Drugi dzień muzycznego święta w Sosnowcu za nami. W sobotę, sosnowiczanie i mieszkańcy całego regionu, mieli okazję posłuchać gwiazd lat 80. i 90., które rozruszały publiczność.

Za nami kolejne koncerty w ramach Dni Sosnowca 2018. Na scenie zobaczyliśmy zespół Fun Factory, który do Sosnowca przyjechał w oryginalnym składzie. Nie zabrakło ich wielkich hitów, jak i coverów oraz nowych utworów.

Następnie, na scenie pojawił się Bad Boys Blue z takimi utworami, jak „You’re a Woman” czy „Pretty Young Girl”. Na zakończenie, zaprezentowała się holenderska piosenkarka Loona, znana z takich przebojów, jak „Bailando” czy „Hijo De La Luna.

Wydarzenie przyciągnęło tłumy mieszkańców, którzy doskonale bawili się w rytmach lat 80. i 90. – To impreza zarówno dla tej starszej „młodzieży”, która wciąż pamięta te utwory z MTV, ale także dla młodszych, którzy mogą potańczyć przy tych gorących rytmach – powiedziała nam Ania mieszkanka Sosnowca.

Ostatniego dnia, 3 czerwca, wystąpi legenda polskiego rocku – zespół Perfect, który na pewno rozgrzeje publiczność do czerwoności przy swoich najlepszych przebojach. W Parku Sieleckim wystąpi także lokalny zespół wybrany specjalnie zorganizowanym konkursie.

CZYTAJ TAKŻE:

Mrozu i Ania Wyszkoni hucznie rozpoczęli Fun Festival 2018

Skomentuj przez Facebook

8 KOMENTARZE

  1. Po co tylko co roku wygradzaja, aż taki teren tymi barierkami, kratami jak nie ma nigdy aż tylu chętnych żeby do środka wchodzić a ciasno natomiast przechodzić obok??
    Szkoda że nie ma fajerwerkow na koniec imprezy ale wiadomo Pan Checinski jest poprawny i nie chce zachodzić pieskom i nie będzie strzelał. Tyko że wszelkie ptactwo i inne zyjatka w parku, myślę że tak samo się boją i plosza jak jest tak głośno. Najważniejsze są jednak pieski, reszta be.
    PS. To mini wesołe miasteczko jak się zaczynają koncerty to powinni wyłączać swoją muzykę bo się robi kakofonia. Też tego nikt nie słyszy z organizatorów? Tak wszystko trzeba placem pokazać?
    PS2. Ujeciami zdjęć to ładnie idzie zmanipulowac jakie to tłumy były przed sceną, faktycznie na fun factory to nie szło przejść tamtendy ha ha

  2. Jeszcze jedno. Jak jesteśmy tacy dumni z Sosnowca (cała ta kompania) to po cholerę zmieniamy nazwę na fun festival zamiast po staremu Dni Sosnowca? Chyba że po angielsku to ma być bardziej swiatowo?

  3. Chęciński walczy o robotę i wyda każdy nie swój grosz żeby ją utrzymać, tylko problem w tym że on nic mądrego nie pokazuje tylko chce być fajny swojak oby tylko zyskać przychylność naiwnych i prostych. Dla mnie jest on słaby mierny i wystraszony i nie prezentuje odpowiedniego poziomu do zarządzania takim organizmem jak miasto.

  4. Nie znam człowieka. Różnie mówią…
    Ale gdyby się oprzeć na mediach – to wychodzi taki rodzimy putin.
    Rowery miejskie? Prezio w koszuli, na dwóch kółkach. Basen? No to chlup, w garniaku!
    Że niby co? Że ma jaja? Że zdrowy chłop? Że swojak?
    Jeszcze tylko niech się przejedzie Kamazem, polata z żurawiami, ponurkuje w stawikach, a na koniec zajmie jakiś lokalny Krym.
    Albo chociaż Szopienice! Ze Stawików blisko.
    Fajnie, że fajnie. Ale gdzie powaga urzędu? Chyba byłoby lepiej zadbać o miasto nie będąc piktogramem umieszczanym na każdym wydarzeniu .
    Ale co tam! Kogutek na głowie i „dzieje się”.
    Tak się robi show, ale niekoniecznie odpowiedzialną, nawet lokalną, politykę.
    Wybory? No nie wiem…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here