In vitro Sosnowiec. Prezydent Sosnowca podpisał rozporządzenie w sprawie ogłoszenia konkursu ofert na wybór realizatora miejskiego programu in vitro.

Jak przekazało biuro prasowe sosnowieckiego magistratu, podmioty zainteresowane realizacją programu mogą składać oferty do 14 lutego. Zgodnie z jego założeniami w ciągu czterech lat miasto przeznaczy na ten cel 800 tys. zł.

– Liczymy, że ocena formalna ofert wraz z podpisaniem umowy pozwoli nam na wdrożenie programu już na początku marca tego roku. Rocznie na ten cel w budżecie zarezerwowaliśmy 200 tys. zł – wyjaśnia prezydent Arkadiusz Chęciński.

Sosnowiecki program leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego, będzie realizowany na bazie łódzkiego programu, przygotowanego przez prof. Sławomira Wołczyńskiego oraz lek. med. Rafała Zyśka.

– To jest nasza odpowiedź na zawieszenie rządowego programu wspierania in vitro. Nie chcemy zostawić sosnowiczan bez pomocy. O tym kto zakwalifikuje się do programu będą decydować bezpośrednio specjaliści, którzy w naszym imieniu będą realizować program, a nie urzędnicy – tłumaczy Anna Jedynak, zastępca prezydenta miasta odpowiedzialna m.in. za zdrowie i pomoc społeczną.

Przypomnijmy, że od 2013 roku w stolicy Zagłębia Dąbrowskiego funkcjonował już pilotażowy program wsparcia in vitro. Zrezygnowano z niego po wprowadzeniu przez rząd krajowego programu, który obowiązywał do 30 czerwca 2016 roku.

Kto skorzysta z programu?

W programie mogą brać udział pary (w związku małżeńskim lub partnerskim), w których od roku co najmniej jedna osoba mieszka w Sosnowcu, a kobieta ma od 23 do 40 lat.

Program zakłada możliwość dofinansowania do zabiegu zapłodnienia pzoaustrojowego dla par, które mają udokumentowane potwierdzenie przeprowadzenia pełnej diagnostyki przyczyn niepłodności, udokumentowane potwierdzenie trwałego uszkodzenia uniemożliwiającego naturalną koncepcję lub też są po roku bezskutecznego leczenia zachowawczego lub chirurgicznego.

Uczestnikom sosnowieckiego programu będzie przysługiwać dofinansowanie do wysokości 80 proc. kosztów co najmniej jednej procedury zapłodnienia pozaustrojowego (łącznie nie więcej niż 5 tys. zł). Różnicę między całkowitym kosztem procedury a dofinansowaniem poniosą pacjenci. Maksymalna liczba zabiegów, do których przysługuje dofinansowanie to 3 zabiegi.

– W naszym mieście problem niepłodności może dotyczyć nawet około 2 tys. par. – podkreśla Anna Jedynak.

Skomentuj przez Facebook

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here