Volvo Polska zakończyło dostawy trzydziestu pięciu miejskich autobusów hybrydowych zamówionych przez PKM Sosnowiec. To największa jednorazowa dostawa tego typu pojazdów z napędem hybrydowym w Polsce.

W ramach kontraktu zawartego z sosnowieckim przedsiębiorstwem komunikacji miejskiej, Volvo dostarczyło w sumie 35 hybrydowych autobusów miejskich – 25 krótkich, 12-metrowych (MAXI) i 10 przegubowych, 18-metrowych (MEGA), wszystkie wyprodukowane w Polsce, we wrocławskiej fabryce Volvo.

W piątek, 27 października sosnowiecki magistrat zaprezentował część nowej floty autobusów hybrydowych, które spotkać już także można na liniach kursujących po Zagłębiu Dąbrowskim. Na ich pokładach znajdują się takie udogodnienia jak klimatyzacja przestrzeni dla pasażerów, ładowarki USB, darmowy dostęp do internetu poprzez Wi-Fi, monitoring czy system informacji pasażerskiej.

– Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej eksploatacji autobusów hybrydowych Volvo. Są wygodne, ciche, o wiele przyjaźniejsze dla środowiska niż tradycyjne diesle, doskonale wpisują się w naszą wizję „czystego nieba nad Zagłębiem” – takie zresztą hasło znalazło się na każdym autobusie. Wydaje się, że elektryczne rozwiązania w komunikacji miejskiej to przyszłość. To jeden z elementów, który pomoże nam w walce ze smogiem, stanowiącym w naszym regionie duży problem. Zamierzamy w dalszym ciągu inwestować w zelektryfikowany tabor – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Zakup niskoemisyjnego taboru autobusowego ma na celu poprawę bezpieczeństwa i komfortu podróżnych, dostosowanie autobusów do potrzeb osób niepełnosprawnych, redukcję zanieczyszczeń oraz wzrost konkurencyjności gospodarczego regionu.

– Nasza strategia zakłada ciągłą poprawę jakości przewozów i obsługi pasażerów – poprzez m.in. modernizację taboru autobusowego – wprowadzanie do eksploatacji autobusów nowej generacji, oferujących wysoki poziom bezpieczeństwa i komfort podróżowania, przy uwzględnieniu potrzeb osób niepełnosprawnych. Bardzo istotne jest także zmniejszanie niekorzystnego oddziaływania na środowisko – tłumaczy Marek Pikuła, prezes PKM Sosnowiec.

Skomentuj przez Facebook

8 KOMENTARZE

  1. I cóż z tego, skoro za każdym razem gdy wchodzę na wykop, fb, youtube czy inną stronę z demotami, nie ma tygodnia bez nabijania się z Sosnowca. Ostatnio modne jest zdjęcie zalanego i zrujnowanego placu zabaw z podpisem „aqua park w Sosnowcu”. Tematu autobusów oczywiście kormele nie podchwycą, w samej stolicy tego chorego, śląskiego nowotworu, przy nowoczesnym NOSPR nadal można spotkać zdezelowanego MANa ze szrotu, puszczającego wielką chmurę czarnego dymu podczas ruszania z przystanku. Ale co tam, lepiej nabijać się z drzazgi w oku sąsiada, nie widząc belki we własnym…

    • I Ciebie to rusza? 🙂 Leczą sobie kompleksy, dobrze wiedzą, że u nich samych też szału nie ma. Ja myślę, że takie „naśmiewanie się” z Sosnowca ma w sobie nawet coś pozytywnego. Zamiast narzekać jak nas obśmiewają w internetach trzeba się wziąć do pracy i sprawić by to miasto było lepsze.
      Ze Śląska się nie śmieją, a oczywistą sprawą jest, że brudu też tam pełno, bo skoro nikt tego palcem nie wytyka to po co ten brud sprzątać. Wystarczy przejechać się np. po Bytomiu i wtedy docenisz, że mieszkasz w Sosnowcu i jakie to jest ładne miasto.

      • Hmm. Byłem ostatnio w Bytomiu i muszę przyznać że to miasto nadrabia zaległości. Jest na pewno przykurzone i zaniedbane, lecz gołym okiem widać że to pełnoprawne miasto, w odróżnieniu od Sosnowca. Widać tu całe połacie kwartałów zabudowanych pięknymi, acz zapuszczonymi kamienicami. Świetne pod względem architektonicznym budynki, ładnie zaprojektowane place i parki. Fatalne natomiast w dalszym ciągu są tu dawne osiedla robotnicze i blokowiska, chyba jak wszędzie indziej. W porównaniu z latami na początku naszego wieku widać jednak wielki postęp. Z głównym deptakiem Bytomia, ul. Dworcową, nasza Modrzejowska też nie ma się co równać (zobaczymy co będzie po przebudowie?). Ostatnio przespacerowałem się po centrum Sosnowca i uliczkami mej rodzinnej Pogoni. Śmierdzące moczem podwórka, zdewastowane kamienice, puste witryny po sklepach, wszechobecne bazgroły na murach, rachityczna zieleń, jakiś taki ogólny rozgardiasz architektoniczny. Po prostu ciężko w Sosnowcu o miejsce, w którym oko mogłoby się nacieszyć i odpocząć. Wszystko wygląda tak, jakby to miasto ktoś projektował po pijaku. W ostatnim czasie wystarczy wymienić nieszczęsne pstrokate donice z bukszpanami, kotwicę, tandetne ławeczki itp, aby przekonać się że nad estetyką tego miasta nikt nie panuje. Przebudowa Muzy, „rozbudowa” hotelu budynku po „Renardzie”, czy przebudowa dawnego Pałacu Ślubów tylko to potwierdzają. Dlatego jak ktoś pisze że Sosnowiec to ładne miasto, to nóż w kieszeni się otwiera. Z jednym się zgodzę. Im więcej memów i naśmiewania się z Sosnowca, tym bardziej powinno to skutkować wytężoną pracą władz na rzecz naszego miasta.

        • Nawet rodowici mieszkańcy wypierają się tego miasta. Jeżeli tam się coś zmienia na lepsze, to u nas zmiany są kosmicznie wielkie i na pewno nie mamy się czego wstydzić. Co Ci się tak podoba w tej bytomskiej ulicy Dworcowej? Kupy na chodniku identyczne jak w Sosnowcu, w dodatku bazgroły graficiarzy na kamienicach i zniszczone płyty chodnikowe, w bramie można w ryj dostać jest dużo bardziej niebezpiecznie niż w Sosnowcu.
          Bytomski dworzec kolejowy nie może się równać z naszym.
          U nas lada chwila będą przedłużać tramwaj do Zagórza, a w Bytomiu nie mogą się zebrać by tramwaj wrócił na Miechowice. Autobusy PKM Sosnowiec w porównaniu do tych kursujących po Bytomiu to niebo i ziemia, może dlatego, że bytomski PKM zbankrutował i teraz linie w tym mieście obsługują różne różniste firmy.
          Dzikich wysypisk (naprawdę dużych) w Bytomiu jest tyle, że obdzieliłbyś kilka miast, szkody górnicze tak duże, że mówi się dosłownie o zapadaniu Bytomia pod ziemię, a zabytkowe kamienice znikają jedna za drugą, nikt tego nie remontuje.
          W Sosnowcu planuje się budowę stadionu, lodowiska, hali sportowej – w Bytomiu w tym roku ogłoszono, że rezygnują z budowy nowego stadionu, bo zwyczajnie miasto jest zbyt biedne na taką inwestycję.

          Ja nie piszę, że Sosnowiec to miasto bez skazy i nie ma tutaj już nic do poprawienia, ale na pewno nie mamy się czego wstydzić, bo gdzie indziej wcale lepiej nie mają, a często nawet gorzej.

          • Jako ślązak z pochodzenia (który niedawno przeprowadził się do Czeladzi) obiektywnie stwierdzam, że Sosnowiec nie ma się czego wstydzić. Nie może się równać pod względem rozwinięcia chociażby z Gliwicami, a do takiej ‚wielkomiejskości’ brakuje mu trochę nawet wobec Zabrza (choć pewnie sporo by się kłóciło), natomiast jest czystym miastem, w którym ostatnio mnóstwo się dzieje dobrego. Więcej niż w dowolnym mieście aglomeracji, którego losy śledzę. Raz że Chęciński to naprawdę dobry człowiek na dobrym miejscu, dwa, nawet przed nim było po prostu OK. Nie jest to ani poziom wybitny, ani zły, po prostu normalne miasto, nad którym może jeszcze trzeba jeszcze popracować w kontekście ożywienia centrum.

          • Nie mówię że ulica Dworcowa w Bytomiu jest jakimś ideałem, lecz wąska, zasyfiona odchodami i reklamami Modrzejowska w Sosnowcu nawet nie stała koło deptaka. Być może remont to zmieni (oby!). Niestety w Sosnowcu potrafię wymienić wiele ciekawych kamienic i innych budynków, które zostały wyburzone, zawaliły się, spaliły się, są opuszczone itp. z powodu wieloletnich zaniedbań. Ponadto czy naprawdę uważasz że Sosnowiec stać na budowę Zagłębiowskiego Parku Sportowego (stadion, hala, lodowisko)? Moim zdaniem Bytom słusznie zrezygnował z inwestycji sportowych, bo są tutaj ważniejsze potrzeby. Tymczasem u nas w myśl zasady „zastaw się, a postaw się” nawiedzony prezydent funduje nam inwestycję którą będziemy spłacać przez dziesięciolecia. Już teraz (choć nie wbito jeszcze pierwszej łopaty) Regionalna Izba Obrachunkowa (wiem z konkretnych źródeł) ma poważne wątpliwości co do finansowania tego przedsięwzięcia. Zgodzę się natomiast z Tobą że komunikację miejską mamy zdecydowanie lepszą od bytomian. Natomiast Bytom w ostatnim czasie przechodzi wielką metamorfozę, a w najbliższym czasie trafią tu olbrzymie środki unijne (podobnie jak do Łodzi i Wałbrzycha- jako do jedynych trzech miast w Polsce). Czy o podobne środki nie mogły wystąpić władze Sosnowca? W odróżnieniu od w/w miast to właśnie Sosnowiec głównie kojarzony jest z upadkiem przemysłu, wyludnieniem, degradacją, wykluczeniem społecznym, przestępczością, patologią, buractwem mieszkańców itd. Zresztą nie chodzi tu o jakąś rywalizację Sosnowca z Bytomiem. To trochę tak jakby menele z ul. Targowej kłócili się z menelami z ul Dekerta, kto jest bardziej patologiczny. Jak napisałem wcześniej, liczę na to że negatywne memy, wypowiedzi K. Wojewódzkiego i coraz powszechniej publikowane dowcipy o Sosnowcu, staną się przedmiotem jakichś zmian, przemyśleń i naprawy miasta z którym się utożsamiam. Jednak jeśli nadal będziemy tylko przebierać z nogi na nogę, a uosobieniem
            współczesnego sosnowiczanina będzie np. nieudolny Dariusz Jurek i jego kompromitujące wypowiedzi, taka łatka pozostanie z nami na wieki. Obym się mylił!

          • Środki unijne? Aby z nich korzystać należy mieć wkład własny. Unia nie finansuje inwestycji w 100 czy 90%. Co z tego, że Unia da pieniądze skoro, trzeba się zadłużyć. Nie można bezmyślnie brać pieniędzy z Unii.

            Sosnowiec kojarzony z wyludnieniem? Wszystkie okoliczne miasta się wyludniają, bo nie potrzeba już tylu rąk do pracy co kiedyś, wiele osób emigruje na Zachód.
            Sosnowiec kojarzony z upadkiem przemysłu? My już to mamy za sobą. Już przełknęliśmy tą gorzką pigułkę likwidacji dużych zakładów przemysłowych typu kopalnie. W Bytomiu kopalnia jeszcze działa, gdy trzeba będzie ją zamknąć, wtedy dopiero otworzą tam puszkę pandory.
            Sosnowiec kojarzony z degradacją? Po KWK Sosnowiec teren został w całości zagospodarowany, w miejscu gdzie działała kopalnia Maczki-Bór mamy teraz strefę inwestycyjną. Ostatnio uruchomiono tam nową linię autobusową kursującą z centrum Sosnowca, bo linia 160 była przeciążona ilością pasażerów podróżujących tam do pracy. Teraz likwidowana będzie KWK Kazimierz-Juliusz i już są pomysły na zagospodarowanie np. kolei przemysłowej.
            Wykluczenie społeczne? Może ubóstwo? Przykład pierwszy z brzegu. W mojej okolicy otwarto sklep i brakuje tam rąk do pracy. Owszem pensja jaką tam oferują wysoka nie jest, ale gwarantują przeszkolenie i przyjęcie od ręki, bez jakiegokolwiek doświadczenia i kursów. Ludzie nie chcą tam pracować, mimo, że praca lekka, bo taka mała wypłata ich nie interesuje. Gdyby faktycznie cierpieli niedostatek waliliby tam drzwiami oknami, byle tylko zarobić na chleb. Widać chleba wszyscy w Sosnowcu mają pod dostatkiem i każdy szuka lepszych ofert pracy, więc nie pisz proszę o wykluczeniu społecznym, bo nawet jak spojrzę na osiedlowe śmietniki to pijaczków szukających puszek jest o wiele mniej niż jeszcze kilka lat temu. Widać dobrze im się żyje skoro w fajansach nie muszą grzebać. Nawet wśród nich biedy nie ma.
            Przestępczość w Sosnowcu, to dopiero argument wyssany z palca. Kiedyś owszem, w centrum zdarzały się bójki, ale coraz więcej kamer monitoringu zmniejszyło ten proceder. Sosnowiec niczym nie wyróżnia się pod tym względem od okolicznych miast. U nas zjawiskiem marginalnym są bójki na tle kibicowskim, bo niemal wszyscy kibice są fanami Zagłębia Sosnowiec. Na Śląsku natomiast często słychać o ciężkich pobiciach kibiców zwaśnionych śląskich drużyn rywalizujących pomiędzy sobą w dzielnicach śląskich miast.
            Buractwo mieszkańców? To może pozostawię bez komentarza, bo bardzo zapędziłeś się w osądach, a żadnych argumentów nie widzę z Twojej strony. Skoro telewizyjny „szoł pod publiczkę” Kuby Wojewódzkiego jest wykładnią twoich poglądów na temat tego miasta to dyskusja będzie prowadziła donikąd.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here