Sosnowiec nie otrzymał dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na pilotażowy projekt elektrofiltrów kominowych. Miasto jednak nie rezygnuje z projektu. chce pozyskać kilkanaście takich urządzeń, które mają pomóc w walce ze smogiem.

Projekt „Elektrofiltry kominowe” to wynik realizacji przez Grupę CZH S.A. i Politechnikę Śląską projektu badawczo-rozwojowego, którego głównym założeniem jest obniżenie niskiej emisji. Podstawowym celem współpracy było objęcie Sosnowca pilotażowym programem wdrażającym innowacyjne rozwiązania techniczne opracowane przez zespół naukowców Politechniki Śląskiej, obejmujące instalację elektrofiltrów kominowych na kanałach dymowych odprowadzających spaliny z domowej instalacji spalania paliw stałych, źródeł rozproszonych i niskotemperaturowych.

Niestety ich patent nie uzyskał dofinansowania w ramach Programu Sokół. Samorząd Sosnowca nie rezygnuje jednak z pilotażowego wdrożenia projektu i zamierza pozyskać kilkanaście filtrów, które zostaną próbnie zainstalowane w budynkach prywatnych oraz Miejskiego Zakładu Zasobów Lokalowych. Samorządowcy zaakcentowali przy tym, że bardzo mocno chcą włączać się w walkę z niską emisją i smogiem w województwie śląskim.

– Do końca listopada będziemy szukać rozwiązań, w jaki sposób miasto może otrzymać ok. 10 takich urządzeń. Nie wiemy jeszcze, czy to będzie dzierżawa, czy je kupimy. Na pewno będziemy chcieli je jak najszybciej zainstalować – mówi Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca.

Innowacyjne rozwiązanie polega na montażu filtrów nakominowych, będących urządzeniami odpylającymi o niewielkich gabarytach, które montowane będą na układzie odprowadzania spalin. Ich skuteczność oceniana jest na poziomie 50-90 procent, w zależności od rodzaju i jakości emisji. Na uwagę zasługuje fakt, że nie jest konieczna wymiana źródła ciepła – paleniska, a jedynie zabudowa elektrofiltra.

Jeśli skuteczność elektrofiltrów potwierdzi się, miasto będzie chciało wprowadzić dofinansowania do ich zakupu przez właścicieli prywatnych posesji. Cena jednego filtra wynosi ok. 4 tys. złotych. – Projekt może być zastosowany zarówno w domkach jednorodzinnych, jak i większych budynkach komunalnych, u osób prywatnych oraz w instytucjach i firmach – mówi Arkadiusz Chęciński.

Działanie urządzenia opiera się na wytworzeniu wysokiego napięcia (przy niskim, bezpiecznym natężeniu prądu)na elektrodzie umieszczonej w strumieniu spalin. Ładunki elektryczne przekazane drobinom pyłu sprawiają, że pył przyciągany jest do ścianek urządzenia. gdzie dzięki sile elektrostatycznej zostaje trwale osadzony. Elektrofiltr nie jest w stanie całkowicie wyeliminować emisji, jednak jego wysoka skuteczność w połączeniu z poprawnie pracującą instalacją kotłową gwarantuje doskonały efekt ekologiczny.

1 KOMENTARZ

  1. kawki prądem?
    Na Kilińskiego do byłej lokomotywowni proszę 1 sztukę – zostało im węgla brunatnego i czasem śmierdzącym żółtym dymem trują :/

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here