W meczu drugiej kolejki Fortuna 1 Ligi piłkarze Zagłębia Sosnowiec po słabej grze przegrali z Olimpią Grudziądz 0:1. Jedyną bramkę zdobył w 75. minucie Tiago Alves.

Podopieczni Radosława Mroczkowskiego po inauguracyjnym remisie z Podbeskidziem Bielsko-Biała, tym razem ulegli Olimpii Grudziądz 0:1.

W pierwszej połowie obie drużyny stworzyły sobie kilka sytuacji, ale brakowało im celnych strzałów. Więcej z gry mieli jednak goście. Olimpia grała szybko i z pomysłem.

Po przewie gracze Mariusza Pawlaka kilka razy byli blisko zdobycia gola. W 60. minucie z dwudziestu metrów mocno uderzył Konrad Handzlik, ale trafił w górną część poprzeczki.

Pierwszy celny strzał w tym słabym meczu padł w 67. minucie. Omran Haydary uderzył prawą nogą zza pola karnego. Piłkę wypiąstkował czujny Matko Perdijić.

Cztery minuty później Olimpia znów była bardzo blisko gola. Tiago Alves ograł Piotra Polczaka i uderzył z lewej strony pola karnego. Golkiper Zagłębia nie dał się zaskoczyć i sparował piłkę na słupek.

W 75. minucie Matko Perdijić skapitulował. Omran Haydary podał w pole bramkowego do Tiago Alvesa, a ten z bliska dał prowadzenie swojej drużyny.

Po stracie bramki gospodarze starali się wyrównać, ale bezskutecznie. Najpierw przestrzelił Tomasz Nawotka, a w doliczonym czasie gry tuż przy słupku strzelał Szymon Pawłowski. Piłka przeszła obok bramki.

– Spodziewaliśmy się, że będzie to trochę lepszy mecz w naszym wykonaniu. Cały czas mamy spore problemy kadrowe. Widzimy, że sporo jest zmian wymuszonych przez kontuzje takich zawodników, którzy na pewno mogliby nam dużo dać. Mamy kadrę, jaką mamy i nic nie zrobimy – przyznał po meczu trener Radosław Mroczkowski. – Szkoda, że taki jeden błąd przy stałym fragmencie powoduje, że tracimy punkty. Po straconej bramce długo się zbieraliśmy. Zmiany trochę ożywiły zespół, coś dały. Od zawodników wymagam jednak jakości – dodał.

W następnej kolejki sosnowiczanie zagrają na wyjeździe z Termalicą Bruk-Bet Nieciecza (10 sierpnia).

Zagłębie Sosnowiec – Olimpia Grudziądz 0:1 (0:0)

Bramka: 0:1 – Tiago Alves (75.)

Zagłębie: Perdijić – Nawotka, Polczak, Kraczunow, Słomka, Biłeńkyj Ż (72. Szwed), Radkowski Ż, Karbowy, Pawłowski, Małecki (63. Radwanek), Piasecki Ż (75. Góral).

Olimpia: Lemanowicz – Ciechanowski, Duriska, Alves Ż (86. Szywacz), Wawszczyk, Ocenas, Kona, Ziętarski, Handzlik (69. Joao Ż), Łukowski (80. Nowicki) – Haydary.

Żółte kartki: Stanisław Biłeńkyj, Kacper Radkowski, Fabian Piasecki – Joao Criciuma, Tiago Alves. Sędziował: Marek Opaliński (Legnica). Widzów: 2 400.

Foto: Marek Rybicki

Skomentuj przez Facebook

3 KOMENTARZE

  1. Spokojnie… zgodnie z planami w tym roku czeka nas balansowanie nad strefą spadkową, żebyśmy tylko nie awansowali … A że styl jest jaki jest i oczy krwawią…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here