W poniedziałek, 29 lipca odbędzie się protest mieszkańców Milowic, którzy od wielu lat walczą z uciążliwym smrodem unoszącym się w ich domach. Liczą, że coś się zmieni i w końcu odetchną z ulgą.

W Milowicach śmierdzi od lat. Problem nie dotyczy jednak tylko Milowic, ale także mieszkańców katowickiej dzielnicy Dąbrówka Mała, która sąsiaduje z Sosnowcem, Siemianowicami Śląskimi i Czeladzią. Według powszechnej opinii źródłem uciążliwego odoru może być katowicki Wydział Utylizacji Odpadów Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Wcale nie oznacza to jednak, że jest to jedyne źródło problemu, ponieważ w tym rejonie mieści się kilka zakładów.

Niestety, pomimo wielu kontroli, interwencji w tej sprawie, czy zgłaszania problemu do straży miejskiej nic się nie zmienia. Mieszkańcy wciąż nie mogą żyć normalnie, bez smrodu, w spokoju. Wszelkie próby władz Sosnowca nawiązania współpracy z Katowicami, które miały doprowadzić do rozwiązania tego śmierdzącego problemu nie przyniosły oczekiwanych skutków.

– Katowicki Zakład Odzysku i Unieszkodliwiania Odpadów od lat zatruwa życie mieszkańcom sosnowieckiej dzielnicy Milowice. Jednak od ok 1.5 roku – po rozbudowie przedsiębiorstwa – sytuacja znacznie się pogorszyła. Intensywny, gryzący oraz powodujący mdłości odór niemiłosiernie dokucza już nie tylko mieszkańcom sosnowieckiej dzielnicy Milowice, ale także Czeladzi, Siemianowic Śląskich oraz Dąbrówki Małej w Katowicach – mówi Wojciech Nitwinko, sosnowiecki radny.

Problem nie do rozwiązania?

Fetor zatruwa życie wielu mieszkańców. Pomimo licznych interwencji wciąż nikt nie jest w stanie im pomóc, a kolejna kontrola Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Katowicach nie przynosi rezultatów.

– W związku z licznymi interwencjami wpływającymi do WIOŚ w Katowicach, w sprawie uciążliwości odorowych występujących w ostatnich dniach ze wzmożoną intensywnością, w dniach 5 oraz 10 lipca 2019 roku inspektorzy dyżurni WIOŚ przeprowadzili oględziny trzech podmiotów mogących generować przedmiotowe uciążliwości w związku z prowadzoną działalnością. W wyniku oględzin nie stwierdzono awarii urządzeń, maszyn czy zakłóceń w prowadzonych procesach technologicznych – czytamy w oświadczeniu.

Ponadto, przedstawiciele WIOŚ przekonują, że problem uciążliwości zapachowych w tym rejonie związany jest z usytuowaniem kilku dzielnic, z których każdy może emitować substancje złowonne i powodować tym samym uciążliwości odorowe.

Mieszkańcy mają dość!

W poniedziałek, 29 lipca na placu przed bramą składowiska odpadów (Katowice, ul. Milowicka 7A) odbędzie się protest pn. „Dość smrodu w Milowicach” mający na celu zwrócenie uwagi szerokiej opinii publicznej na ten problem oraz wywarcie społecznego nacisku na władze Katowic by te jak najszybciej rozwiązały ten problem. Protest rozpocznie się o godz. 16:00.

W związku z brakiem skuteczności działań zarówno zarządu MPGK Katowice jak również katowickich urzędników, zostało powołane, stworzone oraz zarejestrowane stowarzyszenie o nazwie „Stowarzyszenie Miasto Bez Smrodu”, które walczy oraz informuje mieszkańców dotkniętych tych problemem o wszystkich działaniach podejmowanych na rzecz zwalczania problemu.

Skomentuj przez Facebook

1 KOMENTARZ

  1. Kalinowa i okolice tez smród że nie da się wytrzymać. Takich mamy w Sosnowcu ekspertów od gospodarki odpadami. Z MPGK i MPGO będzie nadal śmierdziało bo jedna i ta sama osoba brała udział u budowie kompostowni w Milowicach a teraz zarządza sosnowieckim MPGO.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here