Ponad 82 tys. zł z mandatów nałożonych przez straż miejską wpłynęło w ubiegłym roku do budżetu Sosnowca. Za co najczęściej byli karani mieszkańcy?

W 2016 roku Straż Miejska w Sosnowcu nałożyła 893 mandaty karne. Z tego tytułu, do kasy miejskiej trafiło 85,2 tys zł. To mniej niż jeszcze w 2015 roku, kiedy to do statystyk wliczano jeszcze fotoradary. Przypomnijmy, że w styczniu ubiegłego roku weszła w życie nowelizacja prawa o ruchu drogowym i o strażach gminnych, która ograniczyła kompetencje straży, która nie może prowadzić kontroli z wykorzystaniem urządzeń mierzących prędkość.

Nie zmieniło się natomiast jedno – wciąż najwięcej mandatów nakładanych jest za nieprzestrzeganie przepisów w ruchu drogowym, m. in. niewłaściwe parkowanie. W 2016 roku nałożono ich 267, na łączną kwotę 28,4 tys. zł. Wysokość mandatu może sięgać od 50 zł do nawet 500 zł.

Za co jeszcze sosnowiecka straż miejska karała w ubiegłym roku? 129 mandatów na kwotę 11,3 tys. zł nałożono za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych.

Mieszkańcy i odwiedzający Sosnowiec dostawali także mandaty za niezachowanie czystości i porządku w miejscu publicznym, m.in. niesprzątanie po swoich pupilach. 98 mandatów na kwotę 18,5 tys zł.

Natomiast za zakłócanie porządku i spokoju straż nałożyła 135 mandatów na kwotę 8,6 tys zł.

  • Rafał Szlęzak

    82 tysiące dochodu SM z jej działalności w skali roku…( jak by co; to niecałe 7 tysięcy miesięcznie – połowę tej sumy to w analogicznym okresie czasu ja sam zarabiam :). A ile miasto kosztuje czyli nas podatników utrzymanie tej nieefektywnej i nisko ocenianej przez społeczeństwo formacji ???

    • Marcin M.

      Ile kosztuje, pewnie nie wiele bo jak widzę tych dzielnych funkcjonariuszy, to nabieram przekonania że za ich etaty płaci PFRON. A włodarze miasta biorą udział w programie „Nie pełnosprawny intelektualnie, pełnosprawny w pracy.”

  • Z helikoptera

    „Za spożywanie alkoholu w miejscach publicznych…?” Czyżby aż tylu emerytów złapali na ławkach z puszką piwa? Dziwne, że przed meczem, za kościołem i nad Brynicą, jakoś im się nie chce zbierać żniwa… A byłoby tego sporo…

    • pazurcezara

      Nad Brynicą raczej nie ma zakazu picia ustanowioną przez radę miasta Sosnowiec.

      Ustawa o wychowaniu w trzeźwość nie zakazuje picia we wszystkich miejscach pod chmurką. W ustawie jest dokładnie sprecyzowane miejsce gdzie nie można spożywać alkoholu.
      Nie ma czegoś takiego jak „miejsce publiczne” które zostało wymyślone przez SM i policję
      Miasto może dodatkowo ograniczać czasowo lub na stałe konkretne miejsca a nie sądzę aby bulwary nad Brynica były nią objęte.

      Fragment ustawy z dnia 26 października 1982r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. 1982 nr 35 poz. 230) jasno i klarownie w art. 14 wprowadza pojęcie „Miejsc objętych zakazem spożywania alkoholu”.

      2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.
      W innych niewymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych.

      Wesołych Świąt

      • pablo

        slowo-klucz „raczej”

      • Z helikoptera

        No to dziwne, bo niejednokrotnie zaobserwowałem jak taka pewna nieoznakowana skoda zatrzymywała się na Stawikach przy samotnym (spokojnym) emerycie i wlepiała mu mandat za… „puszkę piwa. Zresztą już kiedyś o tym pisano.

        Władza ma zawsze rację i jest nietykalna…, faktycznie emeryt był sam, a nie umundurowanych było trzech. A zatem… 1:3 dla „przyjezdnych” z Piłsudskiego 2.
        Park Stawiki, ulica Kresowa, itd.

        Zasadniczo nie mam nic przeciwko wypiciu piwka w parku na ławce, sam też to lubię. Ale inaczej już wygląda sprawa gdy „ojszczypłoty” leją po trawnikach (dodatkowo za kościołem) nie zwracając uwagi ani na dzieci, ani dziewczyny w ich towarzystwie, a z obserwujących ich sprzed mostu „agentów z Piłsudskiego 2” po prostu się śmieją. I ich olewają.

        [cytat] „2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów”.
        Park, ulica Kresowa itd.
        Wesołych Świąt.

  • Kazik

    Zlikwidować tą formacje, będa oszczędności bo nawet na siebie nie zarabiają.

  • Jo

    Niema to jak statystyki w sosnowcu.