IPN nie odpuszcza i chce wyburzenia Pomnika Bohaterów Czerwonych Sztandarów, który stoi w centrum Dąbrowy Górniczej. Marcin Bazylak zapowiada, że będzie walczył o symbol miasta.

Pomnik na placu Wolności w Dąbrowie Górniczej, odsłonięty został w 1970 roku. Początkowo był poświęcony bohaterom Czerwonych Sztandarów. Obecnie jest symbolem wolności i wszystkich jej obrońców. W ubiegłym roku podjęto próbę, której celem była likwidacja obiektu z przestrzeni miasta.

– Trzeba podkreślić, że wbrew informacjom rozpowszechnianym przez przeciwników pomnika, nie gloryfikuje on komunizmu. Wręcz przeciwnie, jest symbolem wolnościowych aspiracji mieszkańców, którzy na początku lat 90-tych. obronili go przed wyburzeniem i poświęcili Jimiemu Hendrixowi – przypominali w październiku 2018 roku obrońcy pomnika.

Instytut Pamięci Narodowej nie odpuszcza. W myśl ich opinii pomnik powinien zniknąć z przestrzeni publicznej. Wojewoda Śląski prowadzi postępowanie sprawdzające, czy pomnik w centrum Dąbrowy Górniczej spełnia warunki tzw. ustawy dekomunizacyjnej.

– Mam świadomość, że przez lata na tym pomniku pojawiały się i znikały z niego różne tablice i wiele osób chce przypisać mu komunistyczną ideologię. Jednak chcąc podejść odpowiedzialnie, należy wrócić do jego genezy, czyli wydarzeń, które miały miejsce w Dąbrowie Górniczej i całym Zagłębiu Dąbrowskim na początku XX wieku – mówi Marcin Bazylak, prezydent Dąbrowy Górniczej.

Walka o dąbrowski pomnik - fot. Bartek Kowal
Walka o dąbrowski pomnik – fot. Bartek Kowal

Prezydent broni pomnika

Jak przypomina włodarz dębowego miasta, IPN w swojej opinii pominął nawiązania do działających na terenie Zagłębia Dąbrowskiego ruchów PPS-owskich. Ponadto, według prezydenta Instytut błędnie interpretuje dzień odsłonięcia pomnika, utożsamiając go z rocznicą wybuchu rewolucji październikowej, a tymczasem w Zagłębiu Dąbrowskim jest on związany z wydarzeniami z roku 1918, które doprowadziły do powstania w regionie zalążków władz lokalnych, które poparły powołany przez Józefa Piłsudskiego niepodległościowy rząd.

– Jest to historia naszego regionu, o której powinniśmy pamiętać. Dla wielu osób ten pomnik jest po prostu pomnikiem Hendrixa, charakterystycznym miejscem spotkań i jednym z symboli miasta, który wkomponował się w jego krajobraz. Naprawdę nie wiem, jak dużo złej woli trzeba mieć, aby chcieć go zburzyć – tłumaczy prezydent. – Nie zamierzam rozbierać pomnika Bohaterów Czerwonych Sztandarów, nie zgadzam się z opinią Instytutu Pamięci Narodowej dotyczącą pomnika i oczekuję, że będziemy o nim rozmawiać odpowiedzialnie – podkreśla.

Prezydent Dąbrowy Górniczej skorzystał z przysługującego mu prawa i zakwestionował opinię IPN zwracając się o jej zmianę. W swoim piśmie prezydent szeroko uargumentował powody, dla których stanowisko Instytutu powinno zostać zmienione tak, aby dotyczyło rzeczywistych wydarzeń mających miejsce w Zagłębiu Dąbrowskim na początku XX wieku, które umożliwiły dąbrowianom korzystanie z wolności w niepodległej Polsce.

Ponadto, Marcin Bazylak zwrócił się również do Wojewody Śląskiego z wnioskami dotyczącymi prowadzonego postępowania w sprawie przyszłości dąbrowskiego pomnika Bohaterów Czerwonych Sztandarów, w tym o jego całkowite umorzenie.

Zmiana nazwy?

Prezydent nie wyklucza zmiany nazwy pomnika, jeżeli to ma przyczynić się do jego zachowania. – Jeśli przeszkodą na drodze do zachowania pomnika jest jego obecna nazwa, to jestem gotowy do dyskusji o tym i przedłożenia dąbrowskiej radzie miejskiej uchwały zmieniającej jego nazwę – podkreśla Marcin Bazylak.

W myśl znowelizowanej ustawy dekomunizacyjnej, do końca marca, mają zostać usunięte tablice i pomniki, które propagują komunizm lub inny ustrój totalitarny. Dotyczy to nie tylko samorządów, ale i prywatnych właścicieli

Co ciekawe, pomnik już raz został obroniony z początkiem lat 90tych. Wówczas młodzież czuwała przy nim dzień i noc, nie pozwalając na jego wyburzenie. To wydarzenie na długo zapadło w pamięci mieszkańców, jako niczym nieskrępowany przejaw młodzieńczego buntu, ale i jedności we wspólnej sprawie.

CZYTAJ TAKŻE:

Będą walczyć o pomnik. Mieszkańcy chcą protestować przeciwko jego wyburzeniu

Skomentuj przez Facebook

10 KOMENTARZE

  1. Nie dajcie się!!!!
    W S-cu jakiś przypał rozebrał pomnik Hydraulika w latach 90-tych
    Tak jak w latach 30-tych cerkiew św. Mikołaja

  2. Wy gorole w ogóle historii nie znacie…Pomnik.powstal w rocznicę wybuchu rewolucji październikowej…jaki to pomnik Hendrixa Bazylaku ciulu!!!!???To jakby stał pomnik Hitlera to by mu nadał zmianę nazwy na Piłsudskiego? HAHAHAHAHA!!!!!Ale idioci wami rządzą!!!

  3. Jestem za pomnikiem. Uważam, że jest brzydki, ale lubię go jako symbol naszego miasta i część naszej historii -jakakolwiek by ona nie była. Pamiętam jak jako licealiści w latach 90-tych kibicowaliśmy tym, którzy go bronili.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here