej zabrano nam punktów i te wszystkie kontrowersyjne decyzje. Stadion to podstawa. Wiele dobrych klubów z dużych miast i tradycjami grają niżej a mają lepsze stadiony. To jest w tych czasach podstawa. Nieważne że teraz spadniemy i będzie chodzić znów pewnie garstka kibiców. Stadion się nie wybuduje od razu. Niech on się robi a my musimy budować drużynę. Wolno ale wszystko ma swój czas

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here