Hokeiści Zagłębia Sosnowiec rozpoczęli decydującą fazę rozgrywek I ligi. Sosnowiczanie w weekendowych pojedynkach dwukrotnie rozgromili rywali z Dębicy.

W sobotnim pojedynku na Stadionie Zimowym gracze Zagłębia Sosnowiec wygrali z UKH Dębica aż 17:0. Pięć bramek zdobył Łukasz Rutkowski, trzy Tobiasz Bernat, po dwie Adam Jaskólski i Marcin Kozłowski, a po jednej dołożyli Paweł Goździewicz, Andrzej Stojek, Artur Ślusarczyk, Patrik Vrána i Marcin Kozłowski.

Sobotni wynik był dopiero początkiem wielkiej demolki. W niedzielę podopieczni Waldemara Klisiaka rozgromili rywali aż 29:0. Wynik ten przeszedł do historii – był on bowiem najwyższym rezultatem w seniorskich rozgrywkach w historii klubu.

Hokeiści Zagłębia Sosnowiec - fot. Norbert Koterwa

Najwięcej goli do siatki rywali wpakował Marcin Jaros (siedem). Bardzo dobrze spisali siętakże pozostali zawodnicy – cztery trafienia zaliczył Łukasz Rutkowski, trzy Tobiasz Bernat, a po dwa Artur Ślusarczyk i Adrian Kowalówka. Do końcowego wyniku swoją cegiełkę dołożyli również Michał Bernacki, Jakub Jaskólski, Marcin Kozłowski, Konrad Lacheta, Kamil Pędraś, Paweł Wądra, Mateusz Kafel, Andrzej Stojek, Adam Jaskólski, Siarhiej Mikulczyk i Damian Janus.

W rywalizacji do trzech zwycięstw sosnowiczanie prowadzą 2:0. W drugiej półfinałowej parze Naprzód Janów dwukrotnie pokonał Hokej Poznań 8:0 i 9:1.

Trzecie mecze rozegrane zostaną w najbliższą sobotę. Następnie zwycięscy półfinałów zagrają między sobą o awans do ekstraligi.

Jak oceniasz sytuację w starostwie będzińskim?

View Results

Ładowanie ... Ładowanie ...
  • Jarek

    Nie można było od razu rozegrać finału w ramach PO pomiędzy Naprzodem a Zagłębiem ?! Aż żal czytać o takich wynikach …:(

  • Diadem

    Smutne, że poziom hokeja na lodzie w Polsce jest tak niski… W Czechach i na Słowacji jakoś udało się zbudować kryte lodowiska, u nas w wielu dużych miastach nie ma obiektów gdzie młodzież mogłaby uprawiać ten sport.

    • Jarek

      co Ty się dziwisz, jak w PZHL siedzi i rządzi banda kretynów i kolesi 🙁

  • olo

    W sobotę było 17:0 a nie 19:0.