W środę, 12 grudnia w godzinach popołudniowych doszło do dwóch potrąceń na przejściu dla pieszych.

Do pierwszego zdarzenia doszło przy ulicy Braci Mieroszewskich, na wysokości salonu meblowego. 31-letnie kobieta prowadząca mitsubishi potrąciła 38-letniego mężczyznę, który jak się potem okazało miał ok. 1,5 promila alkoholu w organizmie.

Na miejscu występowały utrudnienia, ruch odbywał się jednym pasem. Potrącony mężczyzna, z urazem kręgosłupa, został przewieziony do szpitala na obserwację.

Kolejne zdarzenie miało miejsce przy ulicy Będzińskiej, na wysokości stacji paliw. Pieszy, przechodzący przez oznakowane przejście został potrącony przez 20-letniego kierowcę BMW.

Również w tym przypadku, późniejsze czynności wykazały, że pieszy miał ponad 2 promile alkoholu we krwi. Mężczyzna trafił do szpitala na badania.

W obu przypadkach policja ustala dokładny przebieg i przyczynę zdarzenia. Apeluje także o ostrożność na drodze, zwłaszcza w pobliżu przejść dla pieszych.

– Zimą panują trudne warunki na drodze. Dlatego musimy pamiętać, że zasada ograniczonego zaufania obowiązuje wszystkich uczestników ruchu drogowego, zarówno kierowców, jak i pieszych. Piesi przed wejściem na przejście powinni się dokładnie i uważnie rozglądnąć, podobnie jak kierowcy – przestrzegają policjanci.

Skomentuj przez Facebook

8 KOMENTARZE

  1. Przepis na śmierć na przejściu dla pieszych w Sosnowcu:

    – Przejścia nieoświetlone, lub słabo na tle pozostałych fragmentów drogi /Tauron się stara, by o zmierzchu i przed świtem w ogóle/
    – Cudowne barierki oddzielające pasy /zwłaszcza Pogoń/ skutecznie zasłaniające widok pieszego na sąsiednim pasie
    – Propaganda wmawiająca pieszym, że maja pierwszeństwo…

    Nie trzeba być „kierowcą” BMW, czy spotkać nawalonego, by doszło do tragedii…

    • To nie żadna propaganda. Pieszy ma pierwszeństwo na pasach i psim obowiązkiem każdego kierowcy jest zwolnić przed pasami i zatrzymać się gdy już widzi pieszego.
      Myślisz, że ci dwaj kierowcy unikną kary, bo potrąceni byli pod wpływem alkoholu? Guzik prawda, dostaną normalnie po mandaciku, a gdyby zabili tych pieszych to kończą z wyrokiem.

      • Psim obowiązkiem jest odwrócić głowę w lewo w prawo; pomyśleć zanim się wejdzie na jezdnię; nie gapić się w telefon a przede wszystkim nosić odblaski wieczorem o !
        A 50 km w mieście swoją drogą. Nie możemy zwalniać od myślenia nikogo z obu stron

      • Greg:

        Niby masz 100% racji… jednak w praktyce, nie warto za nią ginąć i jak pisze Bramberek Kartofelek: bezmyślny pieszy to w niektórych miastach /stadne zachowania/ większość…
        Gdy sam wychodzę pieszo w okolice dróg przyjmuję, że kierowca może być pijany, gapić się w srajbuka, czy nawigować po bogatym wyposażeniu auta, nie wspominając o suszącej łeb małżonce i długach do spłacenia: obawiam się takich kierowców jak ognia… ciekawe czy swoim dzieciom też tłumaczysz, że mają prawo liczyć na odpowiednie zachowanie kierowcy zabijając w nich instynkt samozachowawczy…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here