Właściciele samochodów oraz ich współpasażerowie będą mogli w poniedziałek (5 marca) podróżować bezpłatnie komunikacją miejską. To efekt smogu.

KZK GOP, MZKP Tarnowskie Góry oraz MZK Tychy wprowadzają w poniedziałek, 5 marca, bezpłatne przejazdy dla pasażerów, którzy w chwili przejazdu będą ze sobą posiadać dowód rejestracyjny samochodu osobowego.

– Powodem ogłoszenia bezpłatnych przejazdów jest prognozowana bardzo zła jakość powietrza nad obszarem miast i gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – przekazała Kamila Rożnowska z departamentu promocji i komunikacji społecznej G-ZM.

Co ważne, osoby legitymujące się dowodem rejestracyjnym nie muszą być formalnie jego właścicielem (wpisanym do dowodu rejestracyjnego), aby skorzystać z bezpłatnego przejazdu. – Uprawnienie to będzie obowiązywać w autobusach, tramwajach i trolejbusach jeżdżących w barwach KZK GOP, MZK Tychy oraz MZKP Tarnowskie Góry – dodaje Kamila Rożnowska.

Z możliwości bezpłatnego przejazdu będzie mogła skorzystać również jeszcze jedna osoba, towarzysząca posiadaczowi dowodu rejestracyjnego.

Za darmo pojedziemy też Kolejami Śląskimi

Bezpłatne przejazdy będą obowiązywać również w pociągach Kolei Śląskich. – Bezpłatne przejazdy obowiązują na całej sieci Kolei Śląskich, z wyłączeniem odcinka przygranicznego Chałupki-Bohumin oraz pociągów Ornak na odcinku Żywiec-Zakopane – poinformowała Magdalena Iwańska z Kolei Śląskich.

Aby skorzystać z bezpłatnego przejazdu Kolejami Śląskimi wystarczy podczas kontroli biletów okazać ważny dowód rejestracyjny. W tym przypadku również nie trzeba być właścicielem pojazdu, a każdy kierowca może zabrać w podróż jedną osobę towarzyszącą.

Wprowadzenie darmowej komunikacji w czasie alarmu smogowego to pokłosie podpisanego w połowie stycznia porozumienia zawartego między metropolią, KZK GOP, MZK Tychy, MZKP Tarnowskie Góry oraz Kolejami Śląskimi.

To wszystko przez smog

W poniedziałek, 5 marca, ze względu na poziom pyłu zawieszonego, w Częstochowie, na obszarze centralnym, rybnicko-pszczyńskim, bielsko-cieszyńskim, w Bielsku-Białej oraz w dolinach beskidzkich, jakość powietrza będzie bardzo zła. Według prognoz, jednogodzinne wartości stężeń pyłu zwieszonego mogą przekraczać poziom 200 µg/m3.

Skomentuj przez Facebook

6 KOMENTARZE

    • Tak jasne, zostawiasz. Piszesz tak tylko, aby zachęcić innych aby zostawili, żebyś miał drogę dla siebie 😉

      Jak w KZK GOP ma być dobrze skoro oni właścicielom samochodów fundują darmowe przejazdy, a wypinają się na tych którzy co miesiąc kupują ich miesięczne bilety.

      • Ok, wbrew temu, co napisał Greg, postanowiłem jednak wstać godzinę wcześniej, minąć auto i udać się na przystanek, przy okazji zobaczyć, o co tyle krzyku i skąd ten wszechobecny ból tylnej części ciała w komentarzach.
        Powietrze rzeczywiście ciężkie i cuchnące, ale to raczej zasługa kopcących kominów, z których wyziewy raczej nie pachną jak czysty palony węgiel lub drewno. Samochodów na ulicach i mijanych parkingach tyle samo, co zwykle, w autobusie zdecydowana większość wsiadających odbijała karty lub kasowała bilety, ścisku jakiegoś też specjalnie nie było. Przy dojeżdżaniu do centrum miasta korki jak każdego innego dnia… Przesiadłem się na tramwaj, tu również ogromna większość wsiadających i wysiadających odbijała karty. Parking pod zakładem pracy zapchany jak w każdy inny dzień, podobnie i miejsca przy sąsiednich ulicach. Szału jakiegoś specjalnego z tą darmową komunikacją nie ma. Może gdyby władze miast wprowadziły z tą akcją dodatkowo np. zakaz wjazdu aut osobowych do centrum, wtedy byłby jakiś efekt. Jeden plus tej całej wycieczki, bo oszczędność na paliwie (lpg) też niewielka: piękne, czerwone, wschodzące słońce, na które jakoś tak się zwykle nie zwraca uwagi zza kierownicy.

  1. A co z obywatelami, którzy codziennie korzystają z komunikacji miejskiej? Jakie oni będą mieć profity? Przecież nie przyczyniają się do powstawania smogu. Czemu nagradza się tylko wygodnickich?

    • Tak jak napisałem powyżej, dzień jak co dzień: korki jak zwykle, parkingi zapchane jak zwykle, tylko nieliczne jednostki postanowiły zostawić puszki pod domem. A co do „profitów”: przy obecnych cenach LPG mogę sobie za te zaoszczędzone pieniądze kupić co najwyżej jakieś piwko (i je przy okazji skonsumować, bo auto stoi pod domem). Jedyny plus: piękny wschód słońca, na który rzadko kiedy zwraca się uwagę zza szyby auta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here